Notowania

budownictwo
14-03-2018 (15:00)

"Wielka płyta" nie taka straszna. "Rzeczywistość nie wygląda tak źle, jak w filmach Barei"

W "wielkiej płycie" wciąż drzemie potencjał, twierdzą eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Adam Burakowski/REPORTER)
W wielkiej płycie wciąż drzemie potencjał, twierdzą eksperci

Ich żywotność przewidziano na nie mniej niż 50 lat, ale polscy inżynierowie uspokajają - bloki bezpiecznie postoją jeszcze lata. Mało tego, "domy z betonu" cieszą się popularnością wśród najemców i deweloperów, a eksperci mówią wręcz o ogromnym potencjale "wielkiej płyty".

Do dziś w "domach z betonu" mieszka około 12 mln Polaków. Choć dla wielu konstrukcje z prefabrykatów to relikt epoki PRL, to coraz więcej mówi się o zaletach tych domów. - Rzeczywistość nie wygląda tak źle, jak w filmach Barei – podkreśla Marcin Krasoń, ekspert rynku nieruchomości Home Broker.

Największe obawy w świadomości ludzi budzi fakt, że "gwarancja" na te konstrukcje wielkopłytowe powoli wygasa. Ich żywotność (orientacyjny projektowy okres użytkowania podawany w najnowszych edycjach norm) przewidziano bowiem na co najmniej 50 lat - podaje Instytut Techniki Budowlanej. A przecież pierwsze osiedla z wielkiej płyty zbudowano w Polsce w latach 50. Prawdziwy boom nastał na początku lat 70., a ostatnie dwa budynki tego typu zbudowano jeszcze w 2012 r.

Eksperci ITB prowadzą właśnie badania tych budynków – o czym pisaliśmy już w money.pl. Badania pilotażowe pozwalają wstępnie stwierdzić, że "ich stan techniczny nie wskazuje stopnia degradacji, świadczącego o zagrożeniu trwałości budynków" – deklaruje ITB w odpowiedzi na pytania money.pl.

Bloki z wielkiej płyty pod lupą ekspertów:

- Nie ma obaw. Nic się nie zawali. Budowaliśmy dobrze i solidnie – potwierdza w rozmowie z money.pl Andrzej Roch Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Jak tłumaczy, przede wszystkim dlatego, że "polska wielka płyta" różni się od innych. Zanim przystąpiono do montażu obiektów, jej projekt został znacznie ulepszony. Dzięki tym zmianom realizowane budynki stały się bardziej wytrzymałe. Przekonuje również, że faktyczny czas użytkowania naszych budynków z wielkiej płyty - zgodnie z wyliczeniami "ojca polskiego budownictwa wielkopłytowego" prof. Lewickiego - to około 100 - 120.

Eksperci Instytutu Techniki Budowlanej przyznają, że "obiegowa negatywna ocena jakości budynków wielkopłytowych wynika głównie z rozwiązań funkcjonalno-użytkowych budynków i mieszkań, będących skutkiem obowiązującego w okresie ich wznoszenia tzw. normatywu projektowania, a także z wieloletniego użytkowania elementów wykończeniowych i instalacyjnych". Te negatywne oceny, zdaniem ITB, nie dotyczą jednak aktualnego stanu bezpieczeństwa konstrukcji.

**Lepiej usytuowane, a przy tym tańsze**

Wytrzymałość "domów z betonu" to jednak nie główny powód dużej popularności wśród najemców i deweloperów. - Budownictwo wielkopłytowe ma jednak swoje zalety, na które coraz częściej kupujący zwracają uwagę – podkreśla Marcin Krasoń z Home Broker. - Są dobrze zlokalizowane, mają świetną infrastrukturę: szkoły, żłobki i przedszkola, sklepy, boiska czy zawiązaną społeczność sąsiedzką. Również zieleń wokół bloków jest znacznie lepsza: starszy i bogatszy drzewostan, skwery i ławeczki - wylicza.

Na pozytywne aspekty tego budownictwa zwraca uwagę również Andrzej Roch Dobrucki. - Przestrzeń między budynkami, w porównaniu z nowoczesną zabudową, jest znacznie większa. Budynki są również w znacznie lepszych lokalizacjach od tych nowych, budowanych na przedmieściach, jak i lepiej skomunikowane - wylicza prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

Jak przypominają eksperci, duża część tych budynków przeszła dodatkowo rewitalizację. Windy wymieniono na te nowoczesne, odnowiono klatki schodowe, zmodyfikowano domofony czy podjazdy do bram. Ich standard jest stale podnoszony.

- Na dużą skalę, od początku lat 90., rozpoczęliśmy w Polsce termomodernizację obiektów zrealizowanych z "wielkiej płyty". Te działania miały na celu dostosowanie do współczesnych norm - zaznacza Andrzej Roch Dobrucki. Jak przypomina, z tych budynków usunięto wszelkie szkodliwe elementy.

Poza tym, nie bez znaczenia jest również niższa cena tych mieszkań. - Różnica między ceną tych w bloku z "wielkiej płyty", a w nowym budownictwie - w tej samej lokalizacji - to od 10 do nawet kilkunastu procent – szacuje Marcin Krasoń.

**"Wielka płyta" niczym loft? **

Oczywiście nie popadajmy w hurraoptymizm. "Domom z betonu" nie brakuje wad. - Przede wszystkim ich architektura odbiega od dzisiejszych standardów, problemem bywa również brak miejsc parkingowych, nie ma garaży podziemnych, które zastąpić musi plac przed blokiem - zwraca uwagę ekspert Home Broker.

Wielkim mankamentem tego budownictwa są także małe pomieszczenia mieszkalne, ciasne klatki schodowe, nieefektywna wentylacja czy słaba infrastruktura, umożliwiająca sprawne funkcjonowanie osobom niepełnosprawnym.

Zdaniem ekspertów są to jednak mankamenty, które da się spokojnie zniwelować. Czy możliwa jest więc ich skuteczna modernizacja?

- Techniczna możliwość jest - przyznaje Andrzej Roch Dobrucki. Kraje zachodnie skutecznie poradziły sobie z kwestią "wielkiej płyty". Szczególnie w Niemczech zrobiono to ciekawie. Budynki, które nie odpowiadały nowoczesnym standardom budownictwa, zostały rozebrane, resztę natomiast rewitalizowano. Obniżono do pięciu kondygnacji i przeprojektowano całość budynku. Są więc skuteczne metody, w wyniku których mogą powstawać większe, nowoczesne mieszkania - przyznaje szef PIIB, ale zaznacza również, że jest to kosztowne przedsięwzięcie.

W Niemczech na modernizację "wielkiej płyty" tylko w latach 1990-2000 wydano około 30 mld euro. Dzięki temu rewitalizowano 500 tysięcy "betonowych mieszkań". Podjęto też decyzję o wyburzeniu blisko 400 tys. mieszkań, a odzyskane tereny zostały zagospodarowywane na nowo.

Przykładami takiego skutecznego wykorzystania potencjału "wielkiej płyty" może być choćby osiedle Krautersiedlung w dzielnicy Gorbitz w Dreźnie, które przebudowywano wykorzystując NRD-owską zabudowę, ale dodając nowoczesne rozwiązania. Innym przykładem może być osiedle Sachsendorf- Maslow w Cottbus albo francuskie Aubervillers pod Paryżem, gdzie bloki przekształcono w apartamentowce.

Czy betonowe osiedla mają szansę stać się modnymi na miarę budownictwa loftowego? - Istnieje taka możliwość. Być może nie będą wzorami współczesnej architektury, ale z pewnością będą piękniejsze niż dotychczas. W wielkiej płycie wciąż drzemie potencjał - konkluduje Andrzej Roch Dobrucki.

Tagi: budownictwo, wielka płyta, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
WP Money
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-03-2018

budowlaniecJa bym się nie obawiał o wielką płytę ,ale o te tandetne apartamentowce klecone z najtańszych materiałów one wytrzymają max 30-40 lat

15-03-2018

taaaa[QUOTE] "domy z betonu" cieszą się popularnością wśród najemców i deweloperów [/QUOTE]. Mówimy o osiedlach budowanych za PRL-u czy o … Czytaj całość

15-03-2018

staryCzyli niepotrzebnie straszycie ,nie jest tak żle a bloki z lat 80-90 postoją jeszcze wiele lat jak patrzę na technologię budowy deweloperów ( karton … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (226)

Wybrane dla Ciebie