Prof. Orłowski: Podwójny rachunek za prąd dostaniemy następnego dnia po wyborach

Oczywiście, że będą podwyżki cen prądu - powiedział w TVN24 profesor Witold Orłowski. W ten podsumował ostatnie zapowiedzi premiera, że Polacy nie dostaną wyższych rachunków.

Przed kilkoma dniami Mateusz Morawiecki przedstawił mechanizmy, które mają nie dopuścić do wzrostu cen energii
Źródło zdjęć: © Forum
Martyna Kośka

Prof. Witold Orłowski nie ma wątpliwości, że przyjdzie nam więcej płacić za prąd.

- Jest bardzo możliwe, że na przykład rząd zrobi wszystko, żeby przed wyborami nie było tych podwyżek i wtedy dostaniemy podwójny rachunek podwójnych podwyżek następnego dnia po wyborach – powiedział w poniedziałek w TVN24.

- Ja nie wykluczam, że rząd zrobi wszystkie "wykręty" lub triki, żebyśmy do czasu wyborów nie zobaczyli podwyżek na rachunkach. Może jak będą przyspieszone wybory to w takim razie do marca nie będzie podwyżek, a w kwietniu już będą - dodał.

Podwyżki cen prądu z rekompensatami. "To jest wyższy poziom zaklinania rzeczywistości"

Wyjaśnił, że "podwyżki muszą być, bo koszty energii wzrastają - jak twierdzą firmy - o 30-40 procent".

- Ceny wzrosną dla przedsiębiorców, dla gospodarki i w ten sposób dotrą do naszej kieszeni, nawet jeśli udałoby się wstrzymać podwyżki dla samych gospodarstw domowych - mówił.

Komentując pomysł obniżenia akcyzy, Orłowski zwrócił uwagę, że "to są wszystko wpływy budżetowe, których nie będzie". - Zapłacimy za to w formie innych podatków - powiedział ekonomista. - Skończy się na tym, że z budżetu będą dopłaty, to jest przełożenie z jednej kieszeni do drugiej, zapłacimy za jakiś czas - przekonywał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie