Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|
aktualizacja

Taśmy Kaczyńskiego. "Gazeta" zapowiada ujawnienie kolejnych dokumentów

367
Podziel się:

"Jutro znowu usłyszymy kapiszonowe tłumaczenia, że opublikowany dokument o niczym nie świadczy..." - napisał wicenaczelny 'Wyborczej' Jarosław Kurski na Twitterze.

Kolejna odsłona 'taśm Kaczyńskiego'. Wicenaczelny 'Wyborczej' zapowiada kolejne rewelacje
Kolejna odsłona 'taśm Kaczyńskiego'. Wicenaczelny 'Wyborczej' zapowiada kolejne rewelacje (East News / Gazeta Wyborcza)

Afera związana z tzw. taśmami Kaczyńskiego zatacza coraz szersze kręgi. We wtorek szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska Kazimierz Kujda podał się do dymisji. Wicenaczelny 'Wyborczej' publikuje na swoim Twitterze skan pisma, pod którym podpisała się żona Kujdy - Małgorzata, prezes spółki Srebrna powiązanej z Prawem i Sprawiedliwością.

Na piśmie widnieją jeszcze nazwiska dwóch członków zarządu: Janiny Goss i Jacka Cieślikowskiego. Czego dotyczy pismo? Dowiemy się jutro z 'Wyborczej'.

Jak dodał dziennikarz gazety Bartosz Wieliński, w środowej 'Wyborczej' będzie 'specjalny dodatek "Jak przygotować dużą inwestycję budowlaną".
Z wzorami pełnomocnictw' - napisał na Twitterze.

'Gazeta Wyborcza' kolejny raz podgrzewa emocje w sprawie Srebrnej. Środowe wydanie ma ukazać nowe taśmy lub dokumenty. Przypomnijmy, austriacki biznesmen i zięć kuzyna Jarosława Kaczyńskiego - Gerald Birgfellner - stanął na czele spółki Nuneaton. Została powołana w celu budowy wieżowca w Warszawie na zlecenie spółki Srebrna. O spółce od lat wiadomo, że jest zapleczem Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz także: Zobacz też: Tajemniczy Giertych po przesłuchaniu Birgfellnera

Birgfellner szykował dokumentację pod budowę w Warszawie 190-metrowych bliźniaczych wież. Austriak nie otrzymał jednak zapłaty za wykonane prace, na co skarżył się Jarosławowi Kaczyńskiemu i równocześnie nagrywał prowadzone rozmowy. Ich stenogramy zostały później opublikowane przez 'Wyborczą', co zapoczątkowało 'aferę Srebrnej'

Zamieszanie z szefem NFOŚ

Jak już pisaliśmy w money.pl, Kazimierz Kujda do dyspozycji Jarosława Kaczyńskiego miał oddać się już w poniedziałek. Prezes PiS miał polecić ministrowi środowiska Henrykowi Kowalczykowi przyjąć dymisję prezesa NFOŚiGW.

Zwołana na wtorek rada nadzorcza Funduszu przyjęła decyzję Kazimierza Kujdy, który wcześniej podał się do dymisji. - Przyjąłem dymisję prezesa Kazimierza Kujdy - powiedział na konferencji po posiedzeniu rady nadzorczej minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dopytywany przez dziennikarzy, wyjaśniał, że dla niego jest to dymisja honorowa, a nie wymuszona.

W ubiegłym tygodniu ujawniono, że Kujda był tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie Ryszard.

Kazimierz Kujda jako szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska pomógł zdobyć wielomilionową dotację Lux Veritatis. takie wniski wysnuć można po lekturze dokumentów, do których dotarł money.pl.

W 2007 roku własnoręcznie wykreślił z umów z fundacją zarządzaną przez ojca Tadeusza Rydzyka obowiązek dostarczenia części dokumentów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(367)
Wojtek
3 lata temu
Znowu PiSowcy rzucą społeczeństwu jakieś ochłapy, żeby zatkać im usta i udawać zatroskanych i zmartwionych o społeczeństwo !
Rc
3 lata temu
Nigdy nie czytałem wyborczej i nie będę czytal
ada
3 lata temu
honorowa ??? to oni mają honor ??? jaja sobie robią z ludzi
Polik
3 lata temu
Jak minister porównuje POLSKĘ do kupy kamieni to dla wyborczej było NIC, czy gw znalazła kase za Kiejkuty? za sprzedaż stoczni, FSO, kolejki na Kasprowy....CIECH-u......chyba że nikt nie dostał DO KIESZENI za zniżanie wartości.
8491
3 lata temu
do Stanczyk. Czy Ty w tym kiblu , to nie wisiales czasem glowa do dolu?.
...
Następna strona