"Takiej zimy nie było od 13 lat". Na Lotnisku Chopina wydali na nią już 14 mln zł
Warunki, które mamy obecnie, są wyjątkowe. Już co najmniej 13 lat zima tak nie wyglądała - powiedział Łukasz Chaberski, prezes Polskich Portów Lotniczych. Dodał, że zimowe utrzymanie największego lotniska w kraju w tym sezonie pochłonęło już 14 mln zł.
Lotnisko Chopina dysponuje 13 zestawami sprzętu do odśnieżania dróg startowych. - Jeden przejazd, na szerokości 45 metrów, pozwala nam w mniej niż 30 minut odśnieżyć drogi startowe, ale również drogi kołowania i płaszczyzny postojowe - mówił dziennikarzom Łukasz Chberski, prezes PPL. Największy port lotniczy w Polsce posiada też siedem oczyszczarek do usuwania błota i zanieczyszczeń z płyt postojowych, trzy sprzęty osłony chemicznej i trzy pługi wirnikowe. - To wszystko działa na 100 proc. - zapewnił prezes.
"To nie jest tanie". Ile kosztuje zimowe utrzymanie Lotniska Chopina?
- Do wczoraj zużyliśmy 1855 ton różnego rodzaju środków chemicznych, z czego 1255 ton płynu i prawie 600 ton granulatu. To nie jest tanie. Dotychczas na zimowe utrzymanie lotniska wydaliśmy prawie 14 mln zł, czyli znacząco więcej niż przez cały ubiegłoroczny sezon zimowy. Tylko z płaszczyzn postojowych wywieźliśmy poza teren lotniska ponad 10 ton śniegu - mówił Łukasz Chaberski na spotkaniu z dziennikarzami.
Na pokładzie samolotu to kapitan rządzi. Może usunąć pasażera z rejsu
Opóźnione i odwołane rejsy na Lotnisku Chopina
Choć Lotnisko Chopina zapewnia, że jest dobrze przygotowane, mimo wszystko z powodu warunków pogodowych dochodzi do opóźnień, przekierowań i odwołań rejsów. Szczególnie trudne warunki panowały w środę, 14 stycznia, gdy padał intensywnie śnieg oraz marznący deszcz, co spowodowało gołoledź nie tylko na drogach.
- Tylko w środę mieliśmy 28 opóźnień spowodowanych pogodą, 3 przekierowania i 60 odwołanych rejsów. Te ostatnie to jednak decyzja biznesowa przewoźników, którzy czasami postanawiają poświęcić niektóre rotacje ze swojej siatki, aby mitygować inne ryzyka i problemy - dodał.
Odladzanie samolotów
Trudne zimowe warunki atmosferyczne oznaczają też konieczność odladzania samolotów przed startem. To usuwanie z powierzchni samolotu lodu, śniegu i szronu. Procedura ta przeprowadzana jest na krótko przed startem na wydzielonych stanowiskach na płycie lotniska. Do tego celu wykorzystuje się gorącą mieszaninę glikolu i wody. Płyn ten aplikowany jest pod ciśnieniem przede wszystkim na skrzydła, stateczniki, ale również kadłub samolotu. W dwustopniowej procedurze zabezpiecza się te powierzchnie na dłużej przed ponownym oblodzeniem, stosując płyny o większej lepkości.
Taki zabieg może zabezpieczyć powierzchnie sterowe przed ponownym gromadzeniem się szronu, śniegu i lodu na około 30 minut. Jeśli w tym czasie samolot nie wzbije się w powietrze, procedurę trzeba będzie powtórzyć.
- Sam koszt płynu to tylko część wydatku. Do tego dochodzi koszt pracy personelu oraz eksploatacji specjalistycznego sprzętu. Koszt usługi jest znaczący - mówił money.pl Bartosz Ignaczak, wiceprzewodniczący Winter Team w Welcome Airport Services. Zaznacza, że w zależności od warunków atmosferycznych zużycie płynu do odladzania liczy się nawet w "dziesiątkach tysięcy litrów" dziennie. Zapewnia jednak, że płynu do odladzania na Okęciu nie zabraknie.
Rekord na Lotnisku Chopina
Lotnisko Chopina w 2025 roku odprawiło łącznie 24 mln 97 tys. 59 pasażerów, czyli o 13,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba operacji, czyli startów i lądowań, wzrosła o 9 proc. do 200 tys. 958. Przez Okęcie przeszło także 137 tys. ton cargo, co oznacza 17-proc. wzrost w ciągu roku.
Według Chaberskiego niższa dynamika wzrostu liczby operacji w porównaniu z przyrostem liczby pasażerów to dobry znak. - W ciągu 15 lat urośliśmy trzykrotnie. Mamy ograniczenia środowiskowe związane z liczbą operacji, które respektujemy - podkreślił. Oznacza to, że na Lotnisko Chopina przylatują coraz większe samoloty i rośnie wskaźnik zapełnienia miejsc, czyli load factor.
Lotnisko Chopina do 2029 r. ma zostać rozbudowane do poziomu około 30 mln pasażerów rocznie. Dzięki temu ma umożliwić zbudowanie masy krytycznej dla Portu Polska, czyli dawnego Centralnego Portu Komunikacyjnego, którego oddanie ma nastąpić w 2032 r.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl