Polacy pracują za krótko. Nie obędzie się bez kontrowersyjnej reformy [ANALIZA]

Okres aktywności zawodowej mieszkańców Polski systematycznie się wydłuża, ale pozostaje niski na tle unijnej średniej. Bez podwyżek minimalnego wieku emerytalnego, zwłaszcza dla kobiet, o dalszy wzrost przeciętnego stażu pracy będzie coraz trudniej. Konsekwencją będą niskie emerytury pokoleń, które dzisiaj wchodzą na rynek pracy.

SiemionczykGdy wstępowaliśmy do UE, Eurostat szacował, że 15-latkowie będą aktywni zawodowo przez 30 lat i 4 miesiące
Źródło zdjęć: © GETTY | Jaap Arriens, Agnieszka Pazdykiewicz, SOPA Images
Grzegorz Siemionczyk

Według najnowszych szacunków Eurostatu mieszkaniec Polski, który ukończył 15. rok życia, ma przed sobą – średnio – niespełna 36 lat aktywności zawodowej. To okres, który poświęci na pracę lub jej poszukiwanie. Średnią zawyżają mężczyźni, którzy prawdopodobnie będą aktywni zawodowo przez około 38 lat, zaniżają zaś kobiety, które będą uczestniczyły w rynku pracy niespełna 34 lata.

Na tle historycznym oczekiwany staż aktywności zawodowej nad Wisłą jest rekordowy. Jeszcze w 2004 r., gdy Polska wstępowała do UE, Eurostat szacował, że ówcześni polscy 15-latkowie będą aktywni zawodowo przez 30 lat i 4 miesiące. Dekadę temu, w 2015 r., ten okres wynosił 32 lata i 7 miesięcy. Od tego czasu wydłużył się więc o 3 lata i 4 miesiące (3,3 roku).


WIDEO
Trzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1 


Pod względem wydłużania się przeciętnego stażu aktywności zawodowej Polska w ostatnich latach była w unijnej czołówce (wykres poniżej). W całej UE zmiana w ciągu dekady wyniosła 2,6 roku. Lepszy wynik niż Polska odnotowało siedem państw. Najbardziej, o 4,5 roku lub więcej, zwiększył się oczekiwany okres aktywności zawodowej mieszkańców Malty, Węgier, Irlandii i Estonii. Na przeciwległym biegunie jest Rumunia, jedyny członek UE, gdzie ten okres od 2015 r. minimalnie się skrócił.

Polska należała w ostatniej dekadzie do liderów UE pod względem
Polska należała w ostatniej dekadzie do liderów UE pod względem wydłużania się czasu aktywności zawodowej mieszkańców © money.pl | Angelika Sętorek

Problem rozwiąże się sam?

Na pierwszy rzut oka powyższe dane sugerują, że podwyżki minimalnego wieku emerytalnego w Polsce nie są wcale konieczne, aby wydłużać okres aktywności zawodowej mieszkańców i łagodzić w ten sposób wpływ starzenia się ludności na dostępność pracowników. W Polsce bowiem, inaczej niż w wielu innych krajach UE, wiek emerytalny stoi w miejscu, a mimo to życie zawodowe mieszkańców systematycznie się wydłuża. Łatwo więc o wniosek, że nasz rynek pracy stwarza wystarczająco silne bodźce, aby pracownicy pozostawali aktywni tak długo, jak długo są potrzebni.

Ta teza pojawia się ilekroć pada w Polsce propozycja podniesienia minimalnego wieku emerytalnego lub choćby zrównania go dla kobiet i mężczyzn. Niestety, to prawdopodobnie myślenie życzeniowe. Istnieje kilka powodów, aby sądzić, że bez takich zmian – szczególnie zaś bez podwyżki minimalnego wieku emerytalnego kobiet – dalsze wydłużanie życia zawodowego w Polsce będzie coraz trudniejsze. Tymczasem dziś, pomimo postępów z ostatnich dekad, pozostaje ono krótkie na tle innych państw UE.

W całej Unii Europejskiej oczekiwany okres aktywności zawodowej dzisiejszych 15-latków wynosi 37,5 roku, o 1,6 roku więcej niż nad Wisłą. Ta luka wyraźnie zmalała w następstwie pandemii COVID-19 (wcześniej przekraczała 2 lata i spadała powoli), ale od tego czasu praktycznie stoi w miejscu. Polska nadal pozostaje więc pod tym względem w unijnym ogonie.

Niższy oczekiwany staż na rynku pracy mają tylko:

  • Rumunia (32,7 roku),
  • Włochy (33),
  • Bułgaria (34,6),
  • Chorwacja (35,1),
  • Grecja (35,3),
  • Belgia (35,7)
  • oraz Luksemburg, który jednak jest przypadkiem specyficznym (duża część tamtejszych pracowników to mieszkańcy innych państw UE, przebywający tam czasowo).

Oczekiwaną długość życia zawodowego mieszkańców UE Eurostat szacuje na podstawie oczekiwanej długości ich życia – w tym życia w zdrowiu – oraz współczynników aktywności zawodowej w różnych grupach wieku. Zmiany tych współczynników – czyli odsetków osób z danej grupy, które pracują lub są bezrobotne (co z definicji oznacza, że szukają pracy) – w największym stopniu determinują zmiany średniego stażu aktywności zawodowej. Tę zależność pokazuje poniższy wykres.

Drogą do podwyższania przeciętnego stażu pracy jest zwiększanie
Drogą do podwyższania przeciętnego stażu pracy jest zwiększanie odsetka osób aktywnych zawodowo © money.pl | Angelika Sętorek

Zerwaliśmy nisko wiszące owoce

W Polsce również oczekiwany czas uczestnictwa w rynku pracy wydłużał się przede wszystkim za sprawą wzrostu współczynników aktywności zawodowej. Dla osób w wąsko rozumianym wieku produkcyjnym (20-64 lata) wskaźnik ten wynosił w 2025 r. 81,3 proc., w porównaniu do 73,2 proc. w 2015 r. Większą jego zwyżką pochwalić mogą się tylko dwa kraje UE: Malta i Węgry.

Tak silne zwyżki współczynników aktywności zawodowej w Polsce były jednak w dużej mierze skutkiem niskiego punktu startowego. W przeszłości polski rynek pracy z różnych powodów – m.in. dostępności wcześniejszych emerytur oraz małej popularności łączenia nauki z pracą – angażował relatywnie małą część osób w wieku 20-64 lat, szczególnie zaś kobiet. Od trzech lat współczynnik aktywności zawodowej w tej grupie jest jednak w Polsce wyższy niż w całej UE. To oznacza, że polski rynek pracy wchłonął już większość osób najbardziej podatnych na aktywizację.

Do unijnych liderów, takich jak Szwecja (88,5 proc.), Estonia (87,9 proc.) czy Holandia (86,3 proc.) wciąż nam sporo brakuje, ale zasypanie tej luki wymagałoby wzrostu poziomu aktywności zawodowej przede wszystkim wśród kobiet powyżej 60. roku życia oraz wśród młodych dorosłych. Ta pierwsza zmiana, bez podwyższenia minimalnego wieku emerytalnego dla tej płci, raczej się nie uda.

Skąd to wiadomo? W Polsce w 2025 r. pracowało zaledwie 27,9 proc. kobiet w wieku 60-64 lat, w porównaniu do 51,1 proc. w całej UE. Ta różnica jest bezpośrednią konsekwencją tego, że w żadnym innym kraju Unii kobiety nie mogą standardowo przechodzić na emeryturę wcześniej niż w Polsce. Tylko trzy inne państwa – Austria, Chorwacja i Rumunia – różnicują jeszcze minimalny wiek emerytalny ze względu na płeć. W ciągu dekady Polska będzie jednak pod tym względem osamotniona. Wszystkie te kraje rozpoczęły już bowiem stopniowe zrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn (w górę, a nie w dół, jak niekiedy proponuje się w Polsce).

Pracodawcy potrzebują sygnału, aby wciągnąć seniorów na rynek pracy

Inną metodą na wydłużanie okresu aktywności zawodowej Polaków może być aktywizacja osób starszych. Pod tym względem również mamy spore zaległości. Nad Wisłą pracuje niespełna 10 proc. osób w wieku 65-74 lat w porównaniu do 12,4 proc. w całej UE. W siedmiu krajach – w tym właśnie w Holandii, Szwecji i Estonii – odsetek ten przekracza istotnie 20 proc. Znów jednak, większość tych państw zawdzięcza tak wysoki współczynnik aktywności zawodowej seniorów podwyżkom wieku emerytalnego. To zrozumiałe: bez jasnego sygnału ze strony państwa, że starsi pracownicy mają przed sobą jeszcze wiele lat aktywności, pracodawcy nie będą skorzy do tworzenia odpowiednich dla nich miejsc pracy.

Analiza danych ze wszystkich krajów UE z minionych 20 lat sugeruje, że wydłużenie oczekiwanego stażu aktywności zawodowej w Polsce z obecnego poziomu (35,9 roku) do unijnej średniej (37,5) wymagałoby wzrostu współczynnika aktywności zawodowej w grupie 15-74 lat o około 4 pkt proc., z 64,3 proc. dzisiaj do 68,3 proc. Poprzednio tej skali zwyżka tego wskaźnika trwała w Polsce 13 lat, mimo że następowała w bardziej sprzyjających okolicznościach: większe były możliwości aktywizacji osób w sile wieku. Kolejna, o ile będzie możliwa, będzie prawdopodobnie trwała jeszcze dłużej.

Jakie będą tego konsekwencje? W polskim systemie emerytalnym wysokość świadczenia jest powiązana z sumą odprowadzonych składek oraz oczekiwanym czasem życia na emeryturze. Oba parametry zależą wprost od stażu pracy. Staż w okolicy 36 lat większości osób nie wystarczy, aby wypracować satysfakcjonujący poziom świadczenia emerytalnego.

Według szacunków OECD 22-letni Polak, który rozpocznie dziś karierę zawodową i zakończy ją wraz z osiągnięciem minimalnego wieku emerytalnego (65 lat), przez cały ten czas otrzymując przeciętne wynagrodzenie, będzie mógł liczyć na świadczenie w wysokości 28,6 proc. tego wynagrodzenia. W przypadku Polek ten sam scenariusz dałby stopę zastąpienia na poziomie zaledwie 22,4 proc.

Oczywiście, średni oczekiwany przez Eurostat staż aktywności zawodowej jest zaniżany przez to, że uwzględnia pewien odsetek osób długotrwale biernych zawodowo (w tym niezdolnych do pracy). Oznacza to, że wśród tych mieszkańców Polski, którzy faktycznie będą aktywni zawodowo, okres tej aktywności będzie prawdopodobnie wyraźnie przewyższał 36 lat. Ale przywołane szacunki OECD sugerują, że adekwatny poziom świadczenia emerytalnego (np. 50 proc. wynagrodzenia) wymagał będzie stażu znacząco powyżej 43 lat.

Wybrane dla Ciebie