Rząd szykuje zmiany na granicy. "Cały sezon będzie stracony"

Strefa buforowa przy granicy z Białorusią jest zasadna, żeby nie znajdowali się tam przypadkowi turyści, ale zamknięcie miejscowości nic nie da - uważa starosta hajnowski Andrzej Skiepko. Dodaje, że planowane ograniczenia sprawią, że "cały sezon turystyczny związany z Puszczą Białowieską będzie stracony".

Donald Tusk
Pawe� Supernak
drut kolczasty, druty kolczaste, granica, granica pa�stwa, granica Polski, granica polsko-bia�oruska, obrona, pogranicznicy, polityk, polityka, s�up graniczny, szef rz�du, UE, wizyta, wojsko, pogranicze, polsko bia�oruskaPremier Donald Tusk zapowiedział utworzenie dodatkowej strefy buforowej przy granicy z Białorusią
Źródło zdjęć: © PAP | Pawe� Supernak

W środę samorządowcy wezmą udział w konsultacjach projektu rozporządzenia MSWiA w sprawie ograniczeń.

W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie dodatkowej strefy buforowej przy granicy z Białorusią. MSWiA pracuje nad końcową wersją rozporządzenia, które ma dotyczyć tej kwestii. W projekcie jest jednak mowa nie o pasie przy samej linii granicy, ale wymienionych jest w nim szereg miejscowości, które objęte byłyby zakazem wstępu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Protesty w Puszczy Białowieskiej

Przepisy miały wejść w życie 4 czerwca, ale - w związku z prowadzeniem konsultacji m.in. z samorządami - ten termin został przesunięty.

Kilka dni temu samorządy z powiatu hajnowskiego wystosowały do szefa rządu swoje stanowisko argumentując, że planowane w projekcie ograniczenia sprawią, że "cały sezon turystyczny związany z Puszczą Białowieską będzie stracony". Straty poniosą nie tylko hotele, ale też np. właściciele pojedynczych kwater agroturystycznych i gastronomia.

Na środę w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim planowane są konsultacje projektu rozporządzenia MSWiA z różnymi zainteresowanymi grupami. M.in. właśnie z samorządowcami.

- Strefa buforowa o szerokości ok. dwustu metrów jest zasadna, ale zamknięcie miejscowości nic nie daje - mówił we wtorek w Radiu Białystok starosta hajnowski Andrzej Skiepko. - Za dużo jest osób, które nie powinny przebywać w tej strefie. W tej strefie powinny być tylko służby mundurowe, które naprawdę pilnują fantastycznie naszego bezpieczeństwa, pilnują granicy. Ewentualnie służby medyczne, które tam dojeżdżają, bo również takie przypadki mamy - dodał.

Pod linię granicy podchodzą zwykli ciekawscy

W jego ocenie, trafiają się tam jednak zarówno przypadkowi turyści i zwykli ciekawscy, podchodzący pod samą linię granicy.

Uważam, że to nie jest to miejsce, aby to był jakiś poligon doświadczalny i fajny widok. To jest zbyt poważna sprawa i tylko służby mundurowe powinny tam przebywać - mówił Skiepko.

- Najważniejsze, aby ruch turystyczny, który się rozpoczyna - oby nie było tak, że on po prostu się zamyka. A to już przerabialiśmy raz i wiem jak ciężko odbudować wizerunek takiej bardzo znanej miejscowości, chociażby jak Białowieża - dodał starosta.

Wybrane dla Ciebie