Pogoda zrujnuje uprawy? Minister: oby nie doszło do fali mrozów

Największym nieszczęściem dla rolników byłaby teraz fala mrozów, połączona z silnym wiatrem - powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Tak skomentował obecną pogodę w kontekście roślin ozimych.

Minister Ardanowski mówił w piątek rolnikom, jaki scenariusz pogodowy byłby dla nich najgorszy
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Molecki/East News
Jakub Ceglarz

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Ardanowski uczestniczył w piątek w uroczystości włączenia do sieci nowej mikroinstalacji fotowoltaicznej w Ośrodku Hodowli Zarodowej Osięciny w Kujawsko - Pomorskim.

Podczas tej wizyty był pytany o wpływ obecnej pogody na uprawy roślin ozimych, dla których wciąż nie ustała wegetacja.

- Oziminy wyglądają bardzo dobrze. Nawet te późno zasiane miały możliwość rozkrzewienia się. Pojawiają się już niestety niektóre choroby i szkodniki. One pojawiały się w poprzednich latach dużo później, po okresie wiosennym, bo część z nich była niszczona przez niskie temperatury - powiedział.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

I dodał, że rolnicy będą musieli przygotować się na dużo wcześniejsze zasiewy w tym roku. O ile oczywiście nic się nie zmieni w pogodzie.

Najgorszym scenariuszem byłoby teraz jego zdaniem przyjście fali mrozów oraz silnego wiatru.

- Wtedy rośliny mogą zostać uszkodzone, bo one - mówiąc w pewnym uproszczeniu - żyją i są wypełnione sokiem. Oby do tego nie doszło i nie przyszła fala mrozów - wskazał minister Ardanowski.

Szef resortu zapowiada również, że władza nie zostawi rolników samych.

- Na pewno będziemy pomagali w programach retencyjnych, wapnowania, ale także tam, gdzie pojawi się susza czy inne dramatyczne sytuacje niezależne od rolnika - powiedział Ardanowski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie