Pieniądze i granice. Za to Polacy cenią Unię Europejską

82 proc. Polaków popiera obecność w Unii Europejskiej. Cenimy głównie otwarte granice i fundusze. Badanie CBOS potwierdza prakgatyczne podejście Polaków do kwestii członkostwa.

Osobiste korzyści z UE wg ankiety CBOSOsobiste korzyści z UE wg ankiety CBOS
Źródło zdjęć: © Polsat, Unsplash | Antoine Schibler (Unsplash) | ZipZapic.com
Robert Kędzierski

22 lata Polski w UE. Polacy zachwyceni. "Żyje nam się lepiej"

Gospodarka i portfele dyktują poglądy

Podejście do europejskiej integracji jest silnie powiązane ze statusem materialnym, na który w ostatnich latach ogromny wpływ miała uporczywa inflacja, mocno uszczuplająca oszczędności konsumentów. Badacze z CBOS zauważają wyraźną zależność: im wyższe dochody i lepsza ocena własnej sytuacji finansowej, tym większa przychylność dla struktur unijnych.

Wśród osób o najniższych wpływach do domowego budżetu oraz tych, którzy źle oceniają swój poziom życia, sceptycyzm jest zauważalnie wyższy. W czasach niepewności makroekonomicznej to właśnie ta grupa najboleśniej odczuwa wszelkie rynkowe zawirowania i rosnące koszty podstawowego utrzymania.

Przedsiębiorcy pod presją unijnych regulacji

Co ciekawe, pewien wyłom w tej regule stanowią właściciele firm, którzy na co dzień muszą dostosowywać się do coraz bardziej restrykcyjnych norm, dyrektyw ekologicznych i przepisów regulujących nowe podatki. Choć zazwyczaj należą do grupy lepiej sytuowanej i wykształconej, odnotowano wśród nich stosunkowo wysoki odsetek przeciwników członkostwa. W świetle doniesień rynkowych może to wynikać z rosnących obciążeń regulacyjnych, kosztów transformacji energetycznej i biurokracji, z którymi na co dzień zmagają się przedsiębiorcy na europejskim jednolitym rynku. Dla wielu małych i średnich podmiotów samo tempo wdrażania założeń unijnego Zielonego Ładu staje się barierą hamującą ich rozwój.

Osobiste korzyści z UE
Osobiste korzyści z UE © Licencjodawca

Analizując bilans zysków i strat, obywatele wciąż częściej dostrzegają korzyści dla całego kraju niż dla siebie samych. Sześciu na dziesięciu badanych uważa, że Polska jako państwo potężnie zyskuje na integracji dzięki otwartemu rynkowi zbytu. Z kolei nieco ponad połowa potrafi wskazać bezpośrednie, osobiste profity z tego tytułu. Eksperci zwracają jednak uwagę na istotny, wieloletni trend – na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat różnica między dostrzeganiem sukcesu makroekonomicznego a odczuwaniem go we własnym portfelu drastycznie się skurczyła. Jeszcze w 2007 r. dystans ten wynosił ponad dwadzieścia punktów procentowych, podczas gdy obecnie to zaledwie kilka punktów, co oznacza, że Polacy coraz wyraźniej widzą przełożenie unijnej przynależności na własny standard życia.

Praktyczne korzyści ważniejsze niż idee

Spojrzenie polskiego społeczeństwa na Unię Europejską jest na wskroś pragmatyczne i pozbawione zbędnego politycznego romantyzmu. Z danych udostępnionych przez pracownię wynika, że obywatele traktują wspólnotę głównie jako wehikuł napędzający rozwój gospodarczy i ułatwiający codzienne funkcjonowanie. Na szczycie listy największych zalet integracji niezmiennie królują otwarte granice oraz swoboda podróżowania, na które wskazuje zdecydowana większość ankietowanych. Swobodny przepływ osób sprawia, że legalna praca za granicą przestała być skomplikowanym procesem, a stała się bezpieczną i dostępną dla każdego alternatywą zarobkową.

Ogromną rolę odgrywają również twarde czynniki ekonomiczne, bez których tempo modernizacji kraju byłoby nieporównywalnie wolniejsze. Polacy doceniają możliwość podejmowania legalnej pracy w innych państwach członkowskich, a także napływ funduszy unijnych, które od dwóch dekad transformują krajową infrastrukturę, wspierając budowę dróg czy wodociągów. To właśnie te namacalne, wielomiliardowe inwestycje w lokalnych społecznościach sprawiają, że obywatele mniejszych miejscowości dostrzegają realny sens pozostawania w europejskich strukturach.

Ochrona klimatu i wartości na dalszym planie

Znacznie mniejszą wagę przywiązuje się do kwestii ideowych i instytucjonalnych, co stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy dla europejskich urzędników narzucających nowe ramy prawne. Aspekty takie jak ochrona klimatu, przestrzeganie wspólnych wartości czy możliwość odwoływania się do europejskich trybunałów znajdują się na samym dole listy priorytetów.

Pokazuje to wyraźnie, że polskie społeczeństwo rozlicza Unię przede wszystkim z dostarczanego dobrobytu, bezpieczeństwa i swobód gospodarczych. Ten gospodarczy pragmatyzm znajduje również odzwierciedlenie w sympatiach politycznych – o ile elektoraty partii centrowych i lewicowych są niemal bezwarunkowo prounijne, o tyle po prawej stronie sceny politycznej rośnie odsetek osób przekonanych, że koszty członkostwa, w tym te związane z nowymi unijnymi dyrektywami, zaczynają stanowić zjawisko problematyczne.

Wybrane dla Ciebie