Panama Papers. David Cameron przyznał, że miał udziały w funduszu powierniczym offshore

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron przyznał w czwartek, że miał udziały w funduszu powierniczym utworzonym przez jego zmarłego ojca i zarejestrowanym na Bahamach. W 2010 r. sprzedał je za 30 tys. funtów (37 tys. euro) na kilka miesięcy przed objęciem urzędu premiera.

Obraz
Źródło zdjęć: © Andrzej Iwanczuk/REPORTER

W wywiadzie dla telewizji ITV Cameron oświadczył, że "nie ma niczego do ukrycia" oraz że zapłacił w Wielkiej Brytanii wszystkie podatki wynikające ze sprzedaży tych udziałów.

Premier odpowiadał na pytania dotyczące Blairmore Investment Trust, funduszu powierniczego założonego przez jego ojca Iana Camerona, który zmarł w 2010 r. Cameron już od kilku dni jest pod presją mediów i opozycji domagających się, aby ujawnił szczegóły swoich operacji finansowych na fali skandalu związanego z ujawnieniem tzw. "Panama Papers".

W środę urząd premiera na Downing Street opublikował oświadczenie, które głosi, że premier i jego rodzina nie uzyskiwały żadnych korzyści z Blairmore Investment Trust.

Według niektórych źródeł Cameron opublikuje swoje zeznania podatkowe, prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu.

"Panama Papers", czyli ok. 11,5 mln dokumentów, które wyciekły z mieszczącej się w Panamie kancelarii adwokackiej Mossack Fonseca, pokazują, jak bogaci i możni tego świata ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych.

Obraz

Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Potwierdziła, że dokumenty są autentyczne.

Dokumenty z lat 1977-2015 ujawniło w niedzielę Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), sugerując, że 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz ich rodziny, bądź krąg przyjaciół, ma powiązania z tajnymi firmami offshore.

Wybrane dla Ciebie