Są najnowsze dane o pensjach Polaków. Duże zaskoczenie

Pensje Polaków w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w lipcu o 10,4 proc. rok do roku i wyniosły 7485,12 zł — podał Główny Urząd Statystyczny. Jest to najgorszy odczyt w tym roku. Ekonomiści spodziewali się wyższego wzrostu. Patrząc w ujęciu rocznym, realnie w lipcu zbiednieliśmy, gdyż podwyżki były mniejsze niż inflacja.

PolskaWynagrodzenia w Polsce zaskoczyły ekonomistów
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Pawel Wodzynski

Przed publikacją danych GUS ekonomiści ING Banku Śląskiego pisali, że oczekują utrzymania się dynamiki wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w okolicach 12 proc. rok do roku (konsensus 10,9 proc.). Szacunek analityków ING jest więc sporo przestrzelony.

Ale także ekonomiści PKO BP spodziewali się, że w otoczeniu spadającej inflacji płace Polaków wzrosły w ujęciu realnym, to znaczy, że podwyżki były wyższe niż wzrost cen. A ten w lipcu wyniósł 10,8 proc. Niestety, wynagrodzenia okazały się na tyle słabe, że realnie straciliśmy w lipcu 0,4 proc. Słowem, zbiednieliśmy.

Choć trzeba przyznać, że w ujęciu miesięcznym, czyli wobec czerwca widzimy z kolei przyspieszenie w wynagrodzeniach. Płace wzrosły bowiem o 2 proc., a ceny spadły w tym samym czasie o 0,2 proc. Wszystko więc zależy, z której strony na te dane spojrzymy.

Wynagrodzenia w Polsce w lipcu 2023 r. - dane GUS

Jak pisze GUS, wzrost płac spowodowany był, m.in. "kontynuacją wypłat premii kwartalnych, półrocznych, motywacyjnych, nagród jubileuszowych i okolicznościowych, podwyższeniem wynagrodzeń, a także wypłat odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)".

Największy wzrost pensji w stosunku do czerwca tego roku odnotowano w sekcji "Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo" (o 51,6 proc.) oraz w sekcji "Górnictwo i wydobywanie" (o 32,3 proc.).

Z kolei, jak informuje GUS, najwyższa wartość przeciętnego wynagrodzenia w lipcu 2023 r. wystąpiła w sekcji Górnictwo i wydobywanie (14 933,27 zł), a najniższa w sekcji Zakwaterowanie i gastronomia (5 452,25 zł).

Według ekonomistów mBanku płace zwolniły poniżej tempa inflacji (o 0,4 proc.), ale tylko na chwilę. "Nie spodziewamy się, by regularnie tam (poniżej 0 proc.) przebywały" - przekonują.

Z kolei specjaliści Polskiego Instytutu Ekonomicznego piszą, że na wynikach dot. płac ciążył spadek wynagrodzeń w górnictwie i energetyce. "Nisko rosły też pensje rolników i leśników" - zauważają.

Co dalej z wynagrodzeniami Polaków?

Monika Kurtek, ekonomistka Banku Pocztowego, wskazuje za to, że wynik wzrostu pensji na poziomie 10,4 proc. jest najgorszy w tym roku. Co nas czeka dalej?

Zdaniem ekspertki przy prognozie wynagrodzeń stoi znak zapytania. - Nominalne tempo wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw od początku tego roku stopniowo hamuje. Dynamika lipcowa okazała się niższa od oczekiwań, mimo wejścia w życie w tym miesiącu drugiej w tym roku podwyżki płacy minimalnej. Być może częściowo podwyżka ta "realizowała się" we wcześniejszych miesiącach, wtedy gdy zaskoczenia dotyczące wzrostu płac były in plus w stosunku do przewidywań — wyjaśnia Kurtek.

W jej opinii w kolejnych miesiącach nominalne tempo wzrostu płac może utrzymywać dwucyfrowy, aczkolwiek bliższy 10-proc. niż 12-proc. poziom.

- Z punktu widzenia konsumpcji ważne jednak będzie to, czy pojawi się stały realny wzrost wynagrodzeń. Przy "opadającej" powoli inflacji wydaje się to możliwe, a zatem i konsumpcja ma szansę powrócić do wzrostów — przewiduje ekonomistka Banku Pocztowego.

NBP ma swoje szacunki

Przypomnijmy, że NBP wskazuje, że odsetek przedsiębiorstw planujących w ciągu najbliższych trzech miesięcy podnieść wynagrodzenie wciąż utrzymuje na wysokim poziomie na tle historycznych danych – w III kwartale obniżył się z 46,5 do 38,4 proc. Polski Instytut Ekonomiczny oczekuje, że przez zarówno w 2023 i 2024 r. płace będą rosły w dwucyfrowym tempie – średnio o kolejno 12,3 proc. i 11,7 proc.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady