Nowy budżet UE. Kanclerz uznał wydatki za "absurdalnie wysokie"
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił w piątek, że przedłożona propozycja nowego budżetu UE jest "abstrakcyjnie wysoka", i powtórzył, że Berlin nie zgodzi się na dalsze zadłużanie Unii. Wieloletni budżet unijny jest głównym tematem drugiego dnia szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.
Kanclerz Merz powiedział dziennikarzom przez rozpoczęciem drugiego dnia obrad Rady Europejskiej w Brukseli, że jest istotne, by decyzja w sprawie nowego budżetu UE zapadła jeszcze w tym roku, bo to pozwoli zaplanować wydatki Unii.
Polityk ocenił jednak, że zaprezentowana dotąd propozycja budżetu jest "abstrakcyjnie wysoka".
- Te liczby muszą zostać obniżone. Trzeba przedstawić nową propozycję. A potem musimy porozmawiać o strukturze dochodów i wydatków, ponieważ możemy wydać tylko tyle pieniędzy, ile faktycznie mamy – powiedział.
Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"
Merz zapowiedział, że na zaplanowanej na piątek dyskusji o budżecie powtórzy stanowisko Niemiec, aby nie dopuścić do dalszego zadłużania się UE. Jak dodał, stanowisko Berlina podziela wiele innych stolic.
Nie jest to większość (krajów UE - przyp. red.), a musimy osiągnąć jednomyślny wynik. Dlatego zakładam, że w duchu dobrej europejskiej współpracy omówimy dzisiaj tę bardzo kontrowersyjną kwestię, ale zrobimy to w taki sposób, aby w drugiej połowie 2026 roku dojść do wspólnego rozwiązania – powiedział.
Szef rządu Niemiec już w czwartek, przed rozpoczęciem dwudniowego posiedzenia unijnych przywódców, zapowiedział, że Niemcy nie zgodzą się na zaciągnięcie nowego wspólnego długu przez UE. Ocenił przy tym, że rozmowy o kolejnych wieloletnich ramach finansowych będą należeć do najtrudniejszych wyzwań stojących przed Unią w najbliższych miesiącach.