Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
906 byłych i obecnych pracowników walczy ze skarbówką w sądach. Inne oblicze reformy ujawnił wiceminister

906 byłych i obecnych pracowników walczy ze skarbówką w sądach. Inne oblicze reformy ujawnił wiceminister

Przed sądami rozpoczęły się sprawy byłych i obecnych pracowników KAS. Żądają zmiany warunków pracy Fot. JAN ZDZARSKI JR/EAST NEWS
Przed sądami rozpoczęły się sprawy byłych i obecnych pracowników KAS. Żądają zmiany warunków pracy

Prawie tysiąc byłych pracowników skarbówki walczy w sądach z Krajową Administracją Skarbową. Po reformie nie było dla nich miejsca, nie przyjęli nowych warunków pracy lub zostali pracownikami cywilnymi. I nie podoba im się to. - Przy tak ogromnej skali przedsięwzięcia, mogły wystąpić sytuacje budzące niezadowolenie - odpowiada Marian Banaś, wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej. Rozprawy już się zaczęły.

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Tak można skomentować reformę i stworzenie Krajowej Administracji Skarbowej z perspektywy niektórych pracowników. KAS istnieje od 1 marca tego roku. To właśnie wtedy dokonała się istna rewolucja w skarbówce. Nie wszyscy jednak są z niej zadowoleni.

- Zostaliśmy pozbawieni wszystkiego. Munduru, uposażenia, dodatków - opowiada lokalnej prasie Andrzej. Przez ostatnie 25 lat pracował w skarbówce. Po reformie i stworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej jest już cywilem. Przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Białymstoku walczy o przywrócenie do pełnej służby.

Takich rozpraw przed polskimi sądami w najbliższym czasie będzie więcej. W całej Polsce jest prawie tysiąc byłych i obecnych pracowników, którzy sądzą się ze zreformowaną skarbówką. Takie informacje ujawnił Marian Banaś, wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich.

- Z uwagi na to, że reforma dotyczy ponad 60 tysięcy pracowników i funkcjonariuszy, nie można wykluczyć, że przy tak ogromnej skali tego przedsięwzięcia mogły wystąpić sytuacje budzące niezadowolenie - przyznaje w odpowiedzi wiceminister finansów.

O kadrowe zawirowania w skarbówce pytał go poseł Marek Rząsa z Platformy Obywatelskiej. Niedawno otrzymał odpowiedź.

Zobacz także: Ukraińskie samochody rejestrowane w Polsce. O co tu chodzi?

 


 

Niezadowolenie w sprawy sądowe przekuło 906 osób. A mogło być więcej. Jak wynika z odpowiedzi, 2664 osoby nie otrzymały propozycji pozostania w skarbówce, kolejne 512 nie zgodziło się na nowe warunki. A to również oznaczało odejście z KAS. Łącznie z pracą pożegnało się 3,1 tys. osób.

źródło: odpowiedź wiceministra finansów Mariana Banasia na poselską interpelację

Odpowiedź wiceministra wskazuje jednak na jeszcze kilka ciekawych aspektów reformy Krajowej Administracji Skarbowej. Z pracą pożegnała się większość osób z osiągniętym już wiekiem emerytalnym.

Z 1953 osób - które w momencie reformy osiągnęły już wiek emerytalny - z pracą pożegnało się aż 1313 osób. Miejsca w KAS nie było też dla tych, którzy mieli przeszłość w PRL. Z pracy wyleciały 152 osoby, które w latach od 1944 do 1990 pracowały w organach bezpieczeństwa państwa. To m.in. ludzie z przeszłością w Milicji Obywatelskiej, Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego czy w Informacji Wojskowej.

Jak wynika z odpowiedzi na interpelację - najwięcej osób pożegnało się ze skarbówką w Warszawie. Tam propozycji pozostania w KAS nie usłyszało 590 osób. Kolejne 69 osób po prostu nie przystało na nowe warunki.

Marian Banaś ujawnia też, jak kształtowały się zarobki w skarbówce. 3,5 tys. obecnych pracowników izb skarbowych usłyszało na początku reformy propozycję obniżenia wynagrodzenia. O podwyżkach z kolei usłyszało 32 tys. pracowników.

Wiceminister informuje też, ile osób straciło status funkcjonariusza i zostało zwykłymi cywilnymi pracownikami. Taki zawodowy spadek zaliczyło 3,8 tys. osób. Z kolei awanse do służby świętować mogło nieco ponad 600 osób.

- Wszelkie przekazywane uwagi i informacje związane z procesem wdrożenia Krajowej Administracji Skarbowej były i są analizowane w toku procesu decyzyjnego - podkreśla wiceminister Banaś. - Opinie na temat funkcjonowania (KAS - red.) są istotnym źródłem wiedzy, która będzie wykorzystywana w projektowaniu działań doskonalących procesy transformacji czy też planowanego jej rozwoju - dodaje.

Ale walczący w sądach pracownicy i byli pracownicy to nie jest jedyny problem Mariana Banasia. W ostatnich tygodniach część funkcjonariuszy nie była zadowolona z wypłat. Pojawiały się nawet głosy o buncie w skarbówce. Więcej o sprawie można przeczytać tutaj. W komentarzach pod materiałami na ten temat obecni pracownicy żalili się, że więcej mogą dostać "na kasie" w dyskontach.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Alior
2017-10-15 09:05
To niech idą pracować do dyskont. Każdy pracownik budżetowy =stała pensja min krajowa i koniec tematu. Jak Chcą zarabiać więcej prywatny sektor.
Stoa
2017-10-14 15:51
PiS-iory podejmują decyzje, a zapłacimy mu - obywatele, bo to, że w większości sprawa Państwo przegra jest niemal pewne. Jesli pracownik powoduje szkodę w majątku firmy może być obciążony do wysokości trzech pensji. Ciekawe dlaczego posłowie powodujący swymi decyzjami ogromne straty Państwa nie ponoszą żadnej odpowiedzialności finansowej za swoje brakoróbstwo????????
Dron
2017-10-14 11:09
Oj, będą wióry lecieć, jak będziemy to drzewo pod nazwą pis rąbać!!! Oj będą!!! Już za dwa lata!!!
Pokaż wszystkie komentarze (29)