Zboże z Ukrainy wróci do Polski? UE naciska. "Przypomnę im"

Unijny komisarz rolnictwa Christophe Hansen podejmie dialog z polskimi władzami na temat zniesienia zakazu importu ukraińskich produktów rolnych. Nawet jeśli te ograniczenia politycznie mają sens, to ekonomicznie nie - zaznaczył w rozmowie z PAP. Do negocjacji ma dojść w czwartek i piątek.

UE chce zniesienia embargo na ukraińskie produkty rolneUE chce zniesienia embargo na ukraińskie produkty rolne
Źródło zdjęć: © LightRocket via Getty Images, SOPA Images | Pavlo Gonchar
Piotr Bera

Hansen spotka się w Polsce m.in. z ministrami: rolnictwa Stefanem Krajewskim oraz finansów Andrzejem Domańskim. Wystąpi również w Sejmie.

- Komisja Europejska jest w stałym kontakcie z władzami Polski, Słowacji i Węgier w tej sprawie, ponieważ ograniczenia importowe oczywiście stoją w sprzeczności z pogłębioną i kompleksową umową o wolnym handlu, którą zawarliśmy z Ukrainą - ocenił Hansen.

Armie NATO biją się o polski produkt. Wycena 44 miliardów złotych

- Będziemy kontynuować dialog (z ministrami polskiego rządu - PAP), ale przypomnę im również, że w ramach umowy o wolnym handlu mamy bardzo konkretne bezpieczniki, które zabezpieczają interes polskich rolników - powiedział Hansen. W jego ocenie "nawet jeśli te ograniczenia politycznie mają sens, to ekonomicznie nie", a dostępne dane wyraźnie przeczą konieczności ich utrzymywania.

Dodał, że nie będzie spekulował na temat żadnych kroków, jakie KE może podjąć, jeśli Polska będzie utrzymywać embargo na import ukraińskich produktów. Nie chciał też powiedzieć, czy i ewentualnie kiedy KE może się zdecydować na wszczęcie procedury o naruszenie prawa UE.

- Nie powinniśmy zapominać, że istnieje nie tylko import, ale także eksport. W Polsce odwiedzę chociażby Podlasie, które ma bardzo silne mleczarstwo. Tymczasem w ramach umowy z Ukrainą zliberalizowaliśmy eksport mleka w proszku, a także mleka fermentowanego, więc istnieje również ogromny potencjał zbytu dla polskich produktów - zaznaczył.

Koniec z ograniczeniami?

Przyznał, że po zliberalizowaniu handlu z Ukrainą po rosyjskiej inwazji w 2022 r. w krajach sąsiednich, takich jak Polska, ale także Bułgaria i Rumunia, wystąpiły zakłócenia.

- Zostały one jednak rozwiązane dzięki głębokiej i kompleksowej umowie o wolnym handlu (obowiązuje od listopada 2025 r.), która obecnie przewiduje znacznie niższe kontyngenty - ocenił Hansen.

Jak zaznaczył, ograniczenia importowe zagrażają funkcjonowaniu rynku wewnętrznego.

Polacy nie zjedzą całej żywności, którą produkują; jest więc eksport i import. Sprawny rynek wewnętrzny jest siłą Unii - powiedział Hansen. Zadeklarował, że KE będzie kontynuować dialog z Polską na temat embarga.
Wybrane dla Ciebie