Na Islandii zajadają się Prince Polo. Kosztuje dwa razy więcej niż w Polsce

Prince Polo to "klejnot w koronie" polskiego eksportu do Islandii. Można go tam znaleźć niemal w każdym sklepie. Kosztuje około 189 koron, czyli równowartość 5,55 zł. Podczas pobytu na Islandii sprawdziliśmy ceny wybranych artykułów. Są co najmniej dwa powody, aby jako turysta nie przeliczać ich na złote.

Prince Polo na IslandiiTo najsłynniejsza ulica w Reykjaviku. Również tam można kupić polskie Prince Polo, ale w islandzkiej cenie
Źródło zdjęć: © Getty Images, archiwum prywatne, iStock
Marcin Walków

Polskie Linie Lotnicze LOT otworzyły w połowie kwietnia bezpośrednie połączenie między Warszawą a Reykjavikiem-Keflavikiem. Na wyspę można polecieć też Wizz Airem i liniami Play. Islandia to kraj, w którym Polacy stanowią największą mniejszość narodową. Nowa trasa ma przyciągnąć też turystów. Ale ostrzegamy: na miejscu nie jest tanio.

Ceny na Islandii. Ile kosztują wybrane artykuły w sklepie? Sprawdziliśmy

Kubek pomidorków koktajlowych (180 g) kosztuje 789 koron, czyli ponad 23 zł. W tej samej cenie można kupić opakowanie 400 g winogron. Kilogram czerwonej papryki wyceniono na 1299 koron, czyli 38 zł. Dwie sztuki awokado to wydatek 739 koron (niemal 22 zł), a kilogram cytryn - 599 koron (17,59 zł).

Półlitrowa butelka napoju typu Fanta lub Coca-Cola to wydatek 399 koron, czyli prawie 12 zł. Gotowy napój kawowy Starbucks Caffe Latte ze sklepowej lodówki (220 ml) to koszt 529 koron, czyli 15,5 zł. Tabliczkę islandzkiej czekolady (100 g) można kupić w cenie od 859 do 989 koron islandzkich, czyli 25-29 zł (i nie była to czekolada "dubajska"). Czekolady znanych producentów z importu można kupić za mniej niż 350 koron (poniżej 10 zł).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyjątkowe nagranie z Islandii. Erupcja wulkanu i zorza polarna

Puszka piwa bezalkoholowego (0,33 l) znanego producenta to wydatek 399 koron, czyli blisko 12 zł. Niewiele mniej kosztuje owocowy sok w kartoniku (0,2 l) - 329 koron, tj. niespełna 10 zł.

Żel do golenia Nivea (200 ml) wyceniono na 999 koron, czyli prawie 30 zł. Spray do opalania (200 ml) na 689 koron (około 20 zł). Nieco więcej (699 koron) trzeba zapłacić za dezodorant w kulce.

Ceny w gastronomii

W restauracji przy porcie w Reykjaviku ceny za danie obiadowe wynosiły około 4000-5000 koron islandzkich. To równowartość od 117 do 146 zł. Zupa ze skorupiaków - 3150 koron (92 zł). Trzydaniowe menu (zupa, danie mięsne, deser) kosztowało 12 760 koron, co w przeliczeniu odpowiada kwocie 372 zł.

Piwo (330 ml) wyceniono na około 1590 koron (47 zł), a lampkę wina w okolicach 2300 koron islandzkich (67 zł). Butelka wina (750 zł) na stół to wydatek około 8000-11 000 koron, czyli od 234 do 323 zł. Koktajle kosztowały od 2700 do 3000 koron (79-88 zł).

Mała pizza (30 cm) na wynos w porze lunchu z dwoma sosami w jednym z lokali oraz butelką (0,5 l) napoju gazowanego to wydatek 2590 koron (76 zł). W jednej z pierogarni porcja 7 szt. pierogów ruskich na wynos kosztuje 3440 koron (101 zł).

Espresso to wydatek rzędu 450-500 koron (13-15 zł), a caffe latte lub cappuccino - około 600 koron (17 zł).

Popularnością wśród turystów cieszy się Bæjarins Beztu Pylsur, czyli hot-dog rozsławiony przez wizytę amerykańskiego prezydenta Billa Clintona. Proste i charakterystyczne budki rozstawione są w różnych częściach miasta, z lotniskiem włącznie. Kosztuje od 600 do 750 koron (17-22 zł).

"Klejnot w koronie" polskiego eksportu. O co chodzi z Prince Polo na Islandii?

Wróćmy do tytułowego przykładu. Prince Polo XXL o wadze 50 g kosztowało w jednym ze sklepów w centrum Reykjaviku 189 koron islandzkich (ISK). Średni kurs tej waluty to 0,029 zł, co daje w przeliczeniu 5,55 zł. W Polsce taki wafelek można kupić za około 2,5 zł, czyli mniej niż połowę tej kwoty. Skąd taka popularność Prince Polo na Islandii? W 1999 r. ówczesny premier Islandii Ólafur Ragnar Grímsson podczas wizyty w Polsce stwierdził, że "całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach – amerykańskiej Coca-Coli i polskim Prince Polo".

"Przez długi czas Prince Polo było praktycznie jedynym importowanym słodkim przysmakiem dostępnym w islandzkich sklepach. W latach 70. XX wieku, gdy Prince Polo było u szczytu popularności, statystyczny Islandczyk zjadał co roku mniej więcej 1 kg polskich wafelków. Dziś szacuje się, że średnie spożycie to nadal aż około pół kilograma na osobę" - pisał branżowy serwis poradnikhandlowca.com.pl.

Atrakcje turystyczne i pamiątki

Wjazd na wieżę kościoła Halgrimura (Halgrimskirkja), skąd roztacza się widok na miasto i okolice, to 1400 koron za osobę dorosłą (41 zł).

Dla wielu turystów obowiązkowym punktem wyjazdu jest wizyta w gorących źródłach, z których Islandia słynie. Wstęp do Blue Lagoon na przedmieściach Reykjaviku kosztuje od 9900 koron za osobę (wliczając w to ręcznik, drinka, maskę na twarz), czyli blisko 300 zł. W Sky Lagoon z kolei wejście kosztuje od 12 990 koron za osobę dorosłą (ręczniki, rytuał pielęgnacyjny w cenie, drinki płatne ekstra), co odpowiada kwocie 381 zł.

Popularną pamiątką z Islandii są wyroby wełniane. Niemal kultowe islandzkie swetry to jednak spory wydatek. Ich ceny oscylują wokół równowartości 1000-1500 zł.

Ceny na Islandii. Zestawienie wybranych artykułów

Artykul

Cena w ISK

Cena w PLN

Butelka wody 330 ml

325

9,5

Kawa

600

17

Mleko 1 l

235

7

Bochenek chleba

500

15

Mała pizza na wynos

2590

76

Źródło: money.pl

Dobry zwyczaj? Nie przeliczaj cen na wakacjach

Przeliczając wprost islandzkie ceny na złote, polski turysta mógłby się złapać nie tylko za portfel, ale i za głowę. Przestrzegamy przed tym, zwłaszcza w sklepach. Patrząc na ceny w sklepach na Islandii, trzeba pamiętać, że to wyspa, która większość żywności musi importować.

Po drugie, Islandczycy zarabiają więcej od Polaków. Średnie wynagrodzenie na Islandii to 635 tys. koron, co odpowiada kwocie 18,6 tys. zł miesięcznie. Płacą jednak wyższe podatki - najniższy próg to 31,45 proc., a najwyższy - 46,25 proc.

Mieszkańcy wyspy ponoszą też wyższe koszty życia. Dla porównania jednorazowy bilet normalny na autobus miejski kosztuje 670 koron (niemal 20 zł). Litr diesla to średnio 320 koron (9,4 zł). Porównujący koszty życia serwis numbeo.com wylicza, że w Reykjaviku są one przeciętnie o 75 proc. wyższe niż w Warszawie.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Mieszkania, działki i domy. Eksperci mówią, co nas czeka na rynku wtórnym
Mieszkania, działki i domy. Eksperci mówią, co nas czeka na rynku wtórnym
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna