Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
27.10.2020 12:47

Pełny lockdown nie pomoże? "Dokręcanie śruby byłoby działaniem emocjonalnym, a nie racjonalnym"

Ponad 16 tys. zakażeń we wtorek to kolejny rekord podczas epidemii koronawirusa. Obostrzenia rządowe na razie nie działają, ale eksperci zalecają spokój. - Całkowity lockdown nie jest cudownym rozwiązaniem - mówią money.pl.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KPRM)
Pełny lockdown jedyny lekiem na powstrzymanie epidemii? Eksperci zabrali głos

Jak jednak mówi money.pl dr Paweł Grzesiowski, immunolog i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej, znacznie bardziej miarodajne mogą być środowe wyniki.

- Dane z wtorku mogą być pewną kompensacją opóźnień z weekendu i wprowadzania wyników z dwóch poprzednich dni. W weekendy w laboratoriach jest mniej pracowników, przez co tworzą się zatory - mówi dr Grzesiowski.

Biznes liczy na wsparcie rządu. Nowa tarcza antykryzysowa? "Z całą pewnością nie"

Pytamy eksperta również o to, czy pełny lockdown jest jedynym sposobem na ograniczenie rozwoju epidemii. Szczególnie w świetle wtorkowego rekordu.

Lockdown? Eksperci sceptyczni

- Dziś decydowanie się na kolejne obostrzenia i dokręcanie śruby byłoby działaniem emocjonalnym, a nie racjonalnym. Przecież te zakażenia miały miejsce kilka dni temu, gdy obostrzeń jeszcze nie było, okres wylęgania choroby to średnio 5-7 dni - zwraca uwagę dr Grzesiowski.

Decyzja o lockdownie zależy od wtorkowych danych
Pełny lockdown w Polsce coraz bliżej. Decydujące godziny przed nami

Jego zdaniem dziś trzeba skupić się na otwieraniu kolejnych szpitali jednoimiennych, bo w tej kwestii nie ma już rezerw.

- W ciągu ostatniej doby do szpitali trafiło 20 autokarów, czyli ponad 1000 nowych pacjentów zakażonych koronawirusem. Musimy najpierw gasić pożary w szpitalach, w których brakuje miejsc. Lockdown powinien być utrzymany na obecnych zasadach minimum 2 tygodnie - mówi nasz rozmówca.

Podobnego zdania jest wirusolog dr Tomasz Dzieciątkowski. On również twierdzi, że wykonywane przez rząd ruchy są dość nerwowe. Pełnego lockdownu nie popiera.

- No dobrze, zamkniemy wszystkich w domach na miesiąc, ale co dalej? Ten wirus nie zniknie, ludzie dalej będą go przywozić, chociażby z zagranicy - zwraca uwagę nasz rozmówca.

Mateusz Morawiecki przedstawia we wtorek zasady wsparcia dla firm.
Premier przedstawia wsparcie dla gastronomii i branży fitness

- Po miesiącu wypuścimy wszystkich ludzi na ulice, zniesiemy obostrzenia w gospodarce i będziemy dokładnie w tym samym miejscu, w którym byliśmy miesiąc temu - twierdzi dr Dzieciątkowski.

Owoc złych decyzji

Jak dodaje, rząd zbiera owoce złych decyzji z późnej wiosny i okresu wakacyjnego. - Wtedy trzeba było przygotować strategię walki z koronawirusem - mówi.

Co zatem powinien zrobić rząd w takiej sytuacji? - Testujmy, testujmy, testujmy - apeluje dr Tomasz Dzieciątkowski. Zaleca również "maksymalną ostrożność", czyli ograniczenie kontaktów towarzyskich, noszenie maseczek, dystans społeczny i dezynfekcję. Oraz oczywiście pozostawanie - w miarę możliwości - w domach.

- Czyli to samo, co powinniśmy robić latem. Dlaczego wtedy nie mogliśmy jeździć do pracy w maseczkach? - mówi Dzieciątkowski. I przypomina, że wielu polityków niestety dawało w tym kontekście bardzo zły przykład obywatelom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-10-2020

BenekLockdown bedzie bo trzeba uniemożliwić protesty. Gospodarka jest nieważna, ważne jest zadowolenie kleru. Obstawiam co najmniej miesiąc w zamknieciu, … Czytaj całość

27-10-2020

UwagaZmieńcie już tych pożal się Boże fachowców. Ludzie obudźcie się zacznijcie myśleć. To nie jest Polski rząd i odpowie karnie za to co zrobili. Pobudka … Czytaj całość

27-10-2020

DałnlokNie no wiadomo przecież. Przymus noszenia maseczek działa co już widać w liczbach, więc pełny lokdałn też napewno zadziała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rozwiń komentarze (34)