Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Sąd Najwyższy USA rozpatruje spór o próbę odwołania Lisy Cook z Rezerwy Federalnej. Sprawa może przesądzić, jak daleko prezydent może ingerować w politykę gospodarczą i niezależność banku centralnego – pisze Reuters.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych po raz kolejny mierzy się z pytaniem o zakres władzy prezydenta nad gospodarką. W środę sędziowie zajmą się legalnością działań Donalda Trumpa, który próbuje doprowadzić do odwołania Lisy Cook, członkini Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Sprawa uznawana jest za jeden z najważniejszych testów niezależności amerykańskiego banku centralnego w bieżącym roku orzeczniczym, który rozpoczął się w październiku, gdy sędziowie wrócili do rozpatrywania spraw po wakacyjnej przerwie.
Już w zeszłym roku, kilka miesięcy po rozpoczęciu drugiej kadencji Trumpa, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych sygnalizował gotowość do ochrony Fed przed bezpośrednią presją polityczną. Teraz ta deklarowana ostrożność zostaje wystawiona na próbę.
Najlepsze biznesy rosną w ciszy. Te branże wygrają 2026 - Paweł Łossowski w Biznes Klasie
Spór o Fed i stopy procentowe
Postępowanie dotyczące Lisy Cook to druga – obok sprawy globalnych ceł – kluczowa batalia gospodarcza, która trafiła na wokandę sądu w bieżącym roku sądowym. W listopadzie sędziowie wysłuchali argumentów dotyczących ceł nałożonych przez Trumpa na niemal wszystkich partnerów handlowych USA, wyrażając sceptycyzm co do ich podstaw prawnych. Orzeczeń w obu sprawach spodziewa się do końca czerwca.
Zdaniem części prawników sąd może być mniej skłonny do wzmacniania wpływu prezydenta na politykę monetarną niż w innych obszarach. – Obawiają się skutków odebrania niezależności bankowi centralnemu dla gospodarki – ocenił John Yoo, były prawnik Departamentu Sprawiedliwości, dziś profesor prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, cytowany przez Reutersa.
Eksperci zwracają uwagę, że tak bezpośrednie zaangażowanie sądu w spory o politykę gospodarczą nie miało miejsca od czasów Nowego Ładu Franklina D. Roosevelta w latach 30. XX wieku. Był to pakiet reform ekonomiczno-społecznych wprowadzonych w USA w latach 1933–1939, mających na celu walkę ze skutkami Wielkiego Kryzysu.
Odwet za niezależną politykę monetarną?
Cook, nominowana w 2022 r. przez prezydenta Joe Bidena i pierwsza czarnoskóra kobieta w Radzie Gubernatorów Fed, pozwała Trumpa po próbie jej zwolnienia. Prezydent zarzuca jej oszustwo hipoteczne sprzed nominacji. Chodzi o rzekome wprowadzenie pożyczkodawcy w błąd w celu uzyskania korzystniejszych warunków kredytu hipotecznego. Cook zaprzecza tym zarzutom i twierdzi, że są one pretekstem do usunięcia jej ze stanowiska z powodu różnic w podejściu do polityki pieniężnej. Jej zdaniem ataki mają charakter polityczny i służą wywieraniu presji na niezależny Fed.
Podobnie Jerome Powell uznał wszczęte wobec niego śledztwo karne za próbę wywarcia wpływu na decyzje Systemu Rezerwy Federalnej, niezgodne z żądaniami prezydenta dotyczącymi obniżki stóp procentowych. Departament Sprawiedliwości wszczął dochodzenie karne przeciwko Powellowi. Śledczy badają sprawę kosztownej, wartej około 2,5 mld dolarów, renowacji siedziby Fed w Waszyngtonie. Krytycy administracji Trumpa widzą w tych działaniach presję na bank centralny, by obniżył stopy procentowe przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu.
Sądy niższych instancji uznały, że argumenty Trumpa nie spełniają ustawowego wymogu "uzasadnionej przyczyny" odwołania członka Fed. Sąd Najwyższy pozwolił Cook pozostać na stanowisku do czasu rozstrzygnięcia sprawy, co prawnicy interpretują jako sygnał woli ochrony niezależności banku centralnego.
Jak podkreślają analitycy cytowani przez Reutersa, decyzja w tej sprawie może na lata wyznaczyć granice prezydenckiej władzy nad gospodarką.