Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|
aktualizacja

Polacy już chętnie rezerwują wakacje, ale to jeszcze nie "efekt 1000+"

404
Podziel się

Program 1000+ ma zachęcić Polaków do wypoczynku w kraju. Wielu jednak wcale przekonywać nie trzeba - rezerwacji noclegów jest coraz więcej. - Bony wakacyjne mogą pomóc, ale klienci jeszcze chyba w to nie wierzą - słyszymy w pensjonatach i hotelach.

- Efektu 1000 + jeszcze nie widać - mówią przedsiębiorcy z branży turystycznej.
- Efektu 1000 + jeszcze nie widać - mówią przedsiębiorcy z branży turystycznej. (WP)
bDKdiTuJ

Branża turystyczna ma za sobą ciężkie tygodnie, a przed sobą niepewny sezon. Wygląda jednak na to, że wbrew obawom Polacy chcą w tym roku wypocząć i wybiorą urlop w kraju. Liczba zapytań o rezerwację w serwisie Nocowanie.pl w ciągu ostatnich dni jest o 40 proc. wyższa niż na początku marca, czyli zanim wykryto pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce.

Dodatkowym bodźcem dla polskiej turystyki ma być bon wakacyjny w wysokości 1000 zł przeznaczony dla etatowych pracowników, którzy zarabiają mniej niż 5,2 tys. zł brutto.

Czy zapowiedź wicepremier Jadwigi Emilewicz przełożyły się na kolejne zapytania i rezerwacje? W serwisie Nocowanie.pl usłyszeliśmy, że liczba zapytań utrzymuje się od kilku dni na bardzo wysokim poziomie, ale nie wystrzeliła jeszcze w górę po konkretnych słowach wicepremier o bonach.

bDKdiTuL
Zobacz także: Bon turystyczny. Minister Emilewicz zdradza szczegóły: 7 mld zł na wakacje Polaków. Obejrzyj wideo:

- Nie poczuliśmy jeszcze "efektu 1000+". Być może jeszcze klienci nie wierzą, że to wjedzie w życie - słyszymy w ośrodku wczasowym "Bałtyk" w Stegnie na Mierzei Wiślanej. Również położony blisko Zakopanego dom wczasowy "Tatry" nie odczuwa jeszcze zwiększonego zainteresowania pobytami przez zapowiedziany bon turystyczny.

Kamila Miciuła z Nocowanie.pl tłumaczy, że najbardziej skorzystać na bonach mogą właściciele niedużych pensjonatów, położonych na uboczu, często z dala od wielkich kurortów. - Turyści nadal chcą spędzać urlopy nad morzem czy górach, ale zyskują także Warmia i Mazury, Kaszuby, Podlasie, Bieszczady - mówi w rozmowie z money.pl.

bDKdiTuR

Po kilku tygodniach zapaści liczba zapytań o rezerwację utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie

"Maj to będzie krytyczny miesiąc"

Co jednak z wielkimi hotelami, które zapewniają zatrudnienie dziesiątkom osób? Takie obiekty często kierują ofertę przede wszystkim do turystów zagranicznych. Takich miejsc jest niemało. Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w 2019 roku z polskiej bazy noclegowej skorzystało 7,5 mln osób z zagranicy. A wydają oni zwykle znacznie więcej niż turyści polscy.

Z turystów z Niemiec żyje całkiem sporo polskich kurortów. Na przykład Świnoujście. Czy tamtejszym hotelarzom i przedsiębiorcom pomogą rządowe bony dla turystów z Polski? - Oczywiście pozytywnie oceniam każdy dopływ gotówki dla branży turystycznej. Ale naszego problemu to na pewno nie rozwiąże - mówi money.pl Joanna Agatowska, dyrektorka jednego z sanatoriów w Świnoujściu i organizatorka niedawnego protestu w kurorcie. Jej zdaniem jeśli granice nie zostaną szybko otwarte, to w mieście mogą upaść hotele, punkty gastronomiczne, jak i inne biznesy.

bDKdiTuS

- Maj będzie krytyczny - mówi Agatowska. Na razie - wskazuje - hotelarze powstrzymywali się z radykalnymi krokami, np. zwolnieniami. Tymczasem w środę rząd ogłosił, że kontrole na granicach zostały przedłużone do 12 czerwca.

W podobnym tonie wypowiadają się hotelarze i właściciele pensjonatów z dolnośląskich kurortów, na przykład Karpacza czy Szklarskiej Poręby. Są tam luksusowe obiekty, wybudowane przede wszystkim z myślą o Niemcach. Ceny są tam dosyć wysokie, zwykle zbyt wysokie dla przeciętnie zarabiających Polaków. - Oni niestety do nas raczej nie przyjadą. I żaden bon na tysiąc złotych tu nic nie zmieni - słyszymy od dolnośląskiego przedsiębiorcy.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bDKdiTuT

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bDKdiTvm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(404)
Ewa
10 miesięcy temu
Ale wymyślili. Znowu zagranie pod wybory, i krzywdzące najbardziej potrzebujących , zgraja populistow.
ala
10 miesięcy temu
A na służbę zdrowia pieniążków jak nie było tak nie ma
1984
10 miesięcy temu
Nie musicie nam nic dawać, przestańcie tylko zabierać
bDKdiTvn
Doradca
10 miesięcy temu
Już niedługo ten Kraj od tego rozdawnictwa zbankrutuje
Hipokryzja
10 miesięcy temu
Do pracy nie pójdą, dziecka nie poślą do szkoły, ale na urlop pomiędzy tłum turystów chętnie pojadą.
...
Następna strona