"Poprosiłem Władimira Putina". Trump mówi o szansie na koniec wojny

Gorąco poprosiłem Władimira Putina o to, by darował życie tysiącom otoczonych ukraińskich żołnierzy - napisał w piątek prezydent USA Donald Trump. Ocenił czwartkowe rozmowy specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa z Putinem jako bardzo dobre i produktywne.

"Poprosiłem Władimira Putina". Trump mówi o szansie na koniec wojny"Poprosiłem Władimira Putina". Trump mówi o szansie na koniec wojny
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Harnik
Tomasz Sąsiada

"Wczoraj odbyliśmy bardzo dobre i produktywne rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i jest bardzo duża szansa, że ta okropna, krwawa wojna w końcu dobiegnie końca" - napisał w piątek Trump na portalu społecznościowym Truth Social.

"Ale w tej chwili tysiące ukraińskich żołnierzy są całkowicie otoczone przez rosyjskie wojsko i znajdują się w bardzo złej i niebezpiecznej sytuacji (w obwodzie kurskim w Rosji - przyp. red.). Usilnie prosiłem prezydenta Putina o oszczędzenie ich życia. Byłaby to okropna masakra, jakiej nie widziano od II wojny światowej. Niech Bóg błogosławi ich wszystkich!!!" - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt wyjaśniła, że wpis Trumpa dotyczy czwartkowych rozmów specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa z Putinem w Moskwie, bo Trump ostatnio nie rozmawiał z Putinem.

- Wczorajszy dzień był produktywny dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i dla świata pod względem pokoju. Nigdy nie byliśmy tak blisko pokoju - oznajmiła, zwracając się do dziennikarzy przed Białym Domem. Powiedziała też, że prezydent Trump "wywiera presję na prezydenta Putina i Rosjan, by przyjęli propozycję zawieszenia broni".

Ostatnie doniesienia Sztabu Generalnego Ukrainy nie mówią o całkowitym okrążeniu ich sił. Z zamieszczonej przez sztab mapy wynika, że Ukraińcy wciąż kontrolują niewielkie kawałki terytorium obwodu kurskiego i są pod rosyjskim naporem z trzech kierunków.

"Na obszarze operacyjnym w obwodzie kurskim ukraińskie siły obrony odparły wczoraj 22 ataki rosyjskich najeźdźców. Ponadto przeciwnik przeprowadził 37 nalotów z użyciem 54 kierowanych bomb lotniczych, a także wystrzelił 203 pociski artyleryjskie na pozycje naszych wojsk" - napisano.

- Sytuacja w obwodzie kurskim jest, oczywiście, bardzo trudna. Zadaniem operacji kurskiej było odciągnięcie wojsk z Pokrowska, z kierunku charkowskiego i z Sum. Nasi chłopcy są absolutnie bohaterscy, przyjęli tak silny cios – powiedział w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, cytowany przez państwową agencję informacyjną Ukrinform.

Wyjaśnił, że po wkroczeniu ukraińskich jednostek do obwodu kurskiego w sierpniu 2024 roku "spadło napięcie na kierunku charkowskim", gdyż przeciwnik przerzucił do obwodu kurskiego "maksymalną liczbę" swoich wojsk.

- Rozumieliśmy to wszystko. Byliśmy po prostu silnymi ludźmi, którzy rozumieli, że w pewnym momencie są szanse, że Rosjanie zatrzymają się pod Pokrowskiem. I tak się stało. Kierunek pokrowski został ustabilizowany, podobnie jak kierunek charkowski - powiedział Zełenski.

Trump chce rozmawiać z Putinem

Podczas czwartkowego spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem Trump mówił, że chciałby porozmawiać z rosyjskim prezydentem. Ocenił wówczas odpowiedź Putina na propozycję 30-dniowego zawieszenia broni jako "bardzo obiecującą", lecz niekompletną. W czwartkowym oświadczeniu Putin nie przyjął propozycji Trumpa, lecz poparł ogólną inicjatywę Trumpa na rzecz zakończenia wojny drogą dyplomatyczną. Stwierdził, że 30-dniowe zawieszenie broni byłoby w obecnych warunkach korzystne dla Ukrainy. Podkreślił też, że należy wyeliminować "zasadnicze przyczyny wojny".

Trump we wcześniejszym porannym wpisie na swoim portalu obwiniał też Joe Bidena o to, że "wplątał (USA) w bałagan z Rosją", ale obiecywał, że on wyciągnie kraj tego bałaganu.

Wybrane dla Ciebie