Ropa naftowa drożeje. Najwyższe ceny od listopada
Cena ropy naftowej wzrasta do najwyższych poziomów od listopada 2025 r. po zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o wprowadzeniu ceł na towary z krajów handlujących z Iranem. Analitycy twierdzą, że bezpośrednim skutkiem gróźb ze strony Białego Domu jest "geopolityczna premia za ryzyko".
Notowania ropy naftowej gwałtownie wzrosły po decyzji Stanów Zjednoczonych dotyczącej nowych taryf celnych. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że wprowadza cło w wysokości 25 proc. na towary z krajów prowadzących interesy z Iranem.
"Niniejsze rozporządzenie jest ostateczne i wiążące" - napisał Donald Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje obecnie na nowojorskim NYMEX 59,84 dol., co oznacza wzrost o 0,57 proc. Z kolei ropa Brent na londyńskiej ICE jest wyceniana po 63,22 dol. za baryłkę, przewyższając poprzednią cenę o 0,55 proc.
"Na Podkarpaciu to byłoby za dużo". Tak płacą w Polsce
Krwawe protesty w Iranie
Decyzja Trumpa ma związek z trwającymi w Iranie antyrządowymi protestami, które są brutalnie tłumione przez tamtejszy reżim. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt co prawda podkreśliła, że prezydent woli rozwiązywać kryzys dyplomatycznie, ale rynek już zareagował.
- Bezpośrednim skutkiem gróźb dotyczących ceł USA wobec Iranu może być geopolityczna premia za ryzyko dla cen ropy - powiedziała Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets.
- Jednak utrzymanie kierunku dla cen ropy może zależeć od tego, czy retoryka USA przerodzi się w egzekwowalną politykę i czy wywoła widoczne zakłócenia w dostawach ropy lub szersze retorsje handlowe, które wpłyną na ograniczenie popytu na paliwa - dodała.
Na rynku rywalizującego eksportera Iranu najważniejszym partnerem są Chiny, gdzie trafia aż 90 proc. irańskiego eksportu. Inni istotni partnerzy handlowi to Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie i Pakistan. Strategiczne sojusze, jak z Rosją, również odgrywają kluczową rolę.
Źródło: PAP