Rzecznik rządu składa deklarację ws. cen paliw. "Orlen będzie podejmował działania"
- Orlen jako spółka będzie podejmował różne działania, które mają ulżyć poszczególnym klientom, ale to już są sprawy, o których będzie informowała bezpośrednio spółka - zapowiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka.
Szłapka przekazał we wtorek, że "jeśli chodzi o kwestię cen paliw - w systemie zarządzania kryzysowego, od samego początku Ministerstwo Energii, Ministerstwo Aktywów Państwowych i Ministerstwo Finansów, ale też spółki pracowały". - Jest już komunikat Orlenu, który na diesla praktycznie zminimalizował marżę. To jest ważny element tej walki z potencjalnym wzrostem cen paliw - przypomniał, odnosząc się do poniedziałkowej decyzji naftowego giganta.
- Zarówno Ministerstwo Energii, jak i Ministerstwo Aktywów Państwowych bardzo precyzyjnie monitorują i podejmują decyzje, tak jak na przykład ta Orlenu, dotycząca kwestii marży. Wiem, że Orlen jako spółka też będzie podejmował różne działania, które mają ulżyć poszczególnym klientom, ale to już są sprawy, o których będzie informowała bezpośrednio spółka - dodał.
Ujawnia triki sprzedawców. Pracował dla największych firm
Przypomnijmy, Orlen poinformował w poniedziałek, że od 12 marca wprowadza promocję na benzynę i olej napędowy oraz obniża z 25 groszy "niemal do zera" marżę na diesla, co ma ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie spowodowanego przez działania zbrojne w Zatoce Perskiej i zablokowanie Cieśniny Ormuz.
"Średnia marża detaliczna osiągnięta w 2025 roku na litrze oleju napędowego sprzedawanego na stacjach Orlenu wynosiła około 25 groszy ponad próg rentowności. W związku z gwałtownymi wzrostami cen paliw na rynkach światowych niemal całkowicie zrezygnowaliśmy ze stosowania tej marży, redukując ją niemal do zera" - poinformował w poniedziałek Orlen.
Zapowiedziana przez Orlen promocja polega na tym, że od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 groszy. Warunkiem skorzystania z obniżki o 35 gr jest posiadanie aplikacji, aktywacja kuponu oraz zakupy na stacji z oferty pozapaliwowej za przynajmniej 5 zł. Bez dokonania zakupów cena będzie niższa o 20 groszy na litrze.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Adam Szłapka mówił, że "na tym etapie są podjęte decyzje dotyczące marży". - Na pewno na tym etapie MAP i Ministerstwo Energii, a także najważniejsze spółki, w tym Orlen, będą podejmować takie działania, żeby ceny paliw nie wzrastały w Polsce - zaznaczył rzecznik rządu.
- Na razie te decyzje, które zostały podjęte, są wprowadzone w życie. Dalej poszczególne instytucje bardzo wnikliwie i w trybie kryzysowym monitorują sytuację w Polsce, jeżeli chodzi o kwestię paliw, i na rynkach światowych - dodał.
UOKiK: zawirowania na rynku paliw nie wynikają z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców
We wtorek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował PAP, że dostaje ogólne sygnały dotyczące wzrostu cen paliw w sprzedaży detalicznej, natomiast nie miał jeszcze skarg dotyczących hurtowej sprzedaży.
"Obecna sytuacja zawirowania na rynku paliw spowodowana jest wybuchem konfliktu z Iranem, niepewnością co do dostaw ropy naftowej z terenu Zatoki Perskiej i gwałtownym wzrostem światowych notowań ropy naftowej i paliw płynnych. Nie wynika zatem z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców działających na rynku, a niepewności i notowań ropy naftowej – nie ma tym samym podstaw do interwencji organu w ramach posiadanych ustawowo kompetencji" - podkreślił UOKiK.
Dodał, że sytuacja jest monitorowana przez rząd, który poprzez rezerwy strategiczne oraz wpływ właścicielski na największy podmiot na rynku paliwowym w Polsce, czyli Orlen, może zarządzać podażą, zaś pośrednio cenami hurtowymi paliw. "Tym samym rząd posiada odpowiednie mechanizmy interwencji zabezpieczające dostawy paliw, a także umożliwiające krótkoterminową obniżkę cen paliw na stacjach" - stwierdził Urząd.
Źródło: PAP