Urzędnicy mają dość. Zapowiadają "protest żółtych kamizelek" i żądają lepszych płac

W rządowych instytucjach brakuje pracowników. Bezskuteczne pozostają poszukiwania ponad 500 pracowników. Chętnych do pracy dla rządu nie ma.

Żółte kamizelki w Polsce: urzędnicy chcą podwyżek płac. Czy ruch się rozprzestrzeni?
Źródło zdjęć: © iStock.com
Przemysław Ciszak

Trzy lata temu kancelaria premiera poszukiwała 100 pracowników. Dziś ta liczba wzrosła pięciokrotnie. Ponad pół tysiąca oferty, głównie dla specjalistów pozostaje bez odpowiedzi – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jednak nie tylko brak rąk do pracy jest problemem dla rządu. Urzędnicy już zapowiedzieli, że jeśli ich płace nie wzrosną, pójdą w ślady policjantów, pracowników sądów i nauczycieli. "Urzędnicza grypa" wisi więc w powietrzu.

Zanim protest przyjmie radykalną formę, spróbują łagodniejszych form nacisku – pisze DGP. Już za tydzień urzędnicy założą żółte kamizelki nawiązujące do protestów we Francji.

L4 nauczycieli to początek. W styczniu decyzja o tym co dalej

Póki co nie wyjdą na ulice, aby walczyć o swoje, ale w jaskrawych kamizelkach z hasłami: ”Godna praca, dość jałmużny”, będą wykonywać swoje obowiązki. Tak protestować będą urzędnicy lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Pytanie czy to przyniesie skutek. Rząd bowiem z obawy przed krytyką nie chce podwyższać wynagrodzeń urzędnikom – pisze DGP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie