Notowania

kghm
17.05.2019 17:05

Roboty nie są w stanie zastąpić człowieka. W tych zawodach ludzie są niezbędni

Naukowcy szacują, że 80 proc. zawodów przyszłości w tej chwili jeszcze nie istnieje, a wiele dzisiejszych zawodów zastąpią roboty. Eksperci przestrzegają, że nie wszędzie będzie to możliwe, a szczególnie ważne są dziś nasze dane.

Podziel się
(WP.PL)
- Specyficzne warunki pracy w kopalni, duże odległości, utrudniona łączność sprawiają, że poszukujemy alternatyw dla robotów - stwierdza mówił Ireneusz Jazownik, dyrektor naczelny Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM Polska Miedź S.A. (Drugi od lewej)

- Firmy zaczęły zauważać to, że dane to jest już towar - mówił Ireneusz Jazownik, dyrektor naczelny Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM Polska Miedź S.A. - I tak na przykład banki de facto nie sprzedają pieniądza, ale obracają informacją. Podobnie jest w wielu innych branżach.

Jak mówił przedstawiciel KGHM, procesy technologiczne w jego spółce są znacznie bardziej skomplikowane niż tylko wydobycie rudy miedzi spod ziemi. Często wykorzystywane są przy tym specjalne algorytmy.

- Dane zgromadzone w ten sposób mogą zoptymalizować i zwiększyć bezpieczeństwo procesów, również przy wydobyciu - dodawał Ireneusz Jazownik.

Jego zdaniem przy automatyzacji i robotyzacji przemysłu bagatelizowanie danych może mieć poważne i negatywne skutki.

- Niedawno doszło do zatrzymania prac hut w Finlandii czy Niemczech z powodu ataku cybernetycznego. To pokazuje, jak kluczowe znaczenie ma w tym kontekście ochrony systemów - powiedział dyrektor naczelny COPI KGHM Polska Miedź S.A.

Zawody twórcze? To się nie opłaca…

- Nie chodzi o to, co automatyzujemy dziś, ale o to, co będziemy w stanie zautomatyzować w przyszłości - stwierdził z kolei Enrico Krog Iversen, prezes spółki OnRobot.
W dzisiejszych czasach robotyzacja obecna w takich branżach jak motoryzacja czy produkcja i przetwarzanie żywności, w najbliższych latach powinna również trafić na przykład do medycyny czy budownictwa.

Jak wspominał Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, w kwestii automatyzacji można rozróżnić trzy grupy zawodów. Po pierwsze te, które będą łatwe do zastąpienia przez roboty, jak na przykład kierowcy czy lekarze radiolodzy.

- Za 20 lat samochodami będziemy jeździć tak, jak dziś konno. Dla przyjemności. Na co dzień będziemy jednak poruszać się autonomicznymi pojazdami - stwierdził Dulka.

Druga grupa to te zawody, gdzie wprowadzenie robotów nie będzie się po prostu opłacało. To na przykład krawcy, szewcy czy fryzjerzy.

Zawody twórcze i te, w których kluczowy jest czynnik ludzki i empatia (jak pielęgniarki czy nauczyciele) - mogą być spokojne. Ich roboty nie będą w stanie zastąpić.

Wsparcie dla ratowników górniczych

Jak podkreślił Ireneusz Jazownik, dyrektor naczelny COPI KGHM, również w miedziowym gigancie wprowadzenie robotów jest bardzo trudne.

- Robot nie jest remedium na wszystko, szczególnie pod ziemią. Zwróćmy uwagę, że nawet asystent Google czy Siri nie działa już często w garażu podziemnym, a co dopiero na głębokości kilometra pod ziemią - zwrócił uwagę Jazownik.

- Specyficzne warunki pracy w kopalni, duże odległości, utrudniona łączność sprawiają, że poszukujemy alternatyw dla robotów - stwierdził przedstawiciel KGHM. - Te bowiem często nie są w stanie autonomicznie działać w tak trudnych warunkach.

- Jedynym miejscem, gdzie widziałbym pod ziemią miejsce dla robotów jest ratownictwo górnicze. Ale też bardziej jako wsparcie dla ratowników, a nie zastępstwo. Człowiek działa w takich okolicznościach sprytniej - spuentował Ireneusz Jazownik.

Dyskusja dotycząca wykorzystania robotów prowadzona była podczas podczas panelu "Roboty w przemyśle" na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Udział w niej wzięli najlepsi eksperci w tej dziedzinie.

Tagi: kghm, praca, roboty, technologia
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące