Biały Dom zamierza sprzedać Tajwanowi uzbrojenie o wartości 1,42 mld dol.

Departament Stanu powiadomił w czwartek Kongres o zamiarze sprzedaży uzbrojenia Tajwanowi. Siedem kontraktów opiewa na sumę 1,42 mld dol. - podała rzeczniczka DS, Heather Nauert. W ocenie ambasadora ChRL w USA jest to sprzeczne z duchem porozumienia Xi-Trump.

Donald Trump, prezydent USA
Źródło zdjęć: © EPA/KEVIN DIETSCH

- Administracja formalnie powiadomiła Kongres o siedmiu umowach sprzedaży broni - zaznaczyła Nauert. I dodał, że "kontrakty zbrojeniowe mają wzmocnić zdolność Tajwanu do utrzymania niezbędnego poziomu samoobrony".

W ocenie rzeczniczki sprzedaż uzbrojenia Tajwanowi w niczym nie zmienia polityki Stanów Zjednoczonych wobec Chin i nie przekreśla poparcia Waszyngtonu dla koncepcji "jednych Chin".

W sobotę z internetu zniknie prawie 500 stron internetowych. Zobacz wideo:

Chiny mają inne zdanie

Optymizmu przedstawicielki Białego Domu nie podziela ambasador Chin w Stanach Zjednoczonych Cui Tiankai. Podczas przyjęcia wydanego w czwartek w ambasadzie ChRL w Waszyngtonie, dyplomata oświadczył, że "decyzja o nałożeniu amerykańskich sankcji na niektóre z chińskich firm, a przede wszystkim - sprzedaż broni Tajwanowi, to działania, które z całą pewnością zachwieją wzajemnym zaufaniem, jakie udało się zbudować obu stronom; stoi to również w sprzeczności z duchem porozumień z Mar-a-Lago" na Florydzie, gdzie, w rezydencji prezydenta Donalda Trumpa, w kwietniu, miało miejsce spotkanie na szczycie prezydenta Donalda Trumpa i przywódcy ChRL Xi Jinpinga.

Zgodnie z informacją udzieloną przez Heather Nauert Tajwan zakupi w USA nie tylko uzbrojenie, ale również towary i usługi techniczne związane z obsługą radaru wczesnego ostrzegania, a także systemu wykorzystującego amerykańskie naddźwiękowe pociski rakietowe klasy powietrze-ziemia (AGM-88 HARM) służące do niszczenia urządzeń radarowych przeciwnika, zwłaszcza systemów obrony przeciwlotniczej oraz komponenty do produkcji torped i pocisków balistycznych.

Poprzedni tak duży kontrakt zbrojeniowy został zrealizowany w grudniu 2015 r., gdy ówczesny prezydent USA Barack Obama ogłosił sprzedaż uzbrojenia Tajwanowi na łączną sumę 1,83 mld dol. - pisze w komentarzu agencja Reutera.

Reuters przypomina jednocześnie, że również w czwartek Biały Dom podjął decyzję o nałożeniu sankcji na dwóch obywateli ChRL i chińską firmę transportową za pomoc przy północnokoreańskim programie nuklearnym i rakietowym. Stany Zjednoczone oskarżyły też chiński bank o pranie pieniędzy dla reżimu w Pjongjangu.

Jak poinformowało amerykańskie ministerstwo finansów (skarbu), chodzi o Bank of Dandong oraz firmę Dalian Global Unity Shipping Co Ltd. Dwaj obywatele Chin objęci sankcjami to: Sun Wei i Li Hong Ri.

W ocenie komentatorów w USA decyzje te wskazują, że prezydent Donald Trump jest rozczarowany bezczynnością władz w Pekinie, gdy chodzi o wywarcie nacisku na Koreę Północną, co obiecał mu prezydent Xi. Mimo dobrego klimatu podczas rozmów w kwietniu na Florydzie, "Trump wydaje się być coraz bardziej zawiedziony polityką Pekinu w tym, co dotyczy Korei Płn. i handlu światowego" - pisze Reuters.

Decyzje te służą też zapewne wywarciu presji na Pekin przed spotkaniem Trumpa z Xi Jinpingiem w kuluarach szczytu G20 - spekuluje Reuters. O tym, że do takiego spotkania dojdzie zapewnił w czwartek doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego H.R. McMaster.

W grudniu krótko po zwycięstwie w wyborach Trump wywołał gniew w Pekinie, odbierając telefon z gratulacjami od prezydent Tajwanu Caj In-Weng. Chiny uznają Tajwan, który w 1949 r. oddzielił się od Chin kontynentalnych, za jedną ze swoich prowincji i źle patrzą na jakikolwiek oficjalny kontakt między wyspą a innymi krajami. USA przestrzegały dotąd "polityki jednych Chin" - trzy chińsko-amerykańskie komunikaty były podwaliną normalizacji stosunków między obu krajami.

Amerykańska ustawa o relacjach z Tajwanem została natomiast przyjęta przez Kongres w 1979 r. po nawiązaniu przez USA stosunków dyplomatycznych z Pekinem. Według jej postanowień Stany Zjednoczone zobowiązują się bronić wyspy w razie ataku Chin kontynentalnych.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem