WAŻNE
TERAZ

Brali 26 tys. zł za godzinę. Teraz szpital nie ma na wypłaty

Obostrzenia. Wiceminister rozwoju z nadzieją, że wkrótce część z nich będzie zniesiona

Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale 2021 roku będziemy mogli zdejmować poszczególne obostrzenia - powiedziała wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk. Odpowiedziała w ten sposób na pytania, kiedy przedsiębiorcy mogą oczekiwać zniesienia restrykcji blokujących ich działalność.

Koronawirus w Polsce. - Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale 2021 roku będziemy mogli zdejmować poszczególne obostrzenia - mówi wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.Koronawirus w Polsce. - Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale 2021 roku będziemy mogli zdejmować poszczególne obostrzenia - mówi wiceminister rozwoju Olga Semeniuk.
Źródło zdjęć: © Pixabay | miaalthoff

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii na antenie radia RDC stwierdziła, że do normalności sprzed wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 powrócimy dopiero wtedy, kiedy "znaczący procent społeczeństwa skorzysta ze szczepionki, zaszczepi się".

- Mam nadzieję, i to jest moje marzenie, abyśmy w pierwszym kwartale 2021 roku mogli już poszczególne obostrzenia zdejmować. I do tego dążymy - wskazała Semeniuk.

Wiceminister przypomniała również, że dla subregionów turystycznych dotkniętych najmocniej restrykcjami gospodarczymi resort rozwoju przygotowuje specjalne wsparcie. Pakiet pomocowy ma mieć wartość nawet "kilkaset milionów złotych".

W sylwestra to nie domówki będą priorytetem. Policja szykuje się na inne kontrole

Semeniuk podkreśliła, że nowe obostrzenia mają przede wszystkim przerwać łańcuch transmisji poziomej wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19. Wiceminister tłumaczyła również, że rząd zrobi wszystko, aby "mobilność spadała, aby społeczeństwo pozostało w swoich domach".

Semeniuk podkreśliła, że do momentu, kiedy "nie będziemy mieli wyszczepienia społeczeństwa, żyjemy w trybie awaryjnym" i do tego powinniśmy się przyzwyczaić.

- Żyjemy w czasach chwilę przed III falą pandemii i staramy się, by ona miała jak najmniejsze efekty ujemne w Europie - stwierdziła wiceszefowa MRPiT.

Pierwsza dostawa szczepionki dotarła do Polski z belgijskiego magazynu firmy Pfizer w Puurs w piątek, w pierwszym dniu świąt Bożego Narodzenia. Transport trafił do magazynu ARM w Wąwale. Tam został rozdzielony, następnie dotarł do 72 tzw. szpitali węzłowych. W nich od niedzieli zaczęły się pierwsze szczepienia przeciw SARS-CoV-2.

Druga dostawa szczepionek przeciwko SARS-CoV-2 przyleciała do Polski w poniedziałek. Zawiera ona 300 tys. dawek. Z lotniska w Warszawie trafiła do magazynu ARM w Wąwale pod Tomaszowem Mazowieckim. Część szczepionek trafiła tam do ultrazimnych lodówek, gdzie będzie czekała w temperaturze minus 70 stopni Celsjusza, a część ma jeszcze w poniedziałek trafić do hurtowni farmaceutycznych.

W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych. Następnie szczepionkę otrzymają m.in. seniorzy, służby mundurowe i nauczyciele. Według zapowiedzi przedstawicieli rządu zapisy na szczepienie dla osób spoza priorytetowych grup ruszą 15 stycznia. Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek szczepionki.

Wybrane dla Ciebie