W Niemczech szykują się na powódź stulecia. Ekspert IMGW mówi, czy coś grozi Polsce

Niemcy spodziewają się bardzo intensywnych opadów deszczu. W piątek w niektórych regionach mogą one wynieść nawet 220 l/metr. Grzegorz Walijewski, ekspert IMGW, wyjaśnia, czy coś grozi Polsce. - Podtopienia, zalania, urban floody, problemy komunikacyjne - wymienia.

Niemcy spodziewają się rekordowych opadów deszczuNiemcy spodziewają się rekordowych opadów deszczu
Źródło zdjęć: © Flickr, X | David CC BY 2.0
Robert Kędzierski

Niemcy spodziewają się w piątek ulewnych deszczy, które mogą przynieść do 220 litrów wody na metr kwadratowy. Tamtejsi eksperci ostrzegają przed ryzykiem "powodzi stulecia". Groźnie może być szczególnie w Bawarii.

"Będzie lało przez wiele godzin. Przez dwie godziny może spaść nawet 10-15 litrów na godzinę, potem znów nastąpi faza ze słabszym deszczem rzędu 3 litrów na godzinę" - wyjaśnia w rozmowie z "Bildem" meteorolog Marcel Schmied.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak sprzedaje roboty warte miliony. Utrze nosa gigantowi? Cezary Kozanecki w Biznes Klasie

W Polsce zagrożenie powodziowe realne, choć mniejsze niż u sąsiadów

Czy w Polsce również możemy spodziewać się intensywnych opadów? Weekendowa aura zapowiada się w Polsce burzowo i deszczowo, niosąc ze sobą ryzyko lokalnych podtopień. Choć sytuacja hydrologiczna będzie poważna, "powodzi stulecia" nie należy się spodziewać.

Grzegorz Walijewski, zastępca Dyrektora Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju, wyjaśnia, co widać w prognozach.

- Polska leży w klimacie, gdzie powodzie były, są i będą - podkreśla na wstępie ekspert. Jak tłumaczy, prawdopodobieństwo wystąpienia tzw. powodzi stuletniej wynosi - zgodnie z nazwą - 1 procent, ale nie można go lekceważyć.

Tak takie powodzie mogą się pojawić również w Polsce i ważne - pojawiały się - zaznacza ekspert IMGW. Jednocześnie uspokaja, że choć sytuacja będzie poważna, to nie aż tak dramatyczna jak w Niemczech.

Walijewski prognozuje, że w sobotę nasz kraj znajdzie się w zasięgu niżu znad Czech, w dość wilgotnym i ciepłym powietrzu o stosunkowo dużej chwiejności.

- W związku z tym burze będą możliwe w całym kraju - mówi. Jak wskazuje, występować będą głównie jako izolowane komórki, a największym zagrożeniem staną się opady deszczu do około 30 mm.

Synoptycy IMGW spodziewają się większych sum opadów w zachodniej i południowej części Polski, gdzie zawartość wilgoci w atmosferze jest wyraźnie wyższa, a lepsze warunki kinematyczne sprzyjają organizowaniu się burz w rozleglejsze struktury wielokomórkowe. - Na tym obszarze sumy opadów będą dochodzić do 40-50 mm - mówi Grzegorz Walijewski.

- Większych sum opadów należy spodziewać się na zachodzie i południu kraju, gdzie zawartość wilgoci w kolumnie powietrza jest wyraźnie większa, a korzystniejsze warunki kinematyczne będą sprzyjać lepszej organizacji burz w większe struktury wielokomórkowe. Na tym obszarze sumy opadów będą dochodzić do 40-50 mm - wylicza ekspert IMGW.

W całym kraju burzom towarzyszyć będą porywy wiatru do 75 km/h. Istnieje też zagrożenie opadami gradu, zwłaszcza na zachodzie i południu kraju, jego średnica może dochodzić do 2-3 cm - dodaje.

Ekspert podkreśla, że choć pierwsze burze pojawią się już przed południem, to apogeum ich aktywności przypadnie na godziny popołudniowe.

Ekspert IMGW: w Polsce możliwe problemy komunikacyjne

Wśród potencjalnych skutków nawałnic Walijewski wymienia tzw. powodzie miejskie, ale nie tylko.

Efekt burz - podtopienia, zalania, urban floody (zalanie gruntów i nieruchomości w miastach - przyp. red.), problemy komunikacyjne, chwilowe wezbrania. Ale nie to, co prognozują w Niemczech - mówi ekspert.

Wybrane dla Ciebie