Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
HTO
|

Oszuści udają pracodawców. Łowią ekspertów od IT

4
Podziel się:

W USA oszuści podszywają się pod pracodawców, aby wyłudzić od osób szukających zatrudnienia wrażliwe dane. Kończy się to nierzadko kradzieżą pieniędzy. Amerykanie stracili już w ten sposób 200 mln dol. Metodę oszustwa "na pracodawcę" opisuje "The Wall Street Journal".

Oszuści udają pracodawców. Łowią ekspertów od IT
W latach 2019-2022 w USA odnotowano 104 tys. oszustw związanych z fikcyjnymi ofertami o pracę (GETTY, Maskot .)

Kryzysy związane z pandemią zmieniły rynek pracy na całym świecie. Pracownicy opuścili biura, żeby pracować z domu. Część z nich nie wróciła już do stacjonarnej pracy.

Niemało pracodawców przegrało z lockdownami i pogarszającą się sytuacją ekonomiczną. Dla ich pracowników oznacza to bezrobocie. Cudza niedola to niestety okazja dla przestępców.

"The Wall Street Journal" informuje, że w latach 2019-2022 odnotowano w Stanach Zjednoczonych 104 tys. oszustw związanych z fikcyjnymi ofertami o pracę. W 2021 r. w wyniku działań tego typu oszustów Amerykanie stracili łącznie 200 mln dol.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Przełom w branży motoryzacyjnej. Będzie praca. "Sektor produkcji silników elektrycznych buduje się"

Spece od IT na celowniku oszustów

Co ciekawe, fikcyjne firmy oferujące rzekomo zatrudnienie wzięły sobie za cel pracowników sektora IT. "The Wall Street Journal" informuje, że oszuści tworzą nie tylko fikcyjne ogłoszenia o pracę, ale i całe strony internetowe. Ma to uwiarygodnić ich działania.

Metoda "na pracodawcę". Jak to działa?

Swoimi spostrzeżeniami związanymi z fałszywymi pracodawcami podzieliła się była rzeczniczka Departamentu Pracy, Jane Oates, która obecnie szefuje organizacji Working Nation. W rozmowie z "The Wall Street Journal" tłumaczy, że potencjalni pracownicy z branży technologicznej są łatwym kąskiem dla oszustów, ponieważ można od nich wyłudzić więcej pieniędzy. Łatwiej także podszyć się pod mały start-up, który dopiero wchodzi na rynek pracy.

Kobieta radzi, by w takich sytuacjach dokładnie przyjrzeć się potencjalnej firmie. Jak mówi, przed przesłaniem CV warto poszukać informacji o pracodawcy w sieci, a także sprawdzić jego konta na platformach społecznościowych. Lampka ostrzegawcza powinna zapalić się wtedy, gdy ogłoszenie jest przygotowane w sposób nieprofesjonalny: roi się w nim od błędów, a stawka za pracę jest podejrzanie wysoka - ostrzega czytelników "The Wall Street Journal".

Oates dodaje, aby nie podawać poufnych danych. Szczególnie wtedy, gdy komunikatory, z pomocą których nawiązywany jest kontakt, nie są zaszyfrowane. Kategorycznie odradza również ponoszenia jakichkolwiek kosztów związanych z pracą przed podpisaniem pierwszej umowy i otrzymaniem wynagrodzenia.

Pracodawca się nie ukrywa

Obecnie rozmowy o pracę przeprowadzane są także online, co często usypia czujność kandydatów. Dla niektórych to spore ułatwienie, problem w tym, że ułatwia to pracę także oszustom. O swoim doświadczeniu w "WSJ" opowiedziała Tracy Alcaide, graficzka z Kalifornii. - Podczas rozmowy "o pracę" zapaliło mi się kilka czerwonych lampek - przyznała. Dodała jednak, że gdy była na rozmowie kwalifikacyjnej, czuła ekscytację i nie zwracała na nie uwagi.

Jak relacjonowała, jedna z rozmów z "pracodawcą" odbywała się jedynie poprzez czat, rozmówcy się nie widzieli. Oferujący pracę tłumaczył się tym, że taka forma kontaktu... pomoże lepiej ocenić kandydata.

Kobieta zorientowała się, że ma do czynienia z oszustem wtedy, gdy podczas rozmowy została poproszona o podanie numeru konta bankowego. Gdy odmówiła, rozmowa natychmiast się zakończyła - opisuje "WSJ".

- Ludzie są podekscytowani, gdy od razu dostają ofertę i zapominają o zdrowym rozsądku - skomentowała Jane Oates w dzienniku.

Fałszywe oferty pracy. Jak nie dać się oszukać?

Jak rozpoznać, że ma się do czynienia z oszustwem? "Wall Street Journal" podkreśla, że czasami nieuczciwego pracodawcę zdradzają dosłownie niuanse. W ofertach pracy często można znaleźć błędy ortograficzne i stylistyczne, na które nie pozwoli sobie rzetelny pracodawca. Niekiedy oszuści podszywają się pod znaną firmę, ale logo przedsiębiorstwa różni się od tego oficjalnego.

Dziennik radzi również, aby przed wysłaniem CV, sprawdzić opinię o pracodawcy w sieci. To pomoże uchronić się nie tylko przed oszustwem, ale i stratą czasu.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
praca
rynek pracy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(4)
Freedom33
2 tyg. temu
W Polsce jest to samo !!! " dziwni pracodawcy " ogłaszają sie na portalach pracy - nie ma nazwy firmy ,telefonu ...tylko wyślij nam wszystkie dane , c.v. ,zdjęcie itp itd ... oddzwonimy do wybranych... - ciekawe że portale nie przesiewają takich ogłoszeń tylko biorą kase i tyle !!! Takich to powinno się karać w pierwszej kolejnosci a tu nic !
znam ich
2 tyg. temu
cale usa to jedno wielkie OSZUSTWO. ....tak jak DOLLAR- najwieksze oszustwo zydowskich bankierow podajacych sie za "agencje rzadu usa"
Tadek
2 tyg. temu
Ciekawe, że podanie numeru konta bankowego może zagrozić środkom na nim zgromadzonym.
Prezydent2025
2 tyg. temu
USA to kraj gigantycznych możliwości. Ale jak ma się takich Sojuszników jak Polska i Ukraina to można spać spokojnie.