Premier strzelił sobie w stopę. Powiedział parę słów o złotym

Premier Mateusz Morawiecki ostrzega, że przed Polską jest bardzo trudny czas. - Nie można udawać, że wokół nas jest tylko różowo, bo to byłby nieprawdziwy obraz - przyznaje. Przekonuje również, że rząd walczy z inflacją w sposób bezpośredni, "między innymi przez umocnienie złotówki". - Euro było już po 4,7 zł, po 4,8 zł, zmierzało w kierunku 5 zł, ale odwróciliśmy ten trend - mówi. Problem w tym, że złoty był tak słaby, kiedy na rynku panował strach w pierwszych chwilach wojny, później rynek już ten lęk zdyskontował, a ekonomiści przewidują, że złoty nie odzyska siły przez jeszcze długi czas.

Henryków (woj. dolnośląskie), 11.06.2022. Premier Mateusz Morawiecki (L) i sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii Ireneusz Zyska (2P) na spotkaniu z mieszkańcami w Henrykowie na Dolnym Śląsku, 11 bm. w ramach objazdu po kraju. Prezes PiS wezwał polityków Zjednoczonej Prawicy do mobilizacji i spotkań z wyborcami. (aldg) PAP/Maciej KulczyńskiPremier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z mieszkańcami w Henrykowie na Dolnym Śląsku
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Maciej Kulczyński

Premier Mateusz Morawiecki w ramach objazdu po kraju spotkał się w sobotę z mieszkańcami województwa dolnośląskiego. Dużo czasu poświęcił na diagnozę obecnej trudnej sytuacji i wskazał na zagrożenia.

Odniósł się m.in. do pandemii koronawirusa, o której już zapomnieliśmy, a - jak wskazał - cały czas jest groźna. Przypomniał kolejne problemy z polsko-białoruskiej granicy i wybuch wojny w Ukrainie, który wywołał ogromną niepewność.

- Przed nami oczywiście czas bardzo trudny, ponieważ mamy do czynienia z kryzysem globalnym. Kryzysem od Stanów Zjednoczonych przez Chiny, Australię, Daleki Wschód, Bliski Wschód. Wszędzie widzimy bardzo wyraźnie, że rozwój gospodarczy jest zagrożony - podkreślił premier.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Podwyżki cen po sankcjach na Rosję. Będą dalsze wzrosty?

- To jest ten krajobraz, który nas otacza, i trzeba mówić prawdę, nie można udawać, że wokół nas jest tylko różowo, bo to byłby nieprawdziwy obraz - przyznał.

Morawiecki powiedział, że zdaje sobie sprawę, że jest obawa o miejsca pracy i o to, jak "putinflacja" wpłynie na życie gospodarcze i społeczne w Polsce. Inflację nazwał zmorą, jakiej nie było od ponad 20 lat.

Premier o walce z inflacją i miliardowych wydatkach

- Staramy się walczyć z inflacją w sposób bezpośredni, między innymi przez umocnienie złotówki. Euro było już po 4,7 zł, po 4,8 zł, zmierzało w kierunku 5 zł, ale odwróciliśmy ten trend. Dbałość o złotówkę to dbałość o to, aby inflacja była coraz niższa, aby zobaczyć trend malejący inflacji - powiedział premier.

Wskazał, że Polska walczy z inflacją polityką fiskalną, polityką monetarną i regulacyjną, choć większość ekonomistów zarzuca właśnie rządowi działanie proinflacyjne, polegające na pompowaniu w kierunku konsumentów coraz większych pieniędzy w postaci np. 13. i 14. emerytur, uruchamianiu programów wspierających kredytobiorców i innych działań socjalnych.

Premier przyznał, że działania rządu kosztują. "To są miliardy złotych, na dopłaty na nawozów trzeba wydać 4 mld zł, na obniżkę VAT na nawozy - kolejne miliardy, na żywność 6-7 mld zł".

Premier stwierdził także, że bezpośrednim sposobem walki z inflacją jest dbałość o finanse publiczne, które "pierwszy raz w III RP są w porządku, są dobrze zarządzane".

Dodał, że w ramach walki z inflacją rząd prowadzi także działania osłonowe, polegające m.in. na: obniżce VAT na żywność do zera procent, na obniżeniu VAT i akcyzy na energię, na gaz, na nawozy, a także dopłatach dla osób najmniej zarabiających.

Złoty będzie słaby - takie są przewidywania

Problem w tym, że słowa polityka nie pokrywają się z rzeczywistością. Rząd nie zrobił nic, aby w pierwszym dniach wojny, kiedy złoty był najsłabszy, wpłynąć na kurs polskiej waluty np. poprzez dogadanie się z Brukselą ws. KPO. Pierwsze przebiśniegi po wieloletnim klinczu rządu Zjednoczonej Prawicy z Unią widać dopiero teraz.

Co więcej, ekonomiści są zdania, że złoty pozostanie słaby przez jeszcze bardzo długi czas. Zarówno czynniki lokalne, czyli czwartkowe wypowiedzi prezesa NBP, jak również czynniki globalne powodują osłabienie złotego i wzrost rentowności krajowego długu - podkreślała w piątek główna ekonomistka Banku Pocztowego, Monika Kurtek. Jej zdaniem, na horyzoncie nie widać okoliczności, które mogłyby te trendy zmienić.

- Nastroje na rynkach finansowych są fatalne, a indeksy giełdowe mocno zniżkują, co jest po części reakcją na czwartkowe informacje z EBC oraz na dzisiejsze dane o inflacji za maj z USA. Obydwie te informacje wskazują, że zacieśnianie polityki monetarnej jest nieodzowne, gdyż inflacja w strefie euro i USA przyspiesza. Jednocześnie rosną obawy o tempo wzrostu gospodarczego, a to rynki finansowe bardzo niepokoi - powiedziała Monika Kurtek.

- Złoty do euro otworzył dzień na słabszych poziomach w okolicach czwartkowego zamknięcia, co było pokłosiem czwartkowej konferencji prezesa NBP. Rynek niezbyt przychylnie odebrał komentarz, że zbliżamy się do końca podwyżek stóp procentowych w Polsce i to ewidentnie miało wpływ na osłabienie złotego – dodała ekonomistka.

Jak podała Kurtek, po danych o amerykańskim CPI, bardzo wyraźnie umacnia się dolar w stosunku do euro, a to złotego osłabia. - Kurs EUR/PLN notowany jest już powyżej 4,61 i zapewne na tych poziomach zakończymy obecny tydzień – dodała.

Zdaniem ekonomistki, z dużym prawdopodobieństwem przyszły tydzień złoty otworzy na słabszych poziomach.

Pieniądze na KPO są potrzebne

- Potrzebny jest nam Krajowy Program Odbudowy, bo to są pieniądze z grantów europejskich potrzebne na inwestycje - wskazał Morawiecki. Wymieniał, że są potrzebne inwestycje w drogi, szpitale, drogi i przedsiębiorstwa.

- Nie było nigdy - tak mówią przynajmniej w większości wójtowie - zapytajcie ich, może były kiedyś, nie wiem, ale w większości powiatów i gmin mówią mi tak: "panie premierze, takich inwestycji w drogi, gminne, powiatowe, takich inwestycji w szkoły, w edukację, w internet dla szkół, w sieci energetyczne, w sieci kolejowe - nie było nigdy" - mówił premier.

Podkreślił, że jest to "nasza inwestycja w przyszłość, inwestycja w miejsca pracy".

Jego zdaniem pierwsze transze z KPO trafią do Polski na koniec tego albo początek przyszłego roku. Morawiecki przyznał też, że "my troszeczkę się ucieramy z naszymi partnerami z Brukseli". - Proszę się tym nie przejmować, dajemy sobie z nimi radę - powiedział.

W KPO, czyli dokumencie opisującym sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, nasz kraj wnioskuje o 23,9 mld euro w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

Wybrane dla Ciebie
"Nasze cele są jasne". Donald Trump o ataku na Iran
"Nasze cele są jasne". Donald Trump o ataku na Iran
Nawrocki wzywa rząd. Chodzi o polskich turystów
Nawrocki wzywa rząd. Chodzi o polskich turystów
Tusk i Macron potwierdzają: Polska w grze o program nuklearnego odstraszania
Tusk i Macron potwierdzają: Polska w grze o program nuklearnego odstraszania
Komitet wyborczy Karola Nawrockiego ukarany. Jest decyzja
Komitet wyborczy Karola Nawrockiego ukarany. Jest decyzja
"To wzmacnia Europę".-Polska z misją na MWC 2026
"To wzmacnia Europę".-Polska z misją na MWC 2026
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Ekspert z branży TSL widzi szansę dla Polski
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Ekspert z branży TSL widzi szansę dla Polski
Ropa po 120 dol. za baryłkę? Spodziewają się dalszego wzrostu cen po blokadzie cieśniny Ormuz
Ropa po 120 dol. za baryłkę? Spodziewają się dalszego wzrostu cen po blokadzie cieśniny Ormuz
Zaatakowali Iran tą technologią mimo decyzji Trumpa. Spór o AI w Pentagonie
Zaatakowali Iran tą technologią mimo decyzji Trumpa. Spór o AI w Pentagonie
Czy eskalacja na Bliskim Wschodzie powstrzyma RPP? Ekonomistów podzielił dylemat wojenny
Czy eskalacja na Bliskim Wschodzie powstrzyma RPP? Ekonomistów podzielił dylemat wojenny
Dostawy energii dla UE. Bruksela zabrała głos. Będą specjalne posiedzenia
Dostawy energii dla UE. Bruksela zabrała głos. Będą specjalne posiedzenia
"Zwykły szantaż" Ukrainy. Orban oglądał zdjęcia satelitarne rurociągu "Przyjaźń"
"Zwykły szantaż" Ukrainy. Orban oglądał zdjęcia satelitarne rurociągu "Przyjaźń"
Pierwsze takie dane z giełdy w USA. Wystrzelił "indeks strachu"
Pierwsze takie dane z giełdy w USA. Wystrzelił "indeks strachu"