Polacy skazani na wysokie rachunki? Problemy nowej technologii
Rząd szykuje drogowskaz dla inwestycji w małe reaktory jądrowe. Choć państwo zapowiada wsparcie dla technologii SMR, w tle narastają napięcia między kluczowymi partnerami biznesowymi. Przyszłość polskiego atomu zależy nie tylko od decyzji politycznych, ale i korporacyjnych negocjacji.
W najbliższym czasie Ministerstwo Energii ma zaprezentować zaktualizowany Program polskiej energetyki jądrowej. Jak podaje Business Insider, dokument ten skupia się głównie na dużych elektrowniach, jednak tuż po nim światło dzienne ma ujrzeć specjalna mapa drogowa poświęcona wyłącznie technologii małych reaktorów modułowych (SMR). To właśnie ten drugi dokument określi ramy współpracy między państwem a inwestorami, dając zielone światło dla rozwoju mniejszego atomu w Polsce.
Z informacji przekazanych przez portal wynika, że rządowy plan zakłada możliwość wsparcia projektów SMR poprzez kontrakty różnicowe oraz gwarancje Skarbu Państwa. Nie będą to jednak mechanizmy przyznawane automatycznie każdemu chętnemu podmiotowi. Kluczowym zastosowaniem dla nowych reaktorów ma być ciepłownictwo oraz szeroko pojęty przemysł. Na tym etapie inwestorzy nie powinni jednak liczyć na taryfę ulgową w kwestiach biurokratycznych. Z uwagi na nowatorstwo technologii, proces licencjonowania małych reaktorów nie zostanie na razie uproszczony.
Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00
Wiedza z dużego atomu wspomoże mniejsze projekty
Rozwój SMR-ów nie będzie odbywał się w próżni. W realizację nowych projektów mogą zostać zaangażowane Polskie Elektrownie Jądrowe, czyli spółka odpowiedzialna za budowę pierwszej dużej elektrowni w nadmorskim Choczewie. Według źródeł Business Insidera, budowanie od podstaw kompetencji jądrowych w wielu różnych firmach jednocześnie nie ma w obecnych realiach rynkowych ekonomicznego uzasadnienia.
Z tego powodu PEJ, dysponujące już wyspecjalizowanym zespołem ekspertów, mogłyby dzielić się swoim doświadczeniem z zakresu procedur lokalizacyjnych czy uzyskiwania pozwoleń z innymi podmiotami na rynku. Współpraca ta mogłaby przybrać formę partnerstwa lub podwykonawstwa, co pozwoliłoby na optymalizację kosztów i przyspieszenie prac nad małymi reaktorami bez konieczności dublowania zasobów kadrowych.
Projekt Orlen Synthos Green Energy (OSGE)
Przypomnijmy, że najbardziej zaawansowanym projektem w obszarze SMR w Polsce zajmuje się obecnie spółka Orlen Synthos Green Energy (OSGE), w której udziały dzielą po połowie paliwowy gigant oraz firma należąca do Michała Sołowowa. Przedsiębiorstwo planuje budowę reaktorów w technologii BWRX-300, a preferowaną lokalizacją dla pierwszej inwestycji, planowanej na początek przyszłej dekady, jest Włocławek.
Projekt ten ma jednak za sobą burzliwą historię. W przeszłości inwestycja budziła wątpliwości Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o czym na początku ubiegłego roku wspominał premier Donald Tusk. Ostatecznie jednak, pod koniec minionego roku, prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie.
Choć przeszkody natury prawnej i politycznej wydają się powoli ustępować, na horyzoncie pojawiły się wyzwania korporacyjne. Relacje między udziałowcami spółki OSGE stają się coraz bardziej napięte, co wprost i otwarcie sygnalizują władze Orlenu.
Długa droga do rewolucji
Prezes koncernu, Ireneusz Fąfara, poinformował niedawno o trwających negocjacjach z partnerem biznesowym, krytycznie oceniając dotychczasowy model współpracy.
– Naszym celem, zadaniem i ambicją jest to, żeby nasz partner zarabiał na współpracy z nami, a nie na nas – podkreślał szef Orlenu, cytowany przez Business Insider. Zwrócił on również uwagę, że pozycja paliwowego giganta w spółce celowej była nieadekwatna do poniesionych nakładów finansowych, które według jego słów znacząco przewyższały wkład drugiego udziałowca.
Rozmówcy portalu zwracają uwagę na szerszy problem dotykający polskiego sektora energetycznego. Według ekspertów cytowanych w materiale, menedżerowie państwowych spółek wykazują dużą awersję do ryzyka i preferują inwestycje gwarantujące szybki zwrot, takie jak farmy wiatrowe, fotowoltaika czy elektrownie gazowe.
Długoterminowe projekty jądrowe, choć kluczowe dla transformacji energetycznej kraju, nie przynoszą natychmiastowych sukcesów, co w realiach korporacyjnych zniechęca do podejmowania wieloletnich zobowiązań. Sukces rządowej mapy drogowej dla SMR-ów będzie więc zależał nie tylko od dostępnych form państwowego wsparcia, ale przede wszystkim od zażegnania biznesowych sporów i zmiany rynkowego podejścia samych inwestorów.