Pozwolenie na budowę. Wnioski na starych zasadach

Kto nie zdąży do końca roku uzyskać pozwolenia na budowę, będzie musiał dostosować projekt do nowych wymogów w zakresie zużycia energii. To proekologiczna nowość, która obowiązywać będzie od początku 2021 r. W ramach równowagi ministerstwo ma też dla budujących jedną dobrą wiadomość.

Kto nie dostanie pozwolenia na budowę do końca roku, będzie musiał uwzględnić w projekcie nowe wytyczne Kto nie dostanie pozwolenia na budowę do końca roku, będzie musiał uwzględnić w projekcie nowe wytyczne
Źródło zdjęć: © pixabay.com

Przez pandemie urzędnicy mają opóźnienie w wydawaniu pozwoleń na budowę. Inwestorzy muszą brać pod uwagę, że jeśli nie otrzymają pozwolenia do końca 2020 r., to w kolejnym roku będą musieli już dostosować projekt do bardziej surowych wymogów dotyczących zużycia energii pierwotnej.

W myśl przepisów, do przyjęcia których jesteśmy zobligowani przez prawo unijne, nowe budynki mają zużywać o 20 proc. mniej energii niż obecnie - pisze "Rzeczpospolita".

Tak więc zarówno deweloperzy, jak i osoby prywatne, będą musiały dostosować projekt do nowych wymogów, jeśli nie otrzymają pozwolenia na budowę do 31 grudnia tego roku.

Ministerstwo rozwoju, któremu podlega budownictwo, nie ignoruje jednak faktu, że w związku z pandemią pewne procedury realizowane są wolniej. Zapowiada zmianę przepisów, w myśl której wnioski o wydanie pozwolenia na budowę złożone do końca tego roku rozpatrywane będą na dotychczasowych zasadach – nawet jeśli urzędnik pochyli się nad nimi dopiero w 2021 r.

Pomysł na dom. Przyczepa czy dom? Niezły trik

Inicjatywę ministerstwa docenił w rozmowie z "Rz" dr Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC. Po pierwsze: przedsiębiorcy i inwestorzy prywatni oszczędzą czas i pieniądze, gdyż nie będą musieli przygotowywać kolejnego dokumentu.

- To także zwiększenie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i zaufania do racjonalności ustawodawcy – powiedział ekspert ds. prawa budowlanego.

Wybrane dla Ciebie