WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

PiS zaostrza kurs. Szykuje się wielka podwyżka mandatów za brak maseczek

Podwyżka mandatów za brak maseczek, zakaz stosowania przez policjantów pouczeń wobec tych, którzy maski nie mają, maksymalna kara za łamanie także innych nakazów podniesiona do 2 tys. zł. PiS szykuje kolejną ustawę, a w niej drakońskie kary dla tych, którzy ignorują obowiązujące zasady epidemiczne - ustaliło RMF FM.

Rząd chce zaostrzyć kary za niestosowanie się do zasad epidemicznych. Rząd chce zaostrzyć kary za niestosowanie się do zasad epidemicznych.
Jakub Porzycki/NurPhoto
oprac.  MAB

Do Sejmu trafił projekt ustawy zaostrzający kary za łamanie obostrzeń, nakazów i zakazów epidemicznych. Dotarło do niego radio RMF FM. Projekt złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Ustawa podnosi maksymalne kary za takie przewinienia jak brak maseczki, jedzenie w kinie czy nieprzestrzeganie dystansu. W tej chwili można zostać ukaranym mandatem w maksymalnej wysokości 500 zł. Po zmianach maksymalny pułap skoczy do 2 tys. zł.

Nowych obostrzeń nie będzie, ale będą wyższe kary za ignorowanie przepisów

Tym, którzy odmówią przyjęcia mandatu, a potem przegrają sprawę w sądzie, grozić będzie kara w wysokości nawet 6 tys. zł - ustaliło RMF FM.

W projekcie ustawy zapisano też, że policjanci, którzy przyłapią kogoś na łamaniu przepisów epidemicznych, nie będą mogli już zastosować wobec takich osób pouczenie. Będą musieli wlepić mandat.

W piątek RMF FM informowało też, powołując się na swoje ustalenia, że mimo bicia kolejnych pandemicznych rekordów rząd nie zamierza na razie wprowadzać żadnych nowych obostrzeń.

"Według ministrów już jest za późno na cokolwiek. Jak twierdzą, żadne obostrzenia - poza totalnym zamknięciem wszystkich w domach - nic wielkiego nie dadzą" - podało radio.

Money. To się liczy

Nowa ustawa o weryfikacji. Kontrowersyjne zapisy

W czwartek poznaliśmy szczegóły kolejnej odsłony projektu dotyczącego weryfikacji covidowej. Nakłada on kary finansowe na tych, którzy zarażą innych pracowników. Wprowadza też obowiązek testowania pracowników raz w tygodniu.

- Ten test będzie musiał wykonywać pracownik, nieobowiązkowo oczywiście, a pracodawca sprawdzić. Ale jeżeli tego testu pracownik nie wykona, a w pracy ktoś ma ujemny test i zarazi się, to taki pracownik musiał po prostu zapłacić odszkodowanie - powiedział dodając, że będzie ono wynosić pięć minimalnych płac, czyli około 12-15 tys. zł - tłumaczył w czwartek wiceprzewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu