"Od lat żyjemy ponad stan". Boleśnie szczere słowa kanclerza Niemiec o socjalu

- Po prostu nie stać nas już na ten system, który mamy dzisiaj - powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz w sobotę 30 sierpnia w Bonn. Zapowiedział jednocześnie cięcia i "reformę w systemie socjalnym".

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiada reformy socjaluKanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiada reformy socjalu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Florian Gaertner
Michał Wąsowski

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas zjazdu CDU w Bonn wskazał, że Niemcy muszą zmierzyć się z koniecznością reform w systemie socjalnym. Zaznaczył, że obecny model jest zbyt kosztowny i wymaga zmian, aby zapewnić stabilność gospodarczą kraju - relacjonuje Deutsche Welle.

- Będzie to oznaczało bolesne decyzje, będzie oznaczało cięcia - wyjaśnił Merz. - Od lat żyjemy ponad stan - podkreślił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prezes globalnej firmy ostro o Rosji. "Nic jej nie pomoże"

Kanclerz Niemiec zapowiada reformę socjalu

Merz wskazał, że czasy Republiki Bońskiej, symbolizujące rozwój Niemiec Zachodnich, minęły. Dodał, że życie ponad stan musi się skończyć, aby młode pokolenie miało szansę na lepszą przyszłość. Reformy mają być trudne, ale niezbędne.

Wśród planowanych zmian Merz wymienił m.in. reformy emerytalne, które mają zachęcać do dłuższej aktywności zawodowej. Rząd planuje wprowadzenie aktywnej emerytury oraz programów oszczędnościowych dla młodych ludzi.

Kanclerz dodał, że systemy społeczne muszą być wydajne i nie mogą być przeciążane. Wskazał na potrzebę wzmocnienia odpowiedzialności własnej obywateli, co jest kluczowe jego zdaniem dla społecznej gospodarki rynkowej.

Wydatki "nie mogą rosnąć w nieskończoność"

Merz podkreślił, że konsolidacja finansów publicznych jest trudna, ale konieczna. Zwrócił uwagę także na kwestię wydatków budżetowych. - Jeśli naprawdę chcemy zainwestować pieniądze, które obecnie uzyskujemy dodatkowo poprzez zaciąganie długów, to wydatki budżetu publicznego nie mogą rosnąć w nieskończoność - stwierdził.

Kanclerz Niemiec wyjaśniał też, że zmiany dotyczą nie tylko rządu federalnego, ale także krajów związkowych i gmin.

W ostatnich dniach pojawiły się najnowsze dane, według których Niemcy notują ujemny wzrost PKB drugi rok z rzędu. Deficyt sektora finansów publicznych sięgnął 2,8 proc. PKB w 2024 roku. Berlin w związku z tym planuje wielomiliardowe inwestycje publiczne, które mają pobudzić koniunkturę. Chodzi m.in. o ogromne inwestycje w obronność i infrastrukturę, które miałyby uczynić z Niemiec wojskową potęgę.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy