"Ogromne cła". Trump stawia Wielkiej Brytanii ultimatum

Jeżeli Wielka Brytania nie zwolni amerykańskich firm technologicznych z podatku od usług cyfrowych, USA nałożą na nią "ogromne cła" - zagroził prezydent Donald Trump w opublikowanej w piątek rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Telegraph".

Trump grozi Wielkiej Brytanii "ogromnymi cłami"Donald Trump grozi Wielkiej Brytanii "ogromnymi cłami"
Źródło zdjęć: © getty images
Katarzyna Kalus

- Nie podoba mi się, kiedy biorą na cel amerykańskie firmy, bo w gruncie rzeczy chodzi o nasze wspaniałe amerykańskie przedsiębiorstwa - niezależnie od tego, czy je lubimy, czy nie, są to firmy amerykańskie i należą do światowej czołówki - powiedział Trump.

Przyglądaliśmy się temu i możemy bardzo łatwo temu zaradzić, nakładając po prostu wysokie cło na Wielką Brytanię. Niech więc lepiej będą ostrożni. Jeśli nie zniosą tego podatku, prawdopodobnie nałożymy wysokie cło na Wielką Brytanię - ostrzegł amerykański prezydent.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

Trump uważa, że podatek ten, który w przypadku platform społecznościowych, platform handlowych czy wyszukiwarek internetowych wynosi 2 proc. ich przychodów, niesprawiedliwie uderza w amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Apple, Google i Meta.

Gdy został wprowadzony cztery lata temu, przyniósł on fiskusowi 380 mln funtów, w czwartek ministerstwo finansów podało, że w roku podatkowym 2025-26 było to już 944 mln funtów, zaś prognozy mówią, że do 2030 r. kwota ta wzrośnie do 1,3 mld funtów.

Zapytany o to, jakiego rodzaju ceł Wielka Brytania może się spodziewać, Trump odparł: "większych niż to, co dostajecie".

Stosunki USA-Wielka Brytania w poważnym kryzysie

Groźba nałożenie ceł na Wielką Brytanię została wystosowana w momencie, gdy stosunki amerykańsko-brytyjskie znalazły się w poważnym kryzysie - i tuż przed wizytą w USA brytyjskiej pary królewskiej, z którą wiązane są nadzieje na poprawę relacji.

Trump od kilkunastu tygodni ostro krytykuje brytyjskiego premiera Keira Starmera, mając mu za złe, że nie pomógł w amerykańsko-izraelskiej wojnie z Iranem, a także krytykując go za zbyt łagodną politykę migracyjną oraz rezygnację z wydobycia ropy i gazu z Morza Północnego. Jednak w czwartkowej rozmowie z BBC wyraził przekonanie, iż wizyta króla Karola III "absolutnie może" poprawić relacje obu państw.

Wybrane dla Ciebie