Rozstrzał między cenami ofertowymi i transakcyjnymi. "Można przepłacić bez negocjacji"

W Warszawie na rynku wtórnym różnica między ceną ofertową a transakcyjną to ponad 2 tys. złotych za metr. W Gdańsku to blisko 1,7 tys. zł, podobnie w Krakowie. - Przydatna jest umiejętność negocjacji cen. Możliwe jest ich obniżenie nawet o 10 proc. - przekonuje Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.

Na rynku wtórnym czuć zmiany. Negocjacje pomagają wyraźnie zbić Na rynku wtórnym czuć zmiany. Negocjacje pomagają wyraźnie zbić cenę mieszkań
Źródło zdjęć: © East News, Licencjodawca | Piotr Kamionka/REPORTER, money.pl
Bartłomiej Chudy

Ostatnie lata wywindowały średnie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym w pięciu najdroższych polskich miastach: Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu do poziomu od 11,8 tys. zł za metr w tym ostatnim do 18 385 zł w stolicy - wynika z danych za drugi kwartał 2025 roku, opracowanych przez Narodowy Bank Polski.

NBP przygotował też zestawienie cen transakcyjnych, po których kupowano mieszkania na rynku wtórnym w największych miastach. Widać w nim istotną różnicę w porównaniu z cenami ofertowymi. W drugim kwartale średnia cena metra mieszkania nabytego w stolicy wynosiła 16 355 zł za mkw., a więc o ponad 2 tys. zł mniej niż w pierwotnej ofercie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polka na czele światowej rewolucji: „Jesteśmy jednymi z pierwszych” - Maja Schaefer

W Gdańsku cena transakcyjna metra mieszkania była niższa o 1686 zł. W Krakowie płacono średnio mniej o 1653 zł, a w Poznaniu - o 1381 zł. We Wrocławiu różnica wyniosła 936 zł. Już przy kawalerkach są to odczuwalne kwoty, a przy kilkupokojowych mieszkaniach sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.

O tym, że na rynku wtórnym mieszkań między cenami ofertowymi a transakcyjnymi jest obecnie spora różnica, mówi money.pl Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.

Mamy dobry trend, jeśli chodzi o kredytobiorców, co jest związane z obniżką stóp procentowych przez RPP. Wcześniej, gdy ceny nieruchomości poszły w górę, zwłaszcza po "bezpiecznym kredycie 2 proc.", sprzedający nie chcieli łatwo sprzedawać. Robili to tylko ci, którzy musieli albo którym trafiła się tzw. "okazja". Teraz sprzedający, którzy przeczekali, mają wybór: albo czekać jeszcze kilka kwartałów, aż rynek ruszy, albo - jeśli są zmęczeni oczekiwaniem - podjąć kroki ku sprzedaży nieruchomości. Dzięki temu kupujący mogą uzyskać większe obniżki, zwłaszcza jeśli negocjują - mówi money.pl Mirosław Król.

Jak podkreśla, warto obserwować zmiany na rynku, zwłaszcza na wschodzie Polski. - Na portalach ogłoszeniowych widać, że ceny są niższe, czasem niewiele, ale już na akcie notarialnym finalnie stawki są wyraźnie niższe. Przydatna jest umiejętność negocjacji cen. Możliwe jest ich obniżenie nawet o 10 proc. Można przepłacić bez negocjacji. Czasem uznajemy, że nieruchomość jest na tyle ciekawa, że nie próbujemy się targować, albo po prostu się tego boimy. Uważam, że to błąd - komentuje.

Ceny transakcji mogą wyraźnie różnić się od ofertowych. Opr. wła
Ceny transakcji mogą wyraźnie różnić się od ofertowych. Opr. własne na bazie danych NBP © Licencjodawca | money.pl

Obecne różnice między cenami transakcyjnymi i ofertowymi na rynku wtórnym mogą nie utrzymać się długo. Mirosław Król tłumaczy, że tendencja na rynku wraca do czasu sprzed tzw. "bezpiecznego kredytu 2 proc.". - Wzrosła płaca minimalna, mamy inflację w celu NBP, a wcześniej była ona wysoka. Rok 2026 i spodziewane kolejne obniżki stóp procentowych mogą spowodować, że więcej uśpionych graczy pojawi się na rynku i wtedy ceny zaczną stopniowo rosnąć - ocenia nasz rozmówca.

Na rynku pierwotnym różnice są mniejsze

W ostatnim czasie słyszy się też o dużych upustach i bonusach od deweloperów. Jak informowaliśmy w sierpniu, jeden z deweloperów na warszawskim Mokotowie obniżył cenę z ok. 1,27 mln zł do 1,08 mln zł, a inny - na wrocławskim Zakrzowie - dał upust 70 tys. i dorzucił rower elektryczny. Coraz częściej spotyka się też płatność w tzw. harmonogramie 20/80, który oznacza, że 20 proc. kwoty klient płaci przy zawarciu umowy, a resztę dopiero przy odbiorze kluczy.

W danych NBP za drugi kwartał 2025 roku różnice między cenami ofertowymi i transakcyjnymi na rynku pierwotnym też są widoczne, choć nie tak duże jak na rynku wtórnym. Różnica wynosiła 554 zł za metr kwadratowy we Wrocławiu, 744 zł w Poznaniu, 876 zł w Warszawie, 960 zł w Gdańsku i 1024 zł w Krakowie. Nawet przy niewielkich mieszkaniach może to dać ok. 20-40 tys. zł oszczędności.

Ceny poza największymi miastami

Mirosław Król podkreśla, że kwotą, która ma znaczenie psychologiczne na rynku mieszkań, pozostaje 10 tys. zł za mkw. - Rynek wtórny w ostatnich miesiącach musiał poważnie zweryfikować swoje oczekiwania wobec klientów. Ceny musiały zostać skorygowane i obecnie nawet mieszkania wybudowane po 2010 roku mają już często ceny całkiem atrakcyjne - ocenia.

I przywołuje w tym kontekście rynek nieruchomości w nieco mniejszych i "tańszych" miastach.

Na rynku wtórnym w takich miastach jak Szczecin, Łódź, Toruń, Bydgoszcz, Katowice, ale także coraz częściej Poznań, ceny transakcyjne spadają poniżej 10, a czasem nawet 9 tysięcy złotych za metr kwadratowy – mówi Król.

"Rynek w punkcie równowagi"

W ocenie Roberta Chojnackiego, założyciela i wiceprezesa serwisu tabelaofert.pl, rynek mieszkaniowy znalazł się w punkcie równowagi.

"Trochę jak huśtawka, która zatrzymała się w połowie. Deweloperzy nie mają dziś powodu, żeby ciąć ceny, ale też nie widzą przestrzeni do ich podnoszenia. Klienci wiedzą, że mogą poczekać, porównać oferty i negocjować rabaty. W takiej sytuacji mieszkania realnie tanieją - nie w cennikach, ale dzięki wzrostowi siły nabywczej kupujących, którzy zarabiają więcej niż kilka miesięcy temu" - podkreśla w komunikacie Robert Chojnacki.

Z Barometru Cen Mieszkań wynika, że sierpień upłynął pod znakiem stabilizacji cen i wyraźnego spadku sprzedaży. Dane pokazują, że liczba sprzedanych lokali na 10 największych rynkach w Polsce spadła aż o 14,3 proc. względem lipca.

Przypomnijmy też, że 11 września weszło w życie w pełnej formie nowe prawo, które nakłada na deweloperów obowiązek ujawniania cen ofertowych mieszkań - z podaną ceną za metr kwadratowy, wyróżnieniem dodatkowych opłat (schowek, garaż). Stawki mają być raportowane każdego dnia, by klienci mogli na bieżąco mieć wgląd w zmiany cen. Rząd pracuje też nad projektem ustawy, która ma zapewnić dostęp do aktualnych informacji o średnich cenach transakcyjnych nieruchomości mieszkaniowych - zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym.

Bartłomiej Chudy, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa