Polska chce powstrzymać Rosjan na Bałtyku. "Błądzimy we mgle"
Polska zwróciła się w stronę Bałtyku i zacieśniła współpracę obronną ze Skandynawią oraz z krajami bałtyckimi. Nie spełniły się jednak przewidywania obserwatorów z 2023 r. i Bałtyk wcale nie stał się wewnętrznym morzem NATO - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Zdaniem ekspertów "będziemy świadkami wielkiej konfrontacji".
Od zeszłego roku trwa zacieśnianie współpracy w zakresie obronności z Norwegią, Szwecją, Finlandią. "DGP" zwraca uwagę, że ten zwrot ku Skandynawii obejmuje też państwa bałtyckie, z którymi Polska buduje linię umocnień na granicach z Rosją.
Ta jednak, jak przekonuje cytowany przez "DGP" Andrzej Grzyb, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej (PSL), nie odpuści.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Po wejściu Szwecji i Finlandii do NATO zaczęto mówić, że Bałtyk stał się morzem wewnętrznym Sojuszu. To nieprawda. Rosja nigdy tego nie potwierdzi. Będziemy świadkami wielkiej konfrontacji. Bezpieczeństwo takiej infrastruktury jak Baltic Pipe, Gazoport, porty służące wyładunkowi dostaw dla wojska, porty serwisowe, jest kluczowe - przestrzegł Grzyb.
Kraje NATO rejonu Morza Bałtyckiego, w tym Polska, w styczniu rozpoczęły operację Baltic Sentry, by chronić podwodną infrastrukturę przed rosyjskim sabotażem. Zdaniem cytowanego przez dziennik Sebastiana Kalitowskiego, prezesa Maritime Safety & Security, to jednak "błądzenie we mgle".
Jego zdaniem wychodzimy z założenia, że bezpieczeństwo polega na monitorowaniu, a ono polega też na budowaniu świadomości w domenie morskiej, przewidywaniu i budowaniu odporności.
W rozmowie z "DGP" przypomniał, że Rosja do sabotażu na Bałtyku wykorzystuje Główny Zarząd Badań Głębinowych Ministerstwa Obrony (GUGI) - jednostkę, która "od ponad sześciu dekad obmyśla, co robić na morzu i jak nam przeszkadzać".
Sikorski: na Bałtyku decydują się losy naszego kontynentu
- Region Morza Bałtyckiego to jedno z najważniejszych miejsc, w których decydują się losy naszego kontynentu - mówił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podczas konferencji "Bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego" w listopadzie 2025 r.
Jak podkreślił, to również obszar, "gdzie stykają się dwa światy: nasz demokratyczny i rosyjski autokratyczny i my mamy obowiązek bronić naszego świata".
- Minister Sikorski trafnie nazwał rzecz po imieniu: Bałtyk to dziś strategiczny akwen Europy - i jednocześnie przestrzeń, w której najszybciej rośnie presja hybrydowa ze strony Rosji - oceniła w rozmowie z money.pl Zuzanna Nowak, ekspertka Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza oraz dyrektorka ds. analiz w The Opportunity Institute for Foreign Affairs.