Patrioty dla Ukrainy. Trump zmienia zdanie? "Musimy bardzo uważać"

Donald Trump nie potwierdził, że Ukraina dostanie licencję na produkcję pocisków do systemów Patriot. Choć wcześniej miał zgodzić się na taki krok, teraz mówi, że sprawa jest analizowana. Jednocześnie zapowiada nową misję swoich wysłanników w Kijowie.

Prezydent USA Donald TrumpPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty | Eric Lee
Malwina Gadawa

- To bardzo wyjątkowa broń i musimy trochę uważać, komu dajemy licencję - oświadczył Donald Trump w rozmowie telefonicznej z brytyjską gazetą "Financial Times".

Zwrot Trumpa. Licencja na Patrioty pod znakiem zapytania

Oświadczył, że "nie jest pewny", czy pozwoli Ukrainie na produkcję tych pocisków. - Analizujemy to - dodał.


WIDEO
Trump chce odzyskać Kanał Panamski. "Tego podarunku nie powinno być"


8 lipca podczas szczytu NATO w Ankarze prezydent USA zapowiedział w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że Kijów otrzyma licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot w Ukrainie. Zełenski powiedział serwisowi Axios, że także podczas wtorkowego spotkania Trump miał zgodzić się na wydanie licencji na produkcję rakiet Patriot.

- Mówiąc bardzo prosto, chcemy zakończenia wojny na Ukrainie z Rosją. Nie zabiegam o pociski rakietowe. Zabiegamy o pokój - oznajmił Trump.

Prezydent zapowiedział też w czwartkowej rozmowie z brytyjskim dziennikiem, że w nadchodzących dniach jego wysłannicy Jared Kushner i Steve Witkoff odwiedzą po raz pierwszy Ukrainę. "FT" napisał wcześniej, że wizyta ma służyć ożywieniu działań dyplomatycznych, zmierzających do zakończenia rosyjskiej wojny w Ukrainie.

Wcześniej w czwartek Radio Wolna Europa podało, że wizyta w Kijowie wysłanników prezydenta ma odbyć się w drugiej połowie sierpnia. Według tych doniesień Witkoff i Kushner mieliby wziąć udział w wydarzeniach z okazji 35. rocznicy niepodległości Ukrainy, która przypada 24 sierpnia.

Wybrane dla Ciebie