Notowania

brexit
14.03.2019 20:37

Opóźnienie brexitu. Głosowania niewiele zmieniły, na stole nadal większość opcji

Brytyjski parlament przystał na wniosek rządu o przesunięcie terminu brexitu. To pierwsze z kluczowych dla procesu głosowań, które gabinet Theresy May wygrał, ale nawet ono nie daje jasnej odpowiedzi - kiedy, w jaki sposób i czy w ogóle Zjednoczone Królestwo opuści Unię Europejską.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Brytyjczycy w pubie oglądają głosowania nad brexitem - po decyzjach z 14 marca nadal nie znają swojej przyszłości (Fot: TOLGA AKMEN/AFP/East News)

Szereg głosowań przeprowadzonych w Izbie Gmin 14 marca zakończył się przyjęciem wniosku rządu o zgodę na złożenie prośby na opóźnienie brexitu oraz odrzuceniem wszystkich innych poprawek. Wśród nich pojawiły się m.in. pomysły głosowania nad rozpisaniem kolejnego referendum, w którym obywatele mogliby zgodzić się nawet na odwołanie brexitu, a także nad odebraniem rządowi kontroli nad całym procesem wychodzenia z UE.

John Bercow przewodniczy obradom Izby Gmin - to on dwukrotnie ogłasza wynik każdego głosowania, także ws. brexitu
Brexit. Nie będzie kolejnego referendum, będzie wniosek o opóźnienie

I choć wniosek rządu został poparty ponadpartyjnie, a w zasadzie głównie przez polityków spoza rządzącej Partii Konserwatywnej (188 przeciw, 112 za), to przyszłość pozostaje tak samo mglista, jak była przed głosowaniem.

Izba Gmin zgodziła się bowiem na przesunięcie daty brexitu do 30 czerwca 2019 r., o ile parlament zatwierdzi do 20 marca 2019 r. "umowę rozwodową". Trudno jednak zakładać, że dwukrotnie odrzucony historycznie dużą liczbą głosów tekst w kolejnym głosowaniu zostanie przyjęty. W takiej sytuacji przyjęty w czwartek przez parlament dokument zakłada opóźnienie brexitu o czas niezbędny do znalezienia rozwiązania.

Zobacz: Polski przedsiębiorca o brexicie. "Dla nas nic się nie zmieni":

Ruch rządu miał wykluczyć możliwość twardego brexitu, ale by zadziałał, na prośbę Zjednoczonego Królestwa o opóźnienie wyjścia z Unii, którą podczas najbliższego szczytu Rady Europejskiej (21-22 marca 2019 r.) złoży Theresa May, muszą zgodzić się wszystkie pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej.

Przewodniczący RE Donald Tusk jeszcze przed rozpoczęciem czwartkowych głosowań w Londynie przewidywał rozwój wypadków, jaki obserwowaliśmy, ponieważ poinformował, że będzie prosił swoich europejskich kolegów o zgodę na jak najdłuższe opóźnienie brexitu. Nie jest jednak tajemnicą, że UE nie da "zielonego światła" w przypadku, gdy Londyn nie przedstawi realnych scenariuszy co dalej.

Brussels , 14/12/2017 European Council, 14 and 15 December 2017. Arrivals Pix : TUSK, Donald Credit : Pablo Garrigos / Isopix
Tusk prosi europejskich przywódców o zgodę. Chce "długiego" przedłużenia rozmów o brexicie

Zgodnie z tym, co money.pl przedstawiał na infografice 13 marca i w świetle wykluczenia referendum, opcją są wcześniejsze wybory lub wniosek o wotum zaufania/nieufności w parlamencie. O nowych negocjacjach w sprawie porozumienia Londyn-Bruksela, według deklaracji liderów UE, nie może być nawet mowy. Pozostałymi dwoma opcjami "na stole" są całkowite odwołanie brexitu lub wyjście bez umowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-03-2019

cfrrfrHerbaciarze liczą straty i okazuje sie ze Brexit to zwyły ss hh ii tt . A wielkie Empire to stary ślepy kot z którego śmieją się myszy

14-03-2019

Dri55Baran jested i tyle.Wszystkie duze firmy juz zaczęły ucieczkę z UK teraz dołączyła do nich Honda. Super Free. Beka

14-03-2019

GreatWelcome Free Country ,

Rozwiń komentarze (14)