WAŻNE
TERAZ

Nokaut w półfinale. Znamy pierwszą finalistkę Rolanda Garrosa

Posłowie chcieli zobaczyć "pakiety Sasina". Pocztowcy nie wpuścili ich do magazynu

Pracownicy Poczty Polskiej nie wpuścili posłów opozycji do magazynu, w którym miały znajdować pakiety wyborcze wydrukowane na 10 maja. - Zamierzamy zawiadomić prokuraturę - powiedział poseł Dariusz Joński.

Obraz
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta
Marcin Łukasik

Zablokowanie wejścia i zawiadomienie do prokuratury. Tak zakończyła się interwencja poselska przed jednym z magazynów Poczty Polskiej w Łodzi, w którym miały znajdować się pakiety wyborcze na 10 maja.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", trójka opozycyjnych parlamentarzystów - Jan Grabiec, Katarzyna Lubnauer i Dariusz Joński - pojawiła się w poniedziałek popołudniu przed budynkiem poczty, domagając się pokazania im niewykorzystanych pakietów wyborczych. Do wnętrza hali, gdzie złożone są pakiety, nie zostali jednak wpuszczeni.

- 70 mln zł poszło w papier. Bez żadnego trybu. Tylko dlatego, żeby Andrzej Duda wygrał wybory. Niech ktoś za to odpowie - mówił Dariusz Joński, który dodał, że pracownicy Poczty Polskiej potwierdzili, że na hali znajdują się pakiety. Później Joński zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Za wydruk pakietów odpowiadało Ministerstwo Aktywów Państwowych, którym kieruje wicepremier Jasek Sasin. Szacuje się, że pakiety miały kosztować ok. 70 mln zł. Teraz mają zostać zutylizowane.

Obejrzyj: Czy kopalnie będą likwidowane? Wiceminister kluczy

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie