Notowania

rząd
27.06.2016 18:33

Rafalska: Kwota minimalnej emerytury i zasady waloryzacji są opracowywane

- Wysokość minimalnej emerytury i renty oraz wariant zasad waloryzacji emerytur i rent w 2017 r. są jeszcze omawiane - powiedziała PAP minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Rada nie przyjęła wspólnego stanowiska w tej sprawie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Paweł Supernak)

- Wysokość minimalnej emerytury i renty oraz wariant zasad waloryzacji emerytur i rent w 2017 r. są jeszcze omawiane - powiedziała minister rodziny i pracy Elżbieta Rafalska. Rada nie przyjęła wspólnego stanowiska w tej sprawie.

Rafalska, która w poniedziałek przedstawiła Radzie Dialogu Społecznego stanowisko strony rządowej w sprawie proponowanego wskaźnika wzrostu emerytur i rent w 2017 r., powiedziała, że przygotowywane warianty będą się mieściły w granicach kwot przeznaczonych na przyszłoroczną waloryzację oraz rezerwy na ewentualny jednorazowy zasiłek, dla otrzymujących najniższe świadczenia.

Rafalska przypomniała, że ustalona przez Radę Ministrów propozycja wskaźnika, to wzrost wszystkich świadczeń o 0,88 pkt. proc. ponad w stosunku do obecnych kwot. Na ten cel zarezerwowane zostanie - według założeń budżetowych - 1 mld 680 mln zł. Dodatkowo 1,5 mld zł będzie w rezerwie na jednorazowe dodatki.

Minister mówiła podczas posiedzenia, że rząd chciałby podnieść ustawową kwotę najniższego świadczenia emerytalnego i rentowego. "Taka jest wola Rady Ministrów i pani premier, żeby podnosić, natomiast, czy będzie to mechanizm jednoroczny, czy stały waloryzacyjny, to jeszcze dzisiaj nie wiemy. To jest przed nami" - powiedziała Rafalska dopytywana po posiedzeniu.

"Chcielibyśmy, żeby te najniższe emerytury były wyższe, ale żeby mówić konkretnie o propozycji kwotowej (ustawowej kwoty najniższej emerytury i renty - red.) musimy bardzo uważnie przeliczyć te środki, które będą w dyspozycji w 2017 r. na waloryzację i to co jest zarezerwowane na dodatki i wybrać taki wariant, który pozwoliłby nam na waloryzację i podniesienie najniższych emerytur" - powiedział Rafalska.

Powiedziała, że podniesienie ustawowej kwoty jest jednym z rozważanych wariantów. "To jest jeden z wariantów, być może przygotujemy jakieś rozwiązanie w oparciu o inne wskaźniki - uwzględniając sytuację gospodarczą, inflację. Ta praca koncepcyjna jest trochę przed nami. Niczego nie przesądzamy, poza tym, że musimy poruszać się w ramach tych środków finansowych, które są przeznaczone na 2017 r." - powiedziała.

Minister przypomniała, że podwyższenie kwoty najniższego świadczenia dotyczyłoby zarówno emerytur rolniczych, jak i wypłacanych przez ZUS. "Na ile nam starczy tych środków, to wymaga policzenia - ilu uprawnionych byłoby z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, ilu z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - z ZUS. Wtedy będziemy mówić o konkretnej kwocie" - odpowiedziała na pytanie, czy mogłaby ona wynosić 1000 zł.

Podczas posiedzenia RDS Henryk Nakonieczny z NSZZ "Solidarność" przekonywał, że kwota najniższych emerytur i rent powinna być podwyższona. Według wskaźników inflacji w latach 2008-15 powinny one wynieść obecnie 1014 zł i 94 gr dla emerytur i 778 zł i 26 gr dla rent. Od 1 marca 2016 r. kwota najniższych gwarantowanych świadczeń dla emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinnej wynosi 882 zł i 56 gr, a renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 676,75 zł.

Jego zdaniem formuła obliczania waloryzacji powinna się zmienić, bo obecnie emeryci i renciści "biedni biednieją szybciej, a bogaci bogacą się szybciej".

Również szef OPZZ Jan Guz przekonywał do rozmów o zmianach w systemie waloryzacyjnym. "Jednorazowe dodatki psują system - nie zmieniają najniższych świadczeń. Trzeba usiąść i rozmawiać, żeby to zmienić" - mówił.

W zeszłym tygodniu wiceminister rodziny i pracy Marcin Zieleniecki zapowiedział, że trwają prace nad propozycjami dotyczącymi podwyższenia kwoty najniższych świadczeń emerytalnych oraz przyszłorocznej waloryzacji rent i emerytur. Mówił wtedy, że resort rozważa jednorazowe podwyższenie poziomu najniższych świadczeń.

"Myślimy o oderwaniu - przynajmniej przy okazji przyszłorocznej waloryzacji w marcu 2017 r. - wzrostu najniższego świadczenia od wskaźnika waloryzacji" - powiedział Zieleniecki. Rozważana jest też wypłata jednorazowego dodatku dla osób o najniższych świadczeniach, jak w 2016 r.

Tagi: rząd, budżet, mrpips, rada dialogu społecznego, emerytury, wiadomości, gospodarka, porady, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-06-2016

zebroale najpierw musi być kasa na limuzyny,samoloty i podwyżki dla rządu i posłów a jak starczy to po 2 zł dla emerytów i tak ma być ciemnoto !!!!!!!!

28-06-2016

Prawdziwy katolikWaloryzacja powinna być procentowa i tylko o wskaźnik inflacji. Można ewentualnie nie zmniejszać świadczeń w przypadku deflacji-jak teraz. Na standard … Czytaj całość

28-06-2016

KrychaDzieciorobom po 500 +, leniom i specjalistom od unikania pracy - kolejne 200 lub 300 +, a mnie po 40 latach pracy przysługuje nadal 1200 (netto) … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (123)