Siewiera: 300-tysięczna armia to cel, do którego powinna dążyć Polska

Polska powinna zmierzać do tego, by mieć 300-tysięczną armię. To jest właściwy kierunek - ocenił we wtorek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera. Jego zdaniem Polskę stać na tak liczną armię od strony demograficznej i przekonywał, że kluczowym aspektem jest tworzenie rezerw.

pr�ba defilady
Andrzej Grygiel
bitwa, defilada, obchody, parada, pokaz, powstanie, przejazd, rocznica, wojsko polskie, wybuch, �o�nierzePolska powinna zmierzać do tego, by mieć 300-tysięczną armię - uważa szef BBN Jacek Siewiera
Źródło zdjęć: © PAP | Andrzej Grygiel

W RMF FM Siewiera był pytany, czy licząca 300 tys. żołnierzy armia to realny cel, do którego Polska powinna zmierzać.

Uważam, że to jest właściwy kierunek, niełatwy do uzyskania w najbliższych latach. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę aktywną rezerwę, jeśli weźmiemy pod uwagę rezerwy kadrowe, którymi może dysponować armia spośród obywateli, którzy odbyli służbę wojskową zawodową lub w innych formach czynnej służby wojskowej, to uważam, że to jest cel, do którego powinniśmy dążyć - odpowiedział Siewiera.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak skalować biznes w IT? - Jarosław Królewski w Biznes Klasie

Szef BBN ocenił też, że Polska ma możliwości demograficzne, by mieć 300-tysięczną armię. - Jesteśmy krajem średniej wielkości w centralnej Europie z 38-milionową populacją, licząc również osoby, które przebywają na naszym terytorium - zaznaczył. - Taka możliwość demograficzna niewątpliwie istnieje, ale pozostaje pytanie o to, jakie formy służby najlepiej realizują ten cel - zaznaczył.

Dodał, że planowanie obrony państwa zakłada dwa aspekty: po pierwsze utrzymanie sił zbrojnych oraz gotowości bojowej i zdolności do wykonywania zadań bojowych, a po drugie funkcjonowanie państwa w wymiarze organizacyjnym, w tym gospodarczym i społecznym. Odnosząc się zaś do możliwości finansowych Polski, która musiałaby utrzymać 300-tysięczną armię, Siewiera zaznaczył, że wiąże się to z doborem "właściwych narzędzi do kształtowania przede wszystkim rezerwy".

- Czyli zdolności mobilizacyjnych państwa polskiego i sił zbrojnych i w tym zakresie rezerwa i aktywna rezerwa są kluczowymi aspektami, bo wówczas żołnierz wykształcony, przygotowany do pełnienia służby, także wyposażony, kosztuje najmniej. Kluczem jest to, by zaoferować mu benefity i pewne formy satysfakcji z pełnienia służby na rzecz państwa, inne aniżeli finansowe. To jest możliwe - ocenił Siewiera.

Dopytywany o sprawę większych nakładów na emerytury, które wiążą się z tak liczną armią, szef BBN zaznaczył, że Polska powinna móc je sfinansować.

- To, o czym ja mówię, to sytuacja wytworzenia rezerw, czyli takich zasobów kadrowych sił zbrojnych, w których obywatel, przechodząc szkolenie wojskowe, angażując się w zadania realizowane przez siły zbrojne w sposób dobrowolny, w pełni zmotywowany, w pełni zaangażowany, czerpie inne formy satysfakcji z realizacji tych zadań i wraca na rynek pracy jako obywatel uczestniczący w realizacji normalnych, komercyjnych i konsumpcyjnych działań na rynku pracy - dodał.

Polska trzecią największą armią w NATO

Do sprawy liczebności polskiej armii szef BBN odnosił się też w połowie lipca. Powołując się na dane zebrane przez NATO Siewiera podkreślił, że Polska ma trzecią największą co do liczebności armię w NATO. Z szacunków Sojuszu wynika, że Wojsko Polskie z ponad 216 tys. żołnierzy to trzecia armia NATO - po USA (1,3 mln żołnierzy) i Turcji (481 tys. żołnierzy). Dane NATO objęły okres od 2014 do połowy 2024 r., przy czym dla 2023 i 2024 r. dane mają charakter szacunkowy.

Jeśli chodzi o Europę, to porównywalne z polskimi siły mają Francuzi, których wojsko według danych NATO liczy 205,7 tys. żołnierzy. Dalej znalazły się Niemcy z 185,6 tys. żołnierzami, Włochy z 171,4 tys i Wielka Brytania z 138,1 tys. żołnierzami. W gronie państw, których wojska liczą ponad 100 tys. żołnierzy, znalazła się jeszcze Hiszpania (117,4 tys.) oraz Grecja (110,8 tys.). Łącznie armie 32 sojuszników z NATO liczą 3 mln 418 tys. żołnierzy; bez USA jest to 2 mln 118 tys.

Wybrane dla Ciebie
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni