We Francji tęsknią za Polakami. Owoce i warzywa na zmarnowanie?

Francuscy rolnicy i przedsiębiorcy cierpią przez koronawirusa. I brak Polaków, którzy zamiast jak co roku pracować przy zbiorach, zostali w kraju. Jak mówią, nie chcą zatrudniać rodaków, bo potrzebują "prawdziwych pracowników".

We francuskich sadach pusto. Brakuje Polaków, którzy zazwyczaj o tej porze pracowali tam przy zbiorach owoców i warzyw
Źródło zdjęć: © Pixabay
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

"Bez zagranicznych pracowników nie damy rady" skarżą się francuscy rolnicy. Ich problemy opisuje "Rzeczpospolita".

A chodzi o bardzo dużą liczbę gospodarstw, bo nawet kilkaset. Zazwyczaj o tej porze uwijali się tam pracownicy z Polski, Ukrainy czy Rumunii. Dziś nie pracuje tam praktycznie nikt.

Efekt? Gnijące truskawki i inne owoce. Problem widoczny jest szczególnie na południu, gdzie dojrzewają one znacznie szybciej niż w północnych regionach kraju.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

- Mam teraz 30 pracowników, a potrzebuję 200 i to codziennie. Ci, którzy się zgłaszają nie mają pojęcia o pracy na roli, więc kiedy dzwonią zgłaszając się do pracy, mówię, żeby nie przyjeżdżali - mówi "Le Figaro" jeden z rolników z okolic Paryża.

Skąd taka niechęć do rodaków? - Z rozmów wynika,że zostali bez pracy i chętnie by sobie poodpoczywali za niezłe pieniądze na wsi, zwłaszcza,że pogoda jest taka ładna. A ja potrzebują prawdziwych pracowników, najchętniej Polaków, albo Ukraińców którzy pracowali u mnie rok temu - wyjaśnia.

Według szacunków francuskich instytucji, już w tej chwili brakuje we Francji około 200 tys. pracowników sezonowych. I choć ich sprowadzenie jest już dozwolone, to wielu z nich nie ma jak dotrzeć do Francji. Połączenia lotnicze są odwołane, a transport drogowy znacznie utrudniony.

Zresztą problem dotyczy nie tylko jednego kraju. Podobne trudności ze znalezieniem pracowników mają chociażby gospodarstwa rolne w Belgii czy Hiszpanii.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie
Atak USA na Wenezuelę. Kuba już odczuwa skutki. Zaczyna brakować benzyny
Atak USA na Wenezuelę. Kuba już odczuwa skutki. Zaczyna brakować benzyny
Etaty dla robotów. Padł negatywny rekord. "To znak czasów"
Etaty dla robotów. Padł negatywny rekord. "To znak czasów"
Jest potwierdzenie. Wiadomo, kiedy UE podpisze przełomową umowę z Mercosurem
Jest potwierdzenie. Wiadomo, kiedy UE podpisze przełomową umowę z Mercosurem
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Miliarder Sergey Brin opuszcza Kalifornię, obawiając się nowego podatku dla bogaczy
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Problemy na Lotnisku Chopina z powodu śniegu. Są przekierowane i odwołane loty
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Rosną ceny nowych samochodów w Rosji. Wskazali powód
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Minister Domański krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Hipokryzja"
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Rośnie napięcie w Iranie. Linie lotnicze wstrzymują loty
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Startup Elona Muska od sztucznej inteligencji z wielomiliardową stratą
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Zauważyli wyraźny trend na polskich drogach. Winny "fenomen na skalę europejską"
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku
Sanatorium na NFZ czy prywatnie? Oto ile zapłacimy w 2026 roku