Przedsiębiorcy protestują na granicy. Chcą otwarcia przejść

Przedsiębiorcy z branży turystycznej protestowali na granicy polsko-niemieckiej w Świnoujściu. Chcą otwarcia granic i przywrócenia ruchu turystycznego. "Jesteśmy już na skraju przepaści" - mówili protestujący.

Protest hotelarzy w Świnoujściu. Chcą otwarcia granic.
Źródło zdjęć: © PAP
Witold Ziomek

"Szlabany w górę, "chcemy pracować", "ratujmy turystykę”, "chcemy pracy" - takie hasła padały ze strony protestujących. Na dawnym przejściu granicznym Świnoujście-Ahlbeck zebrało się ok. 100 osób.

- Chcemy, żeby jak najszybciej otworzono granice, ponieważ potrzebujemy turystów, żeby mieć pracę i móc zarabiać pieniądze. Jesteśmy już na skraju przepaści - mówił TVN 24 jeden z protestujących.

Działalność hoteli jest już co prawda możliwa, ale z pewnymi ograniczeniami. Nie można prowadzić m.in. punktów gastronomicznych, czy basenów.

Oglądaj też: Odmrażanie gospodarki. Restaracje będą mogły otworzyć ogródki

Jak mówią przedsiębiorcy, samo uruchomienie miejsc noclegowych nie zmienia ich fatalnej sytuacji. Tym bardziej, że w hotelach przy granicy 90 procent klientów to obcokrajowcy m.in. z Niemiec czy Skandynawii.

Otwarcie granic jest, jak mówią, kluczowym warunkiem powrotu do ich działalności.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie