Przegląd auta po nowemu. Zdjęcie samochodu i zaostrzone przepisy
Zmiana procedur przy przeglądach technicznych auta - resort infrastruktury chce zaostrzenia przepisów. Każdy samochód będzie fotografowany, zdjęcia przechowywane będą przez dwa lata. Nowe uprawnienia dostanie też Transportowy Dozór Techniczny.
Przegląd techniczny wkrótce będzie przeprowadzany według nowych procedur. Minister Infrastruktury wraca do pomysłu zaostrzenia nadzoru nad badaniami i szykuje zmiany - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Każde auto, które zostanie postawione do kontroli, będzie fotografowane.
Zdjęcia mają być przechowywane przez dwa lata od daty przeglądu. Mają być dowodem i umożliwić identyfikację oraz weryfikację, czy dany pojazd faktycznie został poddany kontroli technicznej. Ma to ukrócić proceder podbijania pieczątki w dowodzie rejestracyjnym auta, które nawet nie pojawiło się w stacji diagnostycznej.
- Taki system działa już w Czechach. Tam diagnosta fotografuje tablicę rejestracyjną i cały pojazd według specjalnej instrukcji. A zaproponowane przez ministerstwo rozwiązanie wydaje się być znacznie lepsze niż monitoring wizyjny - powiedział "DGP" Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.
Obejrzyj: Bon turystyczny 2-3 tygodnie za późno
Jego zdaniem, przechowywanie zdjęć nawet przez dwa lata raczej nie powinno stanowić problemu, w przeciwieństwie do archiwizowania nagrań z kamer, które wymagałby dysków o dużej pamięci. A to już byłby poważny koszt dla przedsiębiorcy prowadzącego stację.
Czytaj także: Nord Stream 2. Wykonawcy uciekają z budowy
Ministerstwo chciało też pozbawić starostów nadzoru nad stacjami i przekazać tę funkcję Transportowemu Dozorowi Technicznemu. Jednak resort odszedł od tego pomysłu. Starości zachowają dotychczasowe przywileje, za to TDT będzie prowadziło centralny rejestr diagnostów, a także wydawało, zawieszało, przywracało i cofało ich uprawnienia.
Rząd planuje przyjąć projekt w jeszcze w III kwartale, więc stanie się to najpewniej tuż po wakacjach.
Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie