Potężna rafineria pod Moskwą zaatakowana. Przerabiała 12 mln ton ropy rocznie
Jeden z największych rosyjskich zakładów petrochemicznych, Moskiewska Rafineria Ropy Naftowej, został uszkodzony we wtorkowym ataku ukraińskich dronów - poinformowały władze stolicy Rosji. Bezzałogowce uderzyły także w bazę paliwową w Kraju Krasnodarskim na południu kraju.
Atak na moskiewską rafinerię potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Potężny zakład petrochemiczny płonie.
"Tym razem obwód moskiewski odczuł zasięg ukraińskich możliwości rażenia dalekiego zasięgu. Rafineria ropy naftowej została trafiona z odległości 500 kilometrów" - napisał w mediach społecznościowych
"Rosję trzeba zmusić do zakończenia wojny z naszym narodem. A ukraińska broń dalekiego zasięgu jest jednym z ważnych elementów tej presji. To słuszna odpowiedź na rosyjskie ataki – i na przedłużanie wojny, która musi zostać zakończona. Chwała Ukrainie!" - dodał
Jedna z największych rafinerii
Należąca do koncernu Gazpromnieft rafineria jest jednym z największych tego typu zakładów w Rosji, a jego zdolności przerobowe sięgają 12 mln ton ropy naftowej rocznie.
Dla porównania największa rafineria w europejskiej części Rosji KINEF w obwodzie leningradzkim jest w stanie przerobić ponad 20 mln ton ropy rocznie.
"Nie ma ofiar śmiertelnych. Służby ratownicze działają na miejscu zdarzenia" – napisał w serwisie Telegram mer Moskwy Siergiej Sobianin.
W Kraju Krasnodarskim ukraińskie drony spowodowały pożar w bazie paliwowej we wsi Połtawska, ok. 50 km od Morza Azowskiego; według władz regionu pożar został już opanowany. Baza służy do odbioru produktów z rafinerii i rozprowadza je do sieci stacji benzynowych w Kraju Krasnodarskim i Adygei.
Osłabienie machiny Putina
Zakład Gazpromnieftu w Moskwie i baza paliwowa we wsi Połtawska są jednymi z wielu obiektów energetycznych w Rosji, które siły Ukrainy zaatakowały w ciągu ostatnich miesięcy. Dla Kijowa te uderzenia to szansa na osłabienie rosyjskiej machiny wojennej, finansowanej ze sprzedaży surowców energetycznych.
Dla Rosji są to straty nie tylko w znaczeniu gospodarczym, ale także militarnym, ponieważ wyłączenie z działania takiej infrastruktury zaburza dostawy paliw na front. Ataki ukraińskie doprowadziły w ostatnich tygodniach do niedoboru paliwa w Rosji i na okupowanym przez ten kraj ukraińskim Krymie, gdzie na stacjach obowiązują ograniczenia sprzedaży benzyny i oleju napędowego.