Wegańskie burgery to burgery. Europosłowie zdecydowali

Burger bez mięsa może być nazywany burgerem, zdecydowali posłowie Parlamentu Europejskiego. To porażka związków hodowców, którzy uważali, że bezmięsne burgery wprowadzają klientów w błąd.

wege burgerWegański burger to burger - uznali posłowie PE
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | amirali mirhashemian
Mateusz Madejski

Copa-Cogeca, największa europejska organizacja zrzeszająca związki rolnicze, chciała, żeby nazwy "stek" czy "burger" zostały zarezerwowane dla dań z mięsa.

Tymczasem w całej Europie rośnie popularność dań wegetariańskich oraz wegańskich. W ostatnich latach coraz szerzej dostępne były roślinne burgery, kiełbaski czy steki.

Zdaniem Copa-Cogeca takie nazwy wprowadzają klientów w błąd. Organizacja argumentowała, że ci, kupując steka czy burgera, liczą, że otrzymają produkt z mięsa, a nie z produktów pochodzenia roślinnego.

Zakaz jedzenia i palenia na ulicy. Policja stawia sprawę jasno

Z tą argumentacją nie zgodzili się jednak posłowie Parlamentu Europejskiego. Ich brak zgody na zakaz oznacza, że sklepy i restauracje na terenie całej Unii będą ciągle mogły nazywać bezmięsne dania stekami czy burgerami.

Europejska Organizacja Konsumencka już pochwaliła parlamentarzystów za decyzję. "Sojowe steki w żaden sposób nie wprowadzają klientów w błąd. O ile oczywiście będzie wyraźne zaznaczenie, że jest to produkt wegański czy wegetariański" - czytamy w jej oświadczeniu.

Przeciw zakazowi były też najważniejsze organizacje ekologiczne, w tym WWF czy Greenpeace. Te, choć promują żywność bez mięsa, uznają, że taki ruch byłby "narażaniem debaty na temat weganizmu na kpiny".

Wybrane dla Ciebie