Airbus zmienia zdanie i idzie do sądu ws. caracali

Airbus Helicopters wycofuje się z europejskiego arbitrażu. W sprawie zerwanego kontraktu na caracale będzie dochodził swoich praw przed polskimi sądami. Skąd decyzja firmy? Wszystko przed wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w innej sprawie.

Aribus chce się sądzić z Polską przed polskim sądem
Źródło zdjęć: © Lukasz Szelag/REPORTER

Airbus Helicopters wycofuje się z europejskiego arbitrażu. W sprawie zerwanego kontraktu na caracale będzie dochodził swoich praw przed polskimi sądami. W grę mogą wchodzić gigantyczne odszkodowania.

O tym, że spółka zrezygnowała z arbitrażu, poinformowała Prokuratoria Generalna. Podała jednocześnie, że Airbus nie zrzeka się żadnych roszczeń wobec Polski. I rzeczywiście - spółka szybko wydała oświadczenie, że będzie dochodzić swoich roszczeń przed sądami w Polsce.

Zerwany przetarg na caracale. Airbus zmienia zdanie po wyroku Trybunału

Skąd ta zmiana? Airbus tłumaczy, że powodem decyzji jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w podobnej sprawie. Arbitraż miał się opierać na umowie o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji, znanej jako BIT. W analogicznej sprawie Trybunał jednak uznał, że umowa jest sprzeczna z prawem UE.

Szczerba u Sierakowskiego o caracalach: nasuwa się słowo "dyplomatołki"

Na razie nie wiadomo, czego Airbus będzie domagał się od polskiego rządu. Może to być zarówno odszkodowanie ze względu na poniesione koszty przygotowania się do kontraktu, jak i takie, które uwzględniałoby potencjalne zyski z kontraktu. W tym drugim przypadku koszty dla polskiego rządu byłyby oczywiście znacznie większe.

W kwietniu 2015 r. Polska wstępnie wybrała ofertę Airbus Helicopters na dostarczenie 50 helikopterów H225M Caracal za 13,5 mld zł. W październiku 2016 r. jednak polski rząd wycofał się z dalszych rozmówi z Airbusem i kontraktu ostatecznie nie podpisano.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie