Trump zapowiedział wyższe cła dla kupców ropy z Iranu. Jest reakcja Chin
Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że Chiny będą bronić swoich interesów po ogłoszeniu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa ceł na kraje handlujące z Iranem. ChRL jest największym odbiorcom irańskiego surowca.
Chiny stanowczo zareagowały na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił 25-procentowe cła na kraje prowadzące interesy z Iranem. Stanowisko w tej sprawie przedstawiła Mao Ning, rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych.
- Stanowisko Chin w kwestii ceł jest bardzo jasne: w wojnie celnej nie ma zwycięzców. Chiny będą stanowczo bronić swoich uzasadnionych praw i interesów - powiedziała Mao Ning podczas briefingu prasowego.
Trump, korzystając z portalu Truth Social, w nocy z poniedziałku na wtorek ogłosił natychmiastowe wprowadzenie ceł. Chociaż nie sprecyzował, które kraje będą dotknięte restrykcjami, uznał je za „ostateczne i wiążące”.
"Na Podkarpaciu to byłoby za dużo". Tak płacą w Polsce
Decyzja amerykańskiego przywódcy jest związana z krwawo tłumionymi protestami w Iranie. Według relacji świadków, służby strzelają do ludzi z ostrej amunicji. Donald Trump ostrzegł, że USA mogą zdecydować się na działania militarne, jeśli wobec demonstrantów w Iranie będzie stosowana przemoc.
Ważny dostawca dla Chin
Mao Ning zaznaczyła w chińskim stanowisku wyraziła poparcie dla stabilności w Iranie i sprzeciwiła się groźbom użycia siły. Wyraziła nadzieję na działania wszystkich stron na rzecz pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie, podkreślając, że Chiny monitorują sytuację.
Analitycy podkreślają, że celem Pekinu jest umocnienie swojej pozycji na Bliskim Wschodzie jako alternatywy dla wpływów amerykańskich. Chińska Republika Ludowa sukcesywnie zacieśnia współpracę z Iranem, żeby zabezpieczyć swoje interesy energetyczne i osłabić presję Zachodu na reżim.
Chiny importują około 43 milionów baryłek ropy miesięcznie z Iranu, co stanowi około 90 proc. irańskiego eksportu tego surowca i około 13,6 proc. chińskich zakupów ropy naftowej. Według firmy analitycznej Vortexa, około 65 proc. całkowitej ropy i kondensatu transportowanego przez Cieśninę Ormuz z Iranu trafia do Chin.
Tymczasem agencja Reutera podała, że na irańskich tankowcach znajduje się rekordowa ilość ropy, odpowiadająca około 50 dniom produkcji. Według ekspertów wynika to z ograniczeń sprzedaży surowca do Chin, z jakimi mierzy się Iran oraz obaw przed atakami ze strony USA.
Źródło: PAP