Notowania ropy naftowej gwałtownie wzrosły po decyzji Stanów Zjednoczonych dotyczącej nowych taryf celnych. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że wprowadza cło w wysokości 25 proc. na towary z krajów prowadzących interesy z Iranem.
"Niniejsze rozporządzenie jest ostateczne i wiążące" - napisał Donald Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje obecnie na nowojorskim NYMEX 59,84 dol., co oznacza wzrost o 0,57 proc. Z kolei ropa Brent na londyńskiej ICE jest wyceniana po 63,22 dol. za baryłkę, przewyższając poprzednią cenę o 0,55 proc.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Krwawe protesty w Iranie
Decyzja Trumpa ma związek z trwającymi w Iranie antyrządowymi protestami, które są brutalnie tłumione przez tamtejszy reżim. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt co prawda podkreśliła, że prezydent woli rozwiązywać kryzys dyplomatycznie, ale rynek już zareagował.
- Bezpośrednim skutkiem gróźb dotyczących ceł USA wobec Iranu może być geopolityczna premia za ryzyko dla cen ropy - powiedziała Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets.
- Jednak utrzymanie kierunku dla cen ropy może zależeć od tego, czy retoryka USA przerodzi się w egzekwowalną politykę i czy wywoła widoczne zakłócenia w dostawach ropy lub szersze retorsje handlowe, które wpłyną na ograniczenie popytu na paliwa - dodała.
Na rynku rywalizującego eksportera Iranu najważniejszym partnerem są Chiny, gdzie trafia aż 90 proc. irańskiego eksportu. Inni istotni partnerzy handlowi to Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie i Pakistan. Strategiczne sojusze, jak z Rosją, również odgrywają kluczową rolę.
Źródło: PAP