Rekordowe oszczędności w PPK. Eksperci przed jednym ostrzegają
Nie warto sięgać po pieniądze z PPK doraźnie, choćby dla podreperowania budżetu domowego przed świętami - mówią eksperci. I życzą, by magia świąt nie zepsuła magii procenta składanego - czytamy w środę w "Rzeczpospolitej".
Na koniec października Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) zanotowały imponujący wzrost aktywów do 42,60 mld zł, co stanowiło wzrost o 1,78 mld zł w porównaniu do poprzedniego okresu.
Rekordy w PPK, ale z wypłatami trzeba uważać
Polski Fundusz Rozwoju (PFR) Portal PPK obliczył, że zysk uczestnika, który od grudnia 2019 r. zarabiał 5300 zł, a od 2024 r. jego zarobki wzrosły do 7000 zł miesięcznie, sięgnął od 138 do 198 proc., w zależności od typu funduszu.
Alkohol w Sejmie. Gosek wypomniał "wężyki" Czarzastemu. "Jakie oni imby organizowali"
„W praktyce oznacza to, że na jego rachunku znajduje się dziś o 11 380 zł do 16 420 zł więcej, niż sam wpłacił do programu” - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Eksperci odradzają jednak wcześniejsze wypłaty środków. Marta Damm-Świerkocka z zarządu PFR Portal PPK wyjaśnia, że wypłacanie pieniędzy z PPK na dowolny cel wiąże się z utratą części oszczędności.
- Przepadną wszystkie dopłaty państwa, a 30 proc. wpłat pracodawcy zostanie przekazane do ZUS, jako składka emerytalna uczestnika programu. Dodatkowo od zysków kapitałowych zostanie także naliczony 19-procentowy tzw. podatek Belki – informuje Damm-Świerkocka.
Ekspert emerytalny Oskar Sobolewski z HRK Payroll zwraca uwagę, aby podejść do PPK z perspektywą długoterminowego oszczędzania i unikać wycofywania środków w nagłych przypadkach, chyba że dotyczą one poważnego zachorowania, co jest wyjątkiem zgodnie z ustawą o PPK.