Polacy nie mają czasu i chęci na sport. Płacą za to zdrowiem [ANALIZA]

Ponad 60 proc. Polaków deklaruje, że nigdy nie ćwiczy i nie uprawia sportu, a ponad 30 proc. nie podejmuje nawet aktywności fizycznej w innych okolicznościach. To sytuuje nas wśród najbardziej biernych fizycznie nacji w UE. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest obciążenie Polaków pracą, ale zawodzi też edukacja zdrowotna. Płacimy za to gorszym stanem zdrowia.

Wielu Polaków nie uprawia sportu - wynika z danych Eurostatu. Zdj. ilustracyjneWielu Polaków nie uprawia sportu - wynika z danych Eurostatu. Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Art Service
Grzegorz Siemionczyk

Tylko co czwarty mieszkaniec Polski w wieku powyżej 15 lat wykonuje ćwiczenia fizyczne lub uprawia sport co najmniej raz w tygodniu. Aż 61 proc. nie robi tego nigdy, a kolejnych 14 proc. tylko sporadycznie. W UE równie bierni fizycznie są tylko Rumuni, Bułgarzy, Portugalczycy i Grecy. W całej Wspólnocie odsetek mieszkańców, którzy co najmniej raz w tygodniu ćwiczą lub uprawiają sport, wynosi 47 proc., a w niektórych krajach przekracza 70 proc.

To wnioski ze specjalnej edycji Eurobarometru – unijnego badania postaw i nastrojów społecznych – którego wyniki ukazały się pod koniec września. Badanie, przeprowadzone wiosną tego roku, objęło 26,5 tys. osób, w tym reprezentatywną grupę 1 tys. mieszkańców Polski.


WIDEO
Zapytaliśmy o paliwowy deal z Putinem. „Trzeba to wyważyć”

To nie błąd pomiaru. Polacy są mało aktywni fizycznie

Co do tego, czy dokładnie 61 proc. Polaków nigdy nie ćwiczy i nie uprawia sportu, można mieć pewne wątpliwości. Wyniki Eurobarometru – jak każdego badania na próbie losowej ludności – zawierają margines błędu na poziomie około 3 pkt proc. Odsetek ten wydaje się zaś bardzo wysoki na tle innych państw naszego regionu na podobnym poziomie rozwoju gospodarczego, takich jak Czechy i Słowacja.

Wniosek, że Polacy należą do najbardziej biernych fizycznie nacji w UE, trudno jednak kwestionować. W wynikach badania znajdziemy kilka miar aktywności fizycznej Europejczyków. Polska konsekwentnie wypada słabo. Obraz jest więc bardzo spójny.

Przykładowo, ankietowani byli pytani również o to, czy podejmują aktywność fizyczną mimochodem, poza kontekstem sportowym lub rekreacyjnym, np. korzystając z roweru w celach komunikacyjnych lub pracując w ogrodzie. Nad Wisłą 34 proc. respondentów – dwukrotnie więcej niż średnio w UE – odpowiedziało, że nie robi tego nigdy. Odsetek takich odpowiedzi nieco wyższy był tylko w Rumunii i Portugalii.

W świetle Eurobarometru Polacy należą do najbardziej biernych fizycznie nacji w UE
W świetle Eurobarometru Polacy należą do najbardziej biernych fizycznie nacji w UE © money.pl | Angelika Sętorek

Respondenci, którzy zadeklarowali, że ćwiczą lub uprawiają sport, musieli określić, ile czasu zwykle na to poświęcają. Podczas gdy w UE średnio 74 proc. takich osób przeznacza na aktywność fizyczną co najmniej godzinę w tygodniu, w Polsce tylko 58 proc. Znów, odsetek takich odpowiedzi równie niski lub niższy był tylko w Bułgarii, Rumunii i Chorwacji.

Ruch tylko w pracy

Wyniki Eurobarometru dają też pewne wskazówki co do przyczyn dużego zróżnicowania poziomu aktywności fizycznej Europejczyków. W skali całej UE ilość czasu przeznaczanego na ćwiczenia lub sport jest silnie skorelowana z wiekiem respondentów (młodsi są bardziej aktywni niż starsi), poziomem wykształcenia (osoby, które wcześnie zakończyły naukę, są mniej aktywne niż te, które uczyły się dłużej), sytuacją materialną (problemy finansowe są barierą dla aktywności), charakterem pracy (pracownicy umysłowi, w szczególności wyższego szczebla, są bardziej aktywni niż pracownicy fizyczni) oraz miejscem zamieszkania (ludność miejska jest bardziej aktywna niż wiejska). Pewne znaczenie ma też płeć: mężczyźni podejmują aktywność fizyczną nieco częściej niż kobiety.

Te zależności pozwalają zrozumieć, dlaczego Polacy należą do najmniej aktywnych fizycznie nacji w UE. Wbrew pozorom, nie jest to raczej konsekwencja sytuacji demograficznej. Choć ludność Polski szybko się starzeje, dziś jeszcze jest dość młoda na tle ogółu Europejczyków – w szczególności zaś na tle ludności innych państw, z którymi rywalizujemy na polu bierności. W 2025 r. mediana wieku nad Wisłą wynosiła 43,4 roku (połowa ludności była młodsza, a połowa starsza), w porównaniu do 44,9 w całej UE. Najstarszą ludnością charakteryzują się Włochy, Portugalia, Grecja i Bułgaria. We wszystkich tych krajach mediana wieku mieszkańców przewyższa 47 lat.

Poziom aktywności fizycznej Europejczyków zależy m.in. od tego, ile czasu przeznaczają na pracę
Poziom aktywności fizycznej Europejczyków zależy m.in. od tego, ile czasu przeznaczają na pracę © money.pl | Angelika Sętorek

Tym, co łączy Polskę i inne kraje, których mieszkańcy wykazują niewielką aktywność fizyczną, jest stosunkowo niski na tle całej UE poziom dochodów oraz długi przeciętny czas pracy.

W 2025 r. przeciętny faktyczny czas pracy w głównym miejscu zatrudnienia wynosił 38,5 godziny. Dłuższy był tylko w Grecji i Bułgarii, a podobny jeszcze w Rumunii i na Litwie. Przyczyny tego stanu rzeczy obszernie w money.pl wyjaśnialiśmy. Można je sprowadzić do struktury polskiego rynku pracy. Polska wyróżnia się na tle UE wysokim odsetkiem samozatrudnionych (uwzględniając rolników), którzy wszędzie pracują więcej niż pracownicy najemni, a także małą powszechnością pracy na niepełny etat.

W tym świetle niski poziom aktywności fizycznej Polaków zdaje się być w dużej mierze konsekwencją braku czasu na ruch. Taki wniosek wzmacnia również to, że stopa zatrudnienia osób z tych grup wieku, które wszędzie w UE wykazują większą aktywność fizyczną, jest nad Wisłą ponadprzeciętnie wysoka (przykładowo, w grupie 25–49 lat w 2025 r. wynosiła blisko 87,6 proc. w porównaniu do 82,6 proc. w całej UE).

Przepracowanie to nie wszystko. Są inne przyczyny bierności

Dodatkowym czynnikiem, który ogranicza skłonność Polaków do uprawiania sportu, może być fizyczne zmęczenie codziennymi obowiązkami. Według Eurobarometru nad Wisłą 27 proc. respondentów siedzi przez mniej niż 2,5 godziny dziennie. W żadnym innym kraju odsetek ten nie jest wyższy, podobny zaś jest tylko w Portugalii. W całej unijnej populacji wynosi 17 proc. Z kolei więcej niż 6,5 godziny dziennie na siedząco spędza 23 proc. Polaków i 30 proc. ogółu mieszkańców UE.

To, że Polacy rzadziej niż mieszkańcy innych państw wiodą siedzący tryb życia, może częściowo wynikać z tego, że nad Wisłą bardziej powszechna jest praca fizyczna, np. w związku z wysokim wciąż odsetkiem osób zatrudnionych w rolnictwie oraz w budownictwie. Najnowsze dostępne dane Eurostatu sugerują, że w 2022 r. odsetek pracowników, którzy deklarują, że przez co najmniej połowę czasu pracy wykonują "ciężkie zadania fizyczne", wynosił w Polsce 59,6 proc. Wyraźnie wyższy był we Włoszech (74,8 proc.), Francji (66,9 proc.) oraz Grecji (62,4 proc.), a zbliżony był jeszcze na Cyprze i Słowacji.

Warto jednak zauważyć, że Francuzi i Włosi wykazują znacznie wyższą skłonność do sportu i ćwiczeń niż Polacy. Z kolei w Portugalii, Rumunii i Bułgarii – w świetle tych danych – praca fizyczna nie jest szczególnie powszechna, a mimo to mieszkańcy tych państw podejmują aktywność fizyczną niemal równie rzadko co Polacy. Wskaźnik obciążenia Europejczyków męczącą fizycznie pracą jest więc stosunkowo słabo skorelowany z poziomem ich aktywności fizycznej w czasie wolnym – inaczej niż przywołane wcześniej statystyki dotyczące czasu pracy.

Obciążenie pracą fizyczną nie ma w UE tak silnego związku z poziomem aktywności fizycznej jak przeciętny czas pracy
Obciążenie pracą fizyczną nie ma w UE tak silnego związku z poziomem aktywności fizycznej jak przeciętny czas pracy © money.pl | Angelika Sętorek

W wynikach samego Eurobarometru również można znaleźć sugestię, że przeciążenie pracą jest tylko jedną z wielu przyczyn bierności Polaków – niekoniecznie najważniejszą. Spośród wielu możliwych barier dla bardziej regularnych ćwiczeń mieszkańcy UE najczęściej wymieniali brak czasu. Tę odpowiedź wskazało 37 proc. ankietowanych (mogli wybrać więcej niż jedną). W Polsce brak czasu również był wskazywany częściej niż inne bariery (31 proc.), ale rzadziej niż średnio w UE.

Fiasko edukacji zdrowotnej

Wyraźnie częściej niż inne nacje Polacy jako przyczynę tego, że nie podejmują bardziej regularnie aktywności fizycznej, podają "brak motywacji lub zainteresowania". Tę odpowiedź wskazało 31 proc. respondentów nad Wisłą, w porównaniu do 26 proc. w całej UE. Odsetek takich wskazań był taki sam lub wyższy tylko w Portugalii (39 proc.), Szwecji (34 proc.), Chorwacji (32 proc.) i Grecji (31 proc.). Polacy stosunkowo często (10 proc. w porównaniu do 7 proc. w całej UE) skarżyli się też na brak odpowiedniej infrastruktury sportowej w pobliżu miejsca zamieszkania.

Brak zainteresowania Polaków aktywnością fizyczną widać też w odpowiedziach na inne pytania z Eurobarometru. W UE 23 proc. respondentów wskazało, że sport odgrywa w ich życiu bardzo ważną rolę, a kolejnych 32 proc. oceniło, że sport jest dla nich dość istotny. Nad Wisłą te odsetki wyniosły – odpowiednio – 8 i 39 proc. Na niewielkie lub zerowe znaczenie sportu w ich życiu wskazało 55 proc. Polaków i 44 proc. ogółu respondentów. Taka postawa wyraźnie częstsza jest tylko w Rumunii (62 proc.), Bułgarii (61 proc.) i na Węgrzech (60 proc.), a równie częsta we Włoszech, Grecji i Portugalii.

Polacy nie dostrzegają też korzyści zdrowotnych wynikających z aktywności fizycznej. Przykładowo, tylko 34 proc. ankietowanych nad Wisłą zdecydowanie zgodziło się z tym, że aktywny tryb życia pozytywnie wpływa na zdrowie psychiczne. W całej UE odsetek takich odpowiedzi wyniósł 55 proc.; w żadnym kraju nie był niższy niż w Polsce.

W tych wynikach łatwo dostrzec zaniedbania Polski w obszarze szeroko rozumianej edukacji zdrowotnej i w propagowaniu aktywnego stylu życia. Wniosek ten jest spójny z danymi dotyczącymi struktury wydatków na ochronę zdrowia. Polska w UE wyróżnia się niewielkimi nakładami na opiekę prewencyjną, do której zalicza się m.in. działania informacyjne, edukacyjne i doradcze. W 2024 r. wynosiły one nad Wisłą 0,13 proc. PKB (lub 1,6 proc. ogółu wydatków na ochronę zdrowia), o połowę mniej niż średnio w UE. Mniej na opiekę prewencyjną wydają jedynie Rumunia i Cypr.

To, że bierność fizyczna Polaków nie jest wyłącznie konsekwencją tego, jak funkcjonuje nasz rynek pracy, sprawia, że trudniej ten problem bagatelizować, argumentując, że taki tryb życia jest nieuniknionym kosztem szybkiego rozwoju polskiej gospodarki. Co do tego zaś, że niski poziom aktywności zawodowej jest kosztowny, nie ma wątpliwości.

Kilka procent PKB. To koszty bierności

W krajach UE widać wyraźną korelację między skłonnością mieszkańców do uprawiania sportu a wskaźnikami stanu ich zdrowia, np. oczekiwaną długością życia lub odsetkiem osób otyłych.

W Polsce oczekiwana długość życia w chwili urodzenia w 2024 r. wynosiła 78,5 roku, o trzy lata mniej niż w całej UE, a oczekiwane dalsze trwanie życia osoby 50-letniej wynosiło 30,7 roku w porównaniu do 33,1 w całej UE. Ponadprzeciętne są z kolei nad Wisłą odsetki osób z nadwagą oraz otyłych. W 2025 r. wynosiły – odpowiednio – 39 oraz 19,1 proc., o około 4 i 3 pkt proc. więcej niż średnio w UE.

Większe nakłady na prewencyjną opiekę zdrowotną, w tym na edukację i promowanie aktywnego trybu życia, mogłyby poprawić stan zdrowia Polaków
Większe nakłady na prewencyjną opiekę zdrowotną, w tym na edukację i promowanie aktywnego trybu życia, mogłyby poprawić stan zdrowia Polaków © money.pl | Angelika Sętorek

Zastrzeżenie, że korelacja to nie to samo co zależność przyczynowo-skutkowa w tym przypadku nie obowiązuje. Pozytywny wpływ aktywności fizycznej na ludzkie zdrowie jest bowiem dobrze ugruntowany w nauce i powszechnie akceptowany. Łatwo też odeprzeć zarzut, że wektor przyczynowości przebiega w drugą stronę, tzn. to stan zdrowia mieszkańców UE wpływa na ich zainteresowanie sportem. Odsetek osób, które wskazują na problemy zdrowotne jako barierę dla bardziej regularnej aktywności fizycznej, jest dość mało zróżnicowany między krajami, a więc nie tłumaczy zróżnicowania poziomu aktywności fizycznej.

W Polsce 16 proc. respondentów jako przyczynę bierności wymieniło problemy zdrowotne lub kontuzję, a 9 proc. niepełnosprawność lub chorobę przewlekłą (te grupy mogą się częściowo zazębiać, bo w tym pytaniu można było udzielić kilku odpowiedzi). Oba odsetki nie odbiegają od europejskiej średniej.

Poprzez swój wpływ na stan zdrowia ludności, a w rezultacie też na podaż i produktywność pracy, poziom aktywności fizycznej oddziałuje na gospodarkę. Organizacja ds. Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w raporcie sprzed kilku lat szacowała, że w należących do niej krajach oraz pozostałych państwach UE problem nadwagi i otyłości w ciągu 30 lat obniży PKB przeciętnie o 3,3 proc. Paryska organizacja wśród najtańszych i najbardziej skutecznych remediów – w zgodzie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) – wymieniała właśnie większe nakłady na promowanie aktywnego trybu życia.

Wybrane dla Ciebie