Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

Myślisz, że 10 lat temu mieszkania były tańsze? To nie do końca prawda

9
Podziel się:

Mieszkania nieustannie drożeją, ale obecnie za przeciętną pensję można i tak kupić większą powierzchnię, niż kilkanaście lat temu. Wbrew pozorom nie jest więc drożej, jest po prostu inaczej – pisze "Puls Biznesu".

Mieszkania są coraz droższe, ale w stosunku do naszych pensji ich cena nie poszła w górę od wielu lat
Mieszkania są coraz droższe, ale w stosunku do naszych pensji ich cena nie poszła w górę od wielu lat (money.pl)
bEDTvAqd

Ostatnie kilkanaście lat to okres szybkich i zdecydowanych wzrostów cen mieszkań w całej Polsce. Nawet tuż przed epidemią koronawirusa ceny mieszkań w największych polskich miastach rosły w tempie iście zawrotnym. Raport "Evaluer Index" wspomina o tym, że tylko w 2019 roku mieszkania na rynku pierwotnym zdrożały o 10 proc., na rynku wtórnym aż o 14 proc.

Doszło do tego, że za metr kwadratowy nowego mieszkania w Sopocie trzeba zapłacić 15 tysięcy złotych, w Warszawie ta cena przebiła pułap 10 tysięcy, w Gdańsku i Gdyni – około 9 tysięcy. W ciągu ostatnich 6 lat (od roku 2014), ceny nowych mieszkań w Gdańsku i Sopocie wzrosły aż o połowę. We Wrocławiu i Warszawie – o 45 proc.

Zobacz także: Obejrzyj: <a href="https://wideo.wp.pl/slug-6530186231249025v">Ceny mieszkań wreszcie spadną? Ekspert odpowiada</a>
bEDTvAqf

Ale - jak pisze "Puls Biznesu" we współpracy ze SpotData - rosły też nasze dochody. W efekcie i tak stać nas na nieco większe mieszkanie, niż w 2006 roku. Taka sytuacja jest w 13 z 17 przeanalizowanych miast. Przykład: średnia pensja w Krakowie w 2006 r. wystarczała na 0,39 m kw. mieszkania, a w 2019 r. już na 0,69 m kw. Nawet w Warszawie, gdzie ceny uchodzą za kosmiczne, ta relacja się poprawiła — z 0,61 na 0,71 m kw. Stosunek płacy do ceny mieszkania pogorszył się w tym okresie tylko w trzech badanych miastach: Bydgoszczy, Katowicach i Olsztynie, a we Wrocławiu nie uległ zmianie.

Dziennikarze przeanalizowali także koszty kredytu. Tu okazało się, że udział rat w miesięcznym domowym budżecie bardzo mocno wzrósł. W 2019 sięgnął on 32 proc., podczas gdy w 2006 roku wynosił jedynie 21 proc. Na gorszą sytuację kupujących mieszkania wpłynęło też podniesienie wkładu własnego. Kilkanaście lat temu nie był on obowiązkowy, dziś musi sięgnąć 20-30 proc. wartości mieszkania.

bEDTvAql

Te kwestie (wraz z czynnikami społecznymi) powodują, że rośnie odsetek młodych Polaków w wieku 25-34 lata mieszkających z rodzicami. W latach 2006-19 zwiększył się on z 37,8 proc. do 43,9 proc.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bEDTvAqG
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(9)
mika
rok temu
nie wiem dziesięć lat temu nie interesowałam się zakupem mieszkania ale widze że dalsze wynajmowanie nie ma sensu bo u nas wynajem jest po prostu za drogi, taniej mnie wyniesie rata kredytu za własne mieszkanie na osiedlu centro ursus
Olga
rok temu
Moim zdaniem łatwiej było to mieszkanie kupić. Ja kupiłam właśnie 10 lat temu i nie wyobrażam sobie teraz dalej go wynajmować. Teraz zajmuję się tylko kupowaniem dodatków na homedome i remontem od czasu do czasu. Ale nie wiem, czy teraz udałoby mi się kupić mieszkanie.
Renata
rok temu
Te 10-lat temu to ja nie myślałam o zakupie mieszkania, więc tym bardziej nie wiem jaka była ich cena. Dopiero w tym roku zaczęliśmy z mężem rozglądać się za czymś swoim. Zdecydowaliśmy się na mieszkanie od wwwconstruction na Wawrze. Może nie jest to centrum, ale przynajmniej cena za metr kwadratowy była jako tako dla nas przystępna, chociaż i tak bez kredytu się nie obyło mimo dość sporego wkładu własnego. Ale najważniejsze że mamy w końcu coś swojego ;)
bEDTvAqH
as
rok temu
Czy proletariat nie widzi, że odbywa się rewolucja kulturowa, w której Europa przekształca się w ustrój komunistyczny ? Następuje centralizacja władzy, prawa unijne mają wyższość nad prawami narodowymi , Unijne podatki, prawo do zadłużania wszystkich państw EU. Sądzicie, że pozwolą wam zachować prawo do posiadania, prywatności i anonimowości ? Śmieszą mnie ludzie, którzy kupują pod inwestycje kilka mieszkań. Już niebawem to się skończy bo politbiuro zabierze Wam te mieszkania. Zapewniam was. Proszę biernie przyglądać się trwającej rewolucji kulturowej, która ma miejsce w Europie i w USA
diksi blue
rok temu
Jest to błędne spostrzeżenie grające na korzyść developerów rynku nieruchomości i szkodzące konsumentom.