Odszkodowania za lockdown. "To nie wina decyzji państwa, lecz pandemii"

Wiceszef MPRiT Marek Niedużak odniósł się do pozwów przedsiębiorców ws. odszkodowań za lockdown. - Każdy ma prawo iść do sądu, ale Skarb Państwa nie będzie pozbawiony ważkich argumentów - zaznaczył.

Marek NiedużakMarek Niedużak
Źródło zdjęć: © East News | Grzegorz Banaszak, REPORTER

Do sądu już wpłynęły dwa pozwy z żądaniami odszkodowawczymi, związanymi z lockdownem. Jeden z nich opiewa na ok. 215 tys. zł i został złożony przez właściciela galerii handlowej, a drugi na ok. 458 tys. zł i został złożony przez właściciela sieci siłowni.

- Każdy ma prawo iść do sądu, ale Skarb Państwa nie będzie pozbawiony ważkich argumentów, np. że trudna sytuacja, w której się znaleźliśmy, to nie skutek decyzji państwa, lecz pandemii - przekonuje wiceminister Marek Niedużak.

W jego przekonaniu rząd podjął odpowiednie kroki, aby ratować polskie firmy. - Przygotowaliśmy rozwiązania, mające wesprzeć firmy, aby mogły zachować swoją płynność finansową i ochronić miejsca pracy - stwierdził.

Znana sieć restauracji na krawędzi. "Kilka tygodni"

Jak argumentował, w ramach całej pomocy z tarcz antykryzysowych, w tym m.in. tarczy branżowej, tarczy finansowej i tarczy turystycznej na pomoc przedsiębiorcom przekazano ponad 180 mld zł, co stanowi blisko 9 proc. PKB.

- To bezprecedensowa skala pomocy, stawiająca nasz kraj w ścisłej czołówce państw unijnych jeśli chodzi o zakres wsparcia w relacji do rozmiaru gospodarki - zaznaczył.

Wybrane dla Ciebie